Ogólnie przeważa pozytywne wrażenie, ale początek wakacji był zepsuty.
PlażaPlaża w porządku, prywatna, bezpieczna, czysta, serwis plażowy również OK. Co nas zaskoczyło, chyba przeoczyliśmy to w ofercie, że hotel nie miał basenu, czego nam brakowało ze względu na córkę.
WyżywienieBardzo dobra, na wysokim poziomie. Najlepsze były kolacje. Obiady słabsze, raczej w formie fast-foodów i przekąsek. Bufet śniadaniowy w porządku.
ZakwaterowanieZapłaciliśmy za pokój z widokiem na morze i/lub port. Dostaliśmy pokój z częściowym widokiem na port i ulicę. Pokój na najwyższym piętrze (bezpośrednio pod dachem) był nagrzewany przez słońce od około godziny 12 aż do zachodu, przez co w pokoju było jak w saunie. Dla dziecka temperatura była całkowicie nie do zniesienia. Biorąc pod uwagę, że naprawdę prosiliśmy o widok na morze, aby móc cieszyć się siedzeniem na balkonie, gdy córka będzie spać, byliśmy nie tylko rozczarowani widokiem, ale właściwie nie było możliwe siedzenie na balkonie, ponieważ balkon nie miał żadnego zadaszenia (parasol, osłona, ...) i bylibyśmy na nim upieczeni. Co więcej, pierwszego dnia najpierw „zapomnieli” włączyć klimatyzację, a potem przyznali, że klimatyzacja nie działa. Tak więc gotowaliśmy się w pokoju aż do północy. W końcu drugiego dnia wymienili nam pokój na parterowy z bezpośrednim dostępem do morza, ale nie uważam tego za zasługę agencji. Szczerze mówiąc, gdy na recepcji pytałam, czy moglibyśmy się przenieść bliżej morza, odpowiedzieli, że „agencja nie napisała wymogu, że chcemy mieć widok na morze”. Ponieważ tę prośbę podkreślaliśmy i omawialiśmy kilka razy, byliśmy bardzo rozczarowani i poważnie nadszarpnęło to nasze zaufanie do Invii. Przynajmniej tę uwagę, że widok lub położenie pokoju są dla nas jako klientów ważne, mogliście przekazać hotelowi. Za to dopłaciliśmy. Przeniesienie się do drugiego pokoju następnego dnia w zasadzie pozbawiło nas pełnego dnia urlopu. Poza tym pokój na parterze, bezpośrednio przy recepcji, miał kiepskie drzwi i uszczelnienie, praktycznie cały dzień aż do późnych godzin wieczornych słyszeliśmy wszystko z recepcji, lobby i baru.
UsługiW zasadzie oprócz zakwaterowania i wyżywienia hotel nie zaoferował nam żadnych dodatkowych usług. Personel był miły, ale czasami pracował chaotycznie, a kilka osób wyrażało niezadowolenie z faktu, że składamy zamówienia, jakbyśmy im przeszkadzali. Mimo że w wymaganiach wpisaliśmy „hotel przyjazny dzieciom”, Rieviera Dei Fiori nie jest szczególnie „przyjazny dzieciom”.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate