Sant Constantin Village Grecja, Kreta
Opinie o hotelu: 12
Zablokowane opinie: 1
Średnią ocenę obliczamy z opinii opublikowanych w ciągu ostatnich 3 lat.
David Jirout
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Wrzesień 2013 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Listopad 2013
Przyjemne, spokojne wakacje.
Przy hotelu są dwie plaże, jednak ze względu na liczbę gości w tej okolicy dość małe. Więc jeśli nie chcesz zapłacić 7€ za dzień (!!) za wypożyczenie dwóch leżaków z parasolem, trudno znaleźć wolne miejsce, aby rozłożyć ręczniki. Jednak plaże są delikatnie piaszczyste, co w tej okolicy nie jest oczywiste, więc jeśli unikasz skalistych brzegów plaży, nie musisz się obawiać, że w wodzie skalecisz nogę o jakiś głaz lub nadepniesz na jeża.
Wyżywienie"Pierwszy" pokój na dachu głównego budynku miał jedną niepodważalną (nie)zaletę: przed drzwiami wejściowymi na dachu była ładna, przestronna terasa z grillem, gdzie można było raz podczas pobytu udać się na "luksusową" kolację. Wadą było to, że każdego wieczoru przed pokojem było gwarno, a okienko z łazienki wychodziło właśnie na tę tarasę, więc nie było możliwe spokojne i prywatne wzięcie prysznica. Zaletą natomiast była beczka piwa przed drzwiami dostępna 24/7, czyli także poza godzinami all-inclusive. :) Poza tym jedzenie w restauracji było smaczne, dość urozmaicone, czasem potrawy się powtarzały, ale trudno byłoby znaleźć hotel w tej kategorii cenowej z codziennie unikalnymi daniami. Ogólnie oceniam wyżywienie jako ponadprzeciętne.
ZakwaterowaniePrzez pierwsze 3 dni byliśmy zakwaterowani w podejrzanym apartamencie na dachu głównego budynku, który jak się wydawało nie był standardowo oferowanym pokojem, z tym, że żaden inny pokój nie był dostępny. Meble w apartamencie odpowiadały latom 60. ubiegłego wieku, odpowiadały więc standardowi **. Po 3 dniach zwolniły się inne pokoje i z pomocą delegatki mieliśmy możliwość przeprowadzki do nowego pokoju, który podobno był jednym z najlepszych w hotelu. I rzeczywiście, nowy pokój był bardzo ładnie wyposażony, w pełni odpowiadał standardowi ****. Jako pewne odszkodowanie dostaliśmy na pokój duży talerz owoców, butelkę kreteńskiego wina, sejf za darmo oraz voucher na dwudziestominutowy masaż.
UsługiSkorzystaliśmy z voucherów na masaż, jednak masażystką była bardzo miła, ale również bardzo drobna Greczynka, więc bardziej przypominało to głaskanie niż masaż. :) W hotelu jest również skromnie wyposażona siłownia, a każdego wieczoru odbywał się program animacyjny, zazwyczaj jakiś rodzaj konkursu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Monika N.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Sierpień 2013 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Październik 2013
Wakacje poleciłabym szczególnie rodzinom z dziećmi lub parom, które lubią podróżować, nie są wymagające jeśli chodzi o plażę i nie oczekują długich romantycznych spacerów. Doskonały punkt wyjścia do podróży na przykład na Santorini lub do aquaparku w Hersonissos, niedaleko Heraklionu. Polecam podróże na wschód i południe. Rethymno i Chania są już trochę dalej... My świetnie się bawiliśmy i byliśmy bardzo zadowoleni. Nawet na południu Krety wzięłam ślub z moim mężem... I to było niezapomniane, piękne przeżycie... Dziękujemy pani Neli K. za doskonałą obsługę przy organizacji wakacji, miłe podejście, z którym jeszcze się nie spotkałam w żadnym biurze podróży...
Plaża nie była dla mnie rozczarowaniem, jak się spodziewałam.. Po prostu wybraliśmy północ Krety i nie oczekiwałam super plaży. W każdym razie morze czyste, ładne kolory. Jednak można było się kąpać tylko 4 dni, ponieważ potem pojawiły się fale, które miały nawet dwa metry. Całkowicie normalne dla północy Krety. Leżaki tylko za opłatą. Czego naprawdę mi brakowało, to promenada. Praktycznie nie było gdzie pójść. Gdybym nie mieszkała w hotelu z all inclusive, byłabym dość zdenerwowana.. Ale tam mieliśmy dużo zajęcia z dwójką małych dzieci i całkiem sporo podróżowaliśmy. Na plaży jest mały kościółek, a za nim podobno jest najpiękniejszy zachód słońca na Krecie. Około 5 km od hotelu jest duże akwarium.
WyżywienieJedzenie wyśmienite, różnorodne. Dowiedzieliśmy się nawet, że właściciele hotelu mają własną farmę. Tak więc jedzenie pochodzi z farmy (jajka, mięso, feta, oliwa z oliwek itp.). Kucharze, zwłaszcza szef kuchni, byli bardzo przyjaźni. Podchodzili zapytać, jak nam smakuje. Nigdzie nie musieliśmy stać w kolejce po jedzenie. Dużo świeżych warzyw. Jedyną rzeczą, którą mogłabym zarzucić hotelowi, są napoje z sztucznymi słodzikami (cola, napoje malinowe, mieszane napoje). Ale i tak można było coś wybrać. Dzieci były zachwycone lodami i pizzą. My serem feta i oczywiście sałatką grecką.
ZakwaterowanieMieliśmy jeden z trzech najładniejszych i największych pokoi w hotelu dzięki pomocy pani Neli K. ze spółki INVIA, która to ustalała z delegatką panią Moniką S., która była do naszej dyspozycji przez cały czas pobytu i bardzo o nas dbała.
Nasz pokój składał się z dwóch oddzielnych pokoi. Jeden z nich miał aneks kuchenny (nie było potrzeby go używać - mieliśmy wszystko) i taras, a drugi również miał taras z widokiem na basen. Wyposażenie w porządku, ładne, ale zdecydowanie nie na poziomie naszych 5*. Szczególnie łazienka. Wszystko jednak było czyste, po prostu prosty styl. Ale zrekompensowali to jakością usług..
Sprzątanie odbywało się codziennie, z wyjątkiem niedzieli, włącznie z wymianą pościeli i nowych ręczników. Sprzątaczki były bardzo miłe i przyjemne. Mieliśmy do dyspozycji łóżeczko dziecięce, tylko brakowało dna łóżeczka i nie mogliśmy wyjaśnić, że go potrzebujemy. Po prostu ani po angielsku, ani po grecku.
Programy animacyjne – zauważyłam poranny stretching i popołudniowy aqua aerobik. Było fajnie. Ale niestety bez zmian. Przydałoby się trochę kreatywności. Również muzyka cały czas ta sama, zwłaszcza podczas wieczornych animacji, dziecięce piosenki w tej samej kolejności każdego wieczoru..
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate




































