Hotel był ** plus, więc spełnił oczekiwania. Jednak odległość od hotelu do miasta w żadnym wypadku nie odpowiadała, mieszkaliśmy naprawdę na polu kawałek za miastem :-) Nam, młodym ludziom, spacer nie przeszkadzał, ale naprawdę to była granica odległości.
PlażaNajbliższa plaża była trudno dostępna przez pola, krętymi ścieżkami, około 20 minut od hotelu. Była mała i niezbyt atrakcyjna, więc chodziliśmy na spacer do miasta. Nam to się opłacało, ale potrafię sobie wyobrazić, że dla innych osób byłby to duży problem, chodzić tak daleko w tym upale - około 30 minut do miasta :-)
WyżywienieŚniadania przez całe 11 dni takie same - chyba nie mają kucharza, więc ciągle melon, jogurt, musli, ciastka, szynka, ser, masło, miód, dżem. Nic więcej, przysięgam, ani razu nie było jajek, nic. Wszystko przygotowywała chyba tylko jedna wspomniana wcześniej pracownica :-)
ZakwaterowanieCzystość niezbyt dobra, pani sprzątająca przychodziła sporadycznie (2 razy w tygodniu), ani razu nie wytrzepała podłogi, może raz odkurzyła. Ogólnie personel to była jedna pani, która zajmowała się śniadaniami i była do północy również za barem. Pomagała jej starsza koleżanka, która ją zmieniała po południu. Sprzątaczka prawdopodobnie nie była nawet pracownikiem tego miejsca.
UsługiZero. chyba że powitaliśmy po przyjściu wieczorem z miasta, że bar hotelowy był otwarty do północy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate