Ogólnie udane wakacje, w tym roku mieliśmy problem z brakiem śniegu. Widać, że Włosi starali się o naśnieżanie, kiedy tylko trochę mroziło, mieli włączone armatki śnieżne. Na to liczyliśmy, zgodnie z prognozą pogody. Miasto Bormio jest pięknie udekorowane na Boże Narodzenie, pizzerie i restauracje są w wystarczającej ilości, termy są dostępne.
Zakwaterowanie
Po początkowym szoku, gdy weszliśmy na "recepcję ala bar", gdzie wyglądało to jak na strychu u staroświeckiego handlarza i skorzystaliśmy z toalety, obawiałam się, jak będą wyglądać pokoje. Te obawy potwierdziła jeszcze wizyta w przechowalni sprzętu narciarskiego. Byłam całkowicie przerażona! Od razu wiedziałam, że z niej nie skorzystamy.
Parking przed rezydencją korzystaliśmy bezpłatnie, na szczęście byliśmy tam przed sezonem, w przeciwnym razie pojemność byłaby niewystarczająca.
Pokoje są mniejsze, ale przytulne, kuchnia wyposażona perfekcyjnie, naczynia czyste, funkcjonalne i jest ich wystarczająco dużo.
Łazienka i toaleta czyste, wyposażenie starsze.
Środki czystości w wystarczającej ilości.
Kołdry, koce, poduszki w wystarczającej ilości.
Temperatura w pokoju w porządku, ciepła woda dostępna o każdej porze.
Wyżywienie
Korzystamy z własnego wyżywienia, poza tym tylko przekąski w restauracjach na terenach narciarskich. Nie możemy na to narzekać, ceny przystępne, standardowa jakość i uprzejmość.
Obsługa w hotelu
Nie mieliśmy żadnych specjalnych wymagań dotyczących miejsca zakwaterowania!
Trasy narciarskie
Bormio i Santa Caterina to doskonałe ośrodki. W przedssezonie należy liczyć się z tym, że nie działają wszystkie urządzenia transportowe.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate