Powiedziałbym, że za tę cenę (a mówimy tu o znacznej zniżce) zdecydowanie nie było warto. Dostrzegłbym plusy w uśmiechniętej obsłudze hotelu, wycieczkach po okolicy i lokalnej kulturze, ale jeśli chodzi o sam hotel i związane z nim usługi, to była to wielka katastrofa. Pokoje wyglądają jak z końca lat 90., hotel jest generalnie bardzo przestarzały (ale przynajmniej dość czysty i ciekawie zbudowany), infrastruktura hotelowa jest słaba, a basen mniejszy. Wybrałbym „plażę”, jeśli w ogóle można ją tak nazwać. To betonowy teren tuż przy morzu, pokryty piaskiem (wszędzie pełno kamieni), ponieważ jest to północna część wyspy, a pogoda jest bardzo wietrzna, co jest przyjemne w upalne dni, ale absolutnie nie sprzyja pływaniu i dostępowi do morza. Nie mówię tu o małych falach niebezpiecznych dla dzieci, ale o naprawdę dużym problemie, jeśli chce się wejść do morza z hotelowej „plaży”. Jedyną drogą jest wąski drewniany pomost, otoczony skałami i stale uderzany przez fale, więc co 15 sekund jest całkowicie pod wodą (widziałem kilku młodych ludzi, którzy wpadli, starszą parę, która nie była w stanie wydostać się bez pomocy innych, i kilka zgubionych kapci, japonek itp.), nie chcę sobie nawet wyobrażać, co mogłoby się stać z małym dzieckiem, gdyby porwała je fala. Tak więc, jako młoda para, poszliśmy nad morze poza podwyższoną plażą hotelową, po wielu skałach i bardziej jak wielka przygoda i skakanie w fale, ponieważ nic innego nie było możliwe (leżak, piłki...) i po kilku minutach byłeś wyczerpany i szczęśliwy, że wróciłeś. Z prawie 10 dni na morzu mieliśmy około 1 dnia bez wiatru, więc normalne pluskanie się w morzu było w tym miejscu całkowicie wykluczone. Na wyspie jest wiele pięknych miejsc i plaż, gdzie można idealnie pływać, niestety zdecydowanie nie w hotelu (trzeba wziąć pod uwagę, że w sezonie może być wietrznie przez cały pobyt) i z pewnością nie jest to miejsce dla dzieci, seniorów ani osób o ograniczonej sprawności ruchowej. Ogólnie rzecz biorąc, na Krecie jest wiele pięknych miejsc do zobaczenia, w których można pływać, ale niestety nie tutaj.
Zakwaterowanie
Przestarzałe pokoje, ładny balkon, standardowy poziom sprzątania. Ładne, zielone otoczenie hotelu, rośliny, kwiaty...). Ogólnie rzecz biorąc, okolica na Krecie jest bardzo ładna. Wybraliśmy się na kilka wycieczek (wąwozy, różowa plaża, archeologia), wypożyczyliśmy samochód. Oczywiście wszędzie jest mnóstwo turystów, ale okolica i krajobrazy są naprawdę piękne.
Wyżywienie
Nie jesteśmy wybredni, więc oczywiście zawsze jedliśmy, ale jeśli chodzi o różnorodność, świeże owoce, wybór mięs, ryb, deserów, to było to co najwyżej przeciętne, na pewno nie imponujące, a tego prawdopodobnie można oczekiwać w takim miejscu i na takich wakacjach.
Obsługa w hotelu
Wspomniana hotelowa „plaża” to osobny rozdział. Leżaki wyglądały, jakby ktoś kupił je w najtańszym markecie hobbystycznym jakieś 15 lat temu, a stan odpowiadał temu. Mała „siłownia” była w porządku, jeśli chodzi o podstawowe potrzeby, ale najbardziej zniechęciły mnie korty tenisowe, których prawdopodobnie nikt nigdy nie widział albo były całkowicie zarośnięte trawą, a plac zabaw na plaży znajdował się tuż obok hotelu, na środku pola (rozsypany piasek, kiepska siatka, zniszczone ogrodzenie, i tyle). Sprzęt był albo nieistniejący, albo w opłakanym stanie, jak na 4*. Byłem w Grecji kilka razy, więc jestem dość przyzwyczajony do ich stylu życia, przyznawania gwiazdek i „nierzetelności”, i pod wieloma względami podoba mi się ich wolnomyślność, ale za tę cenę nigdy nie trafiłem na tak słaby hotel.
Plaża
Słaby dostęp do wody, wszędzie duże skały, kiepskie leżaki, świetne fale dla miłośników adrenaliny, ale ogólnie brak możliwości normalnego pływania w morzu. Chętnie wróciłbym na Kretę, ale zdecydowanie nie do północnej części. Najlepiej na południe lub zachód.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate