Po dłuższym wahaniu dołączam naszą recenzję (z powodu braku nowszych recenzji). Za te pieniądze nie oczekiwaliśmy żadnego luksusu, ale mimo że wyjazd był "last minute", nie sądzę, że powinniśmy byli dostać pokój (czy raczej jaskinię bez okien, zatęchłą i z zapachem ścieków z toalety...) na parterze, gdzie wokół naszego tarasu przechodzili inni goście do baru-jadalni i do basenu. Ze strony personelu była letnia chęć zaoferowania zakwaterowania na pierwszym piętrze. Pokój mniejszy, podobnie usytuowany, malutki balkonik, na którym ledwo zmieściły się 2 krzesełka, również bez okna. Dlatego zostaliśmy na parterze - dzięki tarasowi. Na 3 gwiazdki zdecydowanie nie. Mimo że początek wakacji miał te trudności, to jednak spędziliśmy piękny tydzień, pełen przyjemnego kąpania się na wszystkich okolicznych dostępnych plażach oraz na wycieczce wynajętym samochodem (dzięki uprzejmości pani delegatki) - 2 dni około 85 euro + paliwo. Opłaca się wynająć na więcej dni... następnym razem. Bardzo pomógł nam przewodnik z mapą zakupiony w Czechach. Do Heraklionu lepiej autobusem - niedaleko hotelu, cena około 3 euro. Ale miasto trochę nas rozczarowało. Inne miejsca jak Agios Nikolaos - przepiękny widok na lokalne jezioro i bardzo ładne miasteczko! Chania i Rethymno również warte odwiedzenia.
PlażaLokalna plaża zatłoczona rosyjskimi turystami. Nie korzystaliśmy z niej zbyt wiele. Dwa leżaki + parasol za 7 euro. Miejsce na ręcznik też się znajdzie. Plaża jest wąska i długa. Około 15 minut pieszo jest kolejna mniejsza, ale ładniejsza plaża Psaromoura - otoczona skałami. Ścieżką nad nią odkryjecie przepiękne widoki na okolicę. Kolejna mniejsza plaża jest za wzgórzem od niej. Też warto ją odkryć. Nad nią luksusowe hotele z basenami. Może następnym razem zdążymy też odwiedzić jasne południowe plaże. Tydzień na Krecie minął bardzo szybko i to naprawdę za mało na odkrywanie naturalnych piękności wyspy.
WyżywienieŚniadanie serwowane (dopiero od 9.00) – na talerzyku 1 (słownie jedno) plasterek parodii na szynkę i 1 plasterek sera, jeden mini margaryn, miód i dżem. Dla tych, którzy lubią mięsne śniadanie, jak mój mąż – rozczarowanie... pieczywo wystarczyło, dalej w miseczce krem twarogowy, kawałek pomidora i ogórka. W weekend – chyba że przyjechali Francuzi i Anglicy, gospodarz zrobił coś w rodzaju szwedzkiego stołu. Szkoda, że nie było tak codziennie. Do picia filiżanka herbaty lub kawy i szklanka soku. Żadnego rozpuszczania się, czeski turysto!! Na pozostałe posiłki chętnie chodziliśmy do lokalnych nadmorskich tawern i rozkoszowaliśmy się lokalnymi specjałami. Bardzo przyjazna atmosfera. Kiedy przyszliście tam po raz drugi, witali was jak swoją rodzinę – bardzo miło. Również ten zwyczaj, gdy przed jedzeniem przynoszą małą przystawkę, a po jedzeniu domowe likiery i palenki, arbuzy lub wyśmienite desery... to bezbłędne! Reputację hotelu gospodarz poprawił świetnym lokalnym jedzeniem, które było tańsze niż w innych tawernach. Napoje i inne mieszane drinki również. Zdecydowanie polecamy spróbować! To bardzo poprawiło ogólne wrażenie o hotelu. Również to, że przy wczesnym wyjeździe na wycieczki starano się przygotować nam śniadanie na wynos (trochę pieczywa i kilka porcji margaryny, miodu i dżemu)... woleliśmy kupić coś w pobliskim markecie – dobrze zaopatrzonym.
ZakwaterowanieSzczerze mówiąc - pierwsze wrażenie dość szokujące! Trochę bardziej jak skansen.... Jedynym sposobem wentylacji i dostępem światła dziennego do pokoju są przesuwne drzwi wejściowe. Pokój ponury, klimatyzacja za dodatkową opłatą i trochę hałaśliwa. Po początkowym oswojeniu się z sytuacją zaczęliśmy szukać pozytywów... największym z nich był taras i fakt, że pokój był dla 3 osób, więc więcej miejsca. Aneks kuchenny niedostatecznie wyposażony dla tych, którzy lubią sami przygotowywać jedzenie. My, poza lodówką, z niego nie korzystaliśmy. Toaleta z prysznicem słabo wentylowana, malutka... podczas korzystania z toalety trzeba uważać, aby nie zahaczyć o umywalkę.
UsługiPrzyjemny basenik, zawsze czysty i ciepły. Świetna relaksacja po całodniowej wycieczce. Sprzątanie pokoju wystarczające.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate