Narty świetne, kierowcy super. Jednak reszta to wielkie rozczarowanie. Rzekomo hotel trzygwiazdkowy, ostatecznie jednak rzekomo dwie gwiazdki. Pokoje okropne, łóżka jak dostawki, prawie nie dało się na nich ruszyć. Zimą do przykrycia tylko prześcieradło i bardzo stary koc. Jedzenie przeciętne. Sprawiało wrażenie, że to, czego dziś nie zjemy, jutro mamy wymieszane w sałatce na śniadanie lub kolację. Narciarstwo było jednak wspaniałe.
WyżywienieMoim zdaniem jedzenie było okropne. Śniadanie to bułeczki z kolacji, jajka jako cenny towar tylko dla kilku wybranych, wszystko podawane w bardzo małych porcjach. Kolacja – makaron jakby w wodzie, w której się gotował, mięso cienkie na 2 mm, frytki wyglądały jakby były smażone dwa dni temu, naprawdę wielkie rozczarowanie.
ZakwaterowanieMałe pokoje, bardzo stare łóżka, dostawki, do przykrycia zwykła prześcieradło i bardzo stary koc. W pokoju nie dało się ruszyć.
UsługiMiła obsługa, uprzejma, codziennie pościelone łóżko.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate