Augustus Ocena: 3/5 Włochy, Monte Bondone, Vaneze
David B.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Marzec 2020 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Marzec 2020
Hotel prosty, ale praktyczny, znajduje się około 300 m od stoku narciarskiego, do którego prowadzi chodnik z góry, ale do pierwszej bramki prowadzi około 40 metalowych schodów. Na recepcji była czeska obsługa, a we wszystkim innym pomogła czeska delegatka. W hotelu jest sala wspólna z telewizorem oraz sala gier z piłkarzykami i stołem do tenisa stołowego. Częścią hotelu jest także duża przechowalnia nart monitorowana systemem kamer. W pobliżu hotelu nie ma innych atrakcji, podobno można gdzieś pójść na basen, ale z tego nie skorzystaliśmy.
Hotel prosty, ale praktyczny, znajduje się około 300 m od stoku narciarskiego, do którego prowadzi chodnik z góry, ale do pierwszej bramki prowadzi około 40 metalowych schodów. Na recepcji była czeska obsługa, a we wszystkim innym pomogła czeska delegatka. W hotelu jest sala wspólna z telewizorem oraz sala gier z piłkarzykami i stołem do tenisa stołowego. Częścią hotelu jest także duża przechowalnia nart monitorowana systemem kamer. W pobliżu hotelu nie ma innych atrakcji, podobno można gdzieś pójść na basen, ale z tego nie skorzystaliśmy.
Śniadanie - w formie bufetu, kawa, herbata, ciepłe mleko, świeże pieczywo, wędliny, sery... każdy znajdzie coś dla siebie. Kolacja - wcześniej należy wybrać spośród dwóch przystawek, które u nas to była zupa warzywna lub makaron, następnie danie główne, mięso z indyka lub kurczaka z dodatkiem, a na koniec deser lub owoce. Do kolacji woda w dzbanku w cenie, pozostałe napoje płatne.
ZakwaterowanieJeśli jedziesz na narty, pokój na nocleg w zupełności wystarczy, jest tam ciepło, jest łazienka, szafy. Nic więcej nie jest potrzebne. My mieliśmy widok na dolinę, co było miłym bonusem.
UsługiMiła obsługa, wszystko bez komplikacji
SportCztery wyciągi linowe, szerokie, przygotowane, długie, świetne trasy zjazdowe.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Štěpánka Zita Broučková
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Luty 2020 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Luty 2020
Najbardziej przeszkadzało mi to, że sprzedaliście mi hotel dwugwiazdkowy jako trzygwiazdkowy, a hotel faktycznie odpowiada tylko dwóm gwiazdkom.
Najbardziej przeszkadzało mi to, że sprzedaliście mi hotel dwugwiazdkowy jako trzygwiazdkowy, a hotel faktycznie odpowiada tylko dwóm gwiazdkom.
Gdybym zapłaciła za hotel dwugwiazdkowy, wyżywienie odpowiadałoby cenie. Tak jednak jestem bardzo niezadowolona i czuję się przez Państwa oszukana. Już kilka razy korzystałam z Państwa usług podczas wakacji i to było zdecydowanie najgorsze doświadczenie. Gdyby to zdarzyło się podczas pierwszego wyjazdu, nigdy więcej bym z Państwem nie pojechała i na pewno nikomu bym Państwa nie poleciła, wręcz przeciwnie. Podczas śniadania skończyły się sery, wędliny i jajka. Po dziesięciu minutach przynieśli sery i wędliny, ale jajek odmówili podania. Nie dotyczyło to nas, ale pani siedzącej z nami przy stole. Stoły w jadalni były tak blisko siebie, że przy zajętych krzesłach nie dało się przejść, więc ciągle wstawaliśmy i siadaliśmy w zależności od potrzeb gości.
ZakwaterowanieRozumiem również, że ludzie zmieniają się w pokojach tego samego dnia, aby hotel i C.K. nie mieli jednodniowej przerwy finansowej, ale pokój nie był posprzątany, naprawy nie zostały ukończone, a pokój nie był odpowiednio przygotowany na nasze zamieszkanie.
Weszliśmy do małego pokoiku, w którym zmieściły się tylko trzy łóżka, szafa na ubrania i stolik dla jednej osoby z jednym krzesłem. Na stole leżały narzędzia, a szafa miała wyrwany szufladę, którą ktoś naprawiał, ale w tym momencie nie było nikogo. Na dnie szafy były kłęby kurzu i martwe muszki owocówki. Brudne okna, brudny balkon, odpryskany lakier, zerwana zewnętrzna roleta na drzwiach balkonowych, więc nie dało się wyjść na balkon. Łóżka wyglądały na czyste, ale jeśli cokolwiek dotknęło podłogi, przyklejał się do tego kurz i brud. Róg pościeli dotykał podłogi i od razu był pokryty obcymi włosami i kurzem. Doceniam wielkość łazienki, ale prysznic nie odprowadzał wody, plastikowe ściany kabiny prysznicowej były wgniecione i nie przylegały do ram, przy podłodze były przyklejone taśmą izolacyjną, a oprócz grzejnika drabinkowego nie ma gdzie odłożyć rzeczy w łazience. Musiałam poprosić obsługę, aby wyczyściła zabrudzoną półkę w łazience, na której miałam położyć swoje przybory higieniczne, oraz poprosić o ręczniki. Na korytarzu były tylko trzy haczyki, na które dziecko nie sięgało. Cokolwiek mój syn chciał położyć, musiał kłaść na mały stolik, jeśli nie chciał kłaść na łóżko. Do włączników prowadziły w tynku ścieżki, jakby elektrykę robił amator. Naprawiono nam szafę i roletę, ale odpływ w prysznicu nie został naprawiony do końca pobytu. Kiedy poprosiłam o umycie półki w łazience, z obrzydzeniem ją przetarli. Kiedy poprosiłam o ręczniki, przynieśli je z niezadowoleniem, mówiąc, że mam do nich prawo dopiero od godziny 15. Ogólne wrażenie z pokoju: brudny, zniszczony, bardzo mały i niewygodny. Nie potrafię sobie wyobrazić mojego urlopu tutaj, gdyby była zła pogoda. Można tu tylko leżeć w łóżku.
Usługi hotelowe? Co tu powiedzieć. Przewodniczki się starały, obsługa w jadalni też całkiem nieźle, ale to był pierwszy raz, kiedy do opłaconego półpensjonatu musiałam dopłacać za napoje. Za te same pieniądze w zeszłym roku miałam w cenie wszystko, włącznie na przykład z winem, nie mówiąc już o kawie czy soku. Więc za więcej pieniędzy, kiepskie zakwaterowanie, jedzenie i jeszcze napoje płatne osobno.
SportOśrodek jest dość mały, tylko cztery wyciągi i łatwiejsze trasy zjazdowe. Jest piękny i bezpieczny, idealny dla dzieci i początkujących narciarzy. Podobało mi się zagrożenie odebraniem karnetu za niebezpieczną jazdę, prawdopodobnie dlatego nie spotkaliśmy bezwzględnych narciarzy jak w innych ośrodkach. Jest tu wystarczająco dużo restauracji, tarasów, toalet. Bardzo chwalę ośrodek. Całkowicie przeszklona restauracja na szczycie to doskonały punkt widokowy przy dobrym jedzeniu. Naprawdę cieszyliśmy się narciarstwem.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate




















































