Ponieważ jechaliśmy na Ischię raczej jako na wycieczkę poznawczą, zobaczyliśmy dużo. Wycieczki organizowaliśmy na własną rękę - komunikacją publiczną, choć czasami było to stresujące. W autobusie jechaliśmy jak sardynki w puszce. Zaskoczył nas straszny bałagan i śmieci na ulicach oraz brak chodników. Poza tym bałaganem Ischia to piękna, zielona wyspa. Na zakończenie pobytu wybraliśmy się na wycieczkę „kąpielową łódką”, podczas której opływa się wyspę, można się wykąpać, dostaje się obiad, wino, owoce - po prostu piękny relaks! Zdecydowanie polecam! Muszę też pochwalić wszystkie delegatki. Miłe, pomocne, uprzejme, zwłaszcza Bára, która była z nami na kąpielowej łódce. Podsumowując, byliśmy zadowoleni.
PlażaPlaża jest około 200 m od hotelu, ale trzeba iść ruchliwą główną drogą, co przy lokalnym ruchu jest niebezpieczne dla zdrowia. Plaża jest publiczna, co widać po jej stanie. Niezbyt czysta, w morzu są wodorosty, natrętni sprzedawcy wszystkiego możliwego. Byliśmy tam tylko raz. Chodziliśmy do parków termalnych. Posejdonowe zdrady - piękne, ale za dużo ludzi, park Afrodyty wspaniały, mało ludzi, basen także dla nudystów, dostęp także do morza.
WyżywienieŚniadanie kontynentalne - kawa, herbata, sok, chleb, bułki, jeden rodzaj sera, szynka. Jogurt, płatki i coś w rodzaju strucli, masło, dżem. Cały tydzień to samo. Ani jajka, ani owoce czy warzywa. Mogliby to poprawić. Za to kolacja bogata. Dwa przystawki (zupa), danie główne, deser. Wino do kolacji dość drogie 0,7 l - 12 euro. Nie musisz wypić go za jednym razem, niedopite przygotują Ci je na kolejny wieczór. Menu jest po czesku, ale z tłumacza. Więc „risotto z widokiem na morze” nas rozbawiło. Jedzenie smaczne, wystarczające. Ale wieczorem jest tego sporo.
ZakwaterowanieHotel odpowiada podanej kategorii, tylko łazienka z toaletą jest dość mała. WC jest ściśnięte przy kabinie prysznicowej, więc drzwi od prysznica trzeba "zwinąć", aby można było skorzystać z toalety. Mały problem po przyjeździe z zakwaterowaniem. Mieliśmy opłacony pokój z balkonem, dali nam tylko z oknem. Dopiero po interwencji delegatki następnego dnia pokój wymienili. Pokoje sprzątano codziennie, wyposażenie proste, ale funkcjonalne. Wszędzie czysto, także w ogrodzie i przy basenach. Otoczenie hotelu nie jest najlepsze, ale lokalizacja dobra na wycieczki. Jest tu przystanek autobusowy, minimarket i małe bistro.
UsługiO usługach niewiele można napisać. Poza termalnym basenem i basenem do pływania jest tu tylko mały bar z telewizorem oraz pokój z pianinem. Przez cały nasz pobyt nikt nie był w żadnym z nich (poza basenami). Przy basenach znajduje się bar z przekąskami, leżaki i parasole słoneczne są bezpłatne. Jednak o godzinie siódmej wszystko się zamyka, a hotel jakby szykował się do nocnego spokoju. Wieczorami chodziliśmy do Forio, ładny spacer około 15 minut. Byli tu głównie niemieccy emeryci, my jedyni Czesi.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate