Camping Villaggio Paradiso Włochy, Marche, Porto Recanati
Jana Horáková
Zweryfikowana opinia Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Wycieczka dokładnie odpowiadała naszym oczekiwaniom i temu, co zamówiliśmy.
Wycieczka dokładnie odpowiadała naszym oczekiwaniom i temu, co zamówiliśmy.
Zakwaterowanie
Czyste i praktyczne
Wyżywienie
Własny
Obsługa w hotelu
Był to kemping, obsługa recepcji i animatorzy bardzo dobrzy
Plaża
Droga na plażę była trochę dłuższa, ale to było zapowiedziane, na plaży nie było wielu ludzi i była dość czysta
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Tomáš Nápravník
Zweryfikowana opinia Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Muszę zwrócić uwagę na złą jakość sprzątania w całym kempingu oraz na programy animacyjne, zwłaszcza dla dzieci. Byliśmy tam tydzień od soboty do soboty i niestety dwie włoskie panie zaczęły jakoś działać dopiero od środy. Ścieżka rowerowa lub strefa piesza wydawała się dość niebezpieczna. Z kempingu do miasteczka szło się pod dwoma mostami, a kobiety mówiły, że same nie przeszłyby tej drogi nocą, nie mówiąc już o samotnym przejściu. Zaskoczyło nas, że w kempingu nie ma restauracji. Jest tylko kawiarnia z lodami. Sprzątanie plaż było przeciętne. Obsługa recepcji była wzorowa. Ratownik zawsze był na swoim miejscu przy basenie. Krótko mówiąc, w porównaniu z kempingami w Rimini i okolicach, niestety muszę stwierdzić, że ten kemping, położony dość daleko od morza, nie miał takich walorów.
Muszę zwrócić uwagę na złą jakość sprzątania w całym kempingu oraz na programy animacyjne, zwłaszcza dla dzieci. Byliśmy tam tydzień od soboty do soboty i niestety dwie włoskie panie zaczęły jakoś działać dopiero od środy. Ścieżka rowerowa lub strefa piesza wydawała się dość niebezpieczna. Z kempingu do miasteczka szło się pod dwoma mostami, a kobiety mówiły, że same nie przeszłyby tej drogi nocą, nie mówiąc już o samotnym przejściu. Zaskoczyło nas, że w kempingu nie ma restauracji. Jest tylko kawiarnia z lodami. Sprzątanie plaż było przeciętne. Obsługa recepcji była wzorowa. Ratownik zawsze był na swoim miejscu przy basenie. Krótko mówiąc, w porównaniu z kempingami w Rimini i okolicach, niestety muszę stwierdzić, że ten kemping, położony dość daleko od morza, nie miał takich walorów.
Zakwaterowanie
Mobilny dom, w którym byliśmy zakwaterowani, był z zewnątrz bardzo ładny, jednak po wejściu do środka byliśmy ponownie nieprzyjemnie zaskoczeni. Pleśń wokół otworów klimatyzacyjnych, mech na zewnętrznej stronie okien. Krytyczne wyposażenie kuchni (rozwiązaliśmy to własnymi środkami, które zabraliśmy ze sobą wcześniej). Duży plus to możliwość zabrania ze sobą futrzanych przyjaciół.
Wyżywienie
Wyżywienie załatwialiśmy na własną rękę.
Obsługa w hotelu
Jak już pisałem, podejście personelu w kawiarni, na recepcji i przy basenie było bezproblemowe. Personel mówiący po angielsku był perfekcyjny. Niestety, biorąc pod uwagę, że na tym kempingu było dość dużo Czechów z dziećmi, programy animacyjne były trochę nie na miejscu, ponieważ małe dzieci nie rozumieją ani włoskiego, ani angielskiego.
Plaża
Odległość do plaży nie była duża, jednak i tak nas zaskoczyła. Zwłaszcza jeśli chodzi o „ścieżkę” lub „ścieżkę rowerową”, która prowadziła od kempingu do plaży, ale o tym już wspominałem powyżej. Morze we Włoszech było piękne. Niestety, i za to nikt nie może, pogoda nam nie sprzyjała i z 7 dni prawie 4 były deszczowe, a niestety miejscowa rzeczka trochę zmąciła wodę. Snorkeling był bezcelowy. Aby móc się ładnie wykąpać, wybraliśmy się na wycieczkę do miejscowości Numana. Tam morze było krystalicznie czyste.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate












