Ten, kto się zastanawia, czy wybrać HOTEL VENUS, NIE WYBIERAJ!!! Proszę was, nie psujcie sobie wakacji.
Nikt nie zna angielskiego ani niemieckiego. Tylko włoski (którego prawie nie używają). Za to rosyjski jest ich językiem ojczystym i właściwie nie mówią w żaden inny sposób. Automatycznie mówią po rosyjsku do gości, nawet nie próbując użyć włoskiego, na który można się choć trochę przygotować. Mówią po rosyjsku zaraz po przyjeździe i myślą, że rozumiecie. (Jest jedna sprzątaczka, która zna trochę angielski (to wasze jedyne zbawienie).)
PlażaPlaża była ładna. Ten hotel znajduje się przy plaży numer 130. Plaża publiczna była przy plaży numer 139-140, a potem od plaży 150. My odkryliśmy, że na plaży numer 134 również można leżeć tuż przy morzu. Nikt tego tam nie kontrolował. Polecam. Również restauracja, która jest tuż przy niej, była fajna z bardzo miłą obsługą oraz dobrymi napojami i jedzeniem. Jeśli będziecie chcieli parasole z leżakami na tydzień, przygotujcie 80€, ale da się to wynegocjować na 60€/tydzień (oczywiście nie wszędzie). Uważajcie na ludzi, którzy tam chodzą z towarem i chcą wam go sprzedać. Jeśli nie jest to autoryzowany sprzedawca (czyli sprzedawca z licencją/pozwoleniem), możecie dostać karę 200€. Nie przyjmujcie od nich żadnych prezentów, ponieważ potem będą od was żądać pieniędzy na przykład na swoją rodzinę itp. Po prostu w ogóle z nimi nie rozmawiajcie. Plaże na pewno wam się jednak spodobają.
WyżywienieCałkowita NIESATYSFAKCJA!!! Boże, jeśli oczekujesz dobrej włoskiej kuchni, NIE wybieraj półpensjonatu, a tym bardziej pełnego wyżywienia. Będziesz równie nieszczęśliwy jak my wszyscy, którzy tam jedli.
Jeśli jednak zdecydujesz się zaryzykować, nie zamawiaj owoców morza i ryb. Śmierdzi to. Już na pierwszy rzut oka i węchu widać, że to nic świeżego! I jest tego bardzo mało.
Nie psuj sobie smaku i lepiej idź do jakiejś restauracji. Tuż obok jest kebab i pizza. Tam na pewno niczego nie oszczędzają.
Nie wiem, kto tam dokładnie gotuje, ale według moich ustaleń, to na pewno nie jest Włoch. Wszyscy pracownicy (poza jakimiś sprzątaczkami) to osoby mówiące po rosyjsku.
Jedzenie to totalna KATASTROFA!!!! Porównałabym to do Eurestu gdzieś w fabryce (nawet Eurest potrafi lepiej gotować).
Śniadania da się przeżyć. Zawsze był tam chleb, szynka, masło i ser. Również słodkie bułeczki. Kto wie, jak smakuje croissant, NIE zamawiaj go. To jakiś kupny produkt, który chyba tylko ma przypominać to ciasto. Na dobrą kawę też nie licz, wypij ją gdzieś na zewnątrz.
Na kolację dostaje się butelkę wody i małe karafki wina (białe i czerwone). Nie zawsze podają je na stół, musisz się ciągle przypominać. Ale w końcu je dostaniesz.
Jedzenie absolutnie nie odpowiada 3 gwiazdkom. Naprawdę zamów maksymalnie śniadanie. Nic więcej.
ZakwaterowanieWyposażenie pokoju nie odpowiada 3 gwiazdkom. Raczej gorsze 2 gwiazdki, a czasem nawet można się zastanawiać, czy to nie mniej gwiazdek. Zakwaterowanie bardzo prosto urządzone. Łazienki są tak rozwiązane, że pod okienkiem jest bidet z toaletą, zaraz obok bateria prysznicowa, a obok niej umywalka... więc kiedy się kąpiesz, możesz usiąść na toalecie lub myć zęby, ponieważ nie ma żadnej zasłony i jest to naprawdę malutka łazienka. Uwaga, czasem nie leciała ciepła woda. Przede wszystkim metalowe drzwi przy łazience mocno trą o podłogę. Tak więc hałasują tak, że wszyscy wiedzą, że właśnie wychodzisz lub wchodzisz do łazienki. Ściany są papierowe, więc słyszysz wszystko, co mówią sąsiedzi obok. O drzwiach wejściowych nawet nie wspomnę.
Bardzo uważaj, aby nie dostać pokoju numer 10!!!! Zapisz sobie gdzieś w umowie, aby nie przydzielali ci tego pokoju. To pokój 3x3 m z oknem wysoko, jakbyś był w piwnicy. Z niego widzisz tylko jakieś zakamarki na dziedzińcu, gdzie sprzątaczki wieszają pranie i patrzą ci prosto do łóżka, ale ty widzisz im pod spódnicę, ponieważ podłoga na tym dziedzińcu zaczyna się na poziomie tego okienka.
Nie licz na to, że dostaniesz pilot do klimatyzacji... powiedzą ci, że pilota nie mają. Niektórzy się mocno upierali i w końcu pilot dostali. W przeciwnym razie musisz znaleźć jakąś tyczkę, żeby ją wyłączyć lub włączyć.
Nie licz też na szklanki w pokoju ani przy śniadaniu. Rządzą tu jednorazowe plastikowe kubeczki.
Poza tym pokoje są czyste.
UsługiParking Invia potwierdziła mi, że będzie bezpłatny. NIE BYŁ! Kosztował 8€/dzień. Na ich tablicy przy recepcji mieli napisane 5€/dzień. Kiedy próbowałam zapytać, dlaczego tak jest, ich odpowiedź była lakoniczna. Umówiliśmy się, że w sezonie głównym podniosą cenę do 8€. Kropka.
Całkowita niezadowolenie z tego hotelu. Wielkie rozczarowanie. Zepsuło nam to wakacje.
Proszę, jedźcie gdzieś na kemping. Tam jest lepiej niż w tym hotelu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate