Wakacje na Sycylii i w tym hotelu były udane, ale komplikacje z transportem je zepsuły. Części z nich można było uniknąć przy dobrej organizacji biura podróży.
Najpierw, kilka dni przed wyjazdem, zmieniono nam czas odlotu i miejsce przylotu (zamiast Palermo, które było oddalone od hotelu o 1 godzinę drogi, lecieliśmy do Katanii, oddalonej o 2 godziny drogi). Samolot ostatecznie się spóźnił o 2 godziny, a potem jeszcze 1,5 godziny czekaliśmy niepotrzebnie na osoby, które (tylko rosyjskojęzycznej) delegatce omyłkowo wpisano na listę, więc łącznie wstawaliśmy o 4:00, do hotelu dotarliśmy o 12:00, gdzie poinformowano nas, że zameldowanie jest dopiero od 14:00, o czym biuro podróży nie uprzedziło nas wcześniej. W drodze powrotnej samolot firmy Travel Service znów się spóźnił około 1,5 godziny, ponownie z powodów technicznych.
Pani delegatka biura podróży, która opiekowała się hotelem Tonnara Di Trabia, była miła i pomocna, jednak ze względu na duże obciążenie trudniej dostępna, często odzywała się z kilkugodzinnym opóźnieniem. Informowała zwięźle, musieliśmy się dopytywać. Poinformowała nas, że do pobliskiego miasteczka Cefalu można łatwo dojechać pociągiem, ale zapomniała nas uprzedzić, że podczas 40-minutowej podróży trzeba się raz przesiąść. Na wycieczce na Wyspy Liparyjskie, którą bardzo polecamy, dowiedzieliśmy się znacznie więcej od polskiej delegatki, nasza natomiast na jednej z wysp powiedziała, że „tu mnie nic nie pytajcie, nigdy tu nie byłam”.
PlażaMiejsce sprawia na pierwszy rzut oka wrażenie czystego, a na plaży nie ma śmieci. Niestety nikt systematycznie nie dbał o sprzątanie plaży, podobnie jak o nadmierne rozmnożenie się glonów, co było szczególnie odczuwalne podczas wietrznej pogody, gdy woda była pełna roślin, a pływanie w niej nie sprawiało przyjemności. Kto nie ma z tym problemu, powinien przynajmniej zabrać buty do wody, ponieważ wejście do morza bez nich jest prawie niemożliwe ze względu na ostre kamyczki. Podobnie najbliższa skalna rafa jest pełna jeżowców, więc tam również nie da się wejść bez butów. W najbliższym miasteczku jest mały sklepik, gdzie można kupić tylko klapki do wody, nie zamknięte buty.
WyżywienieByliśmy bardzo zadowoleni z jedzenia, kolacje miały taki poziom, którego nie powstydziłby się nawet hotel pięciogwiazdkowy. Śniadania były w porządku, ale codziennie trzeba było prosić o dokładkę warzyw.
ZakwaterowanieW jakości zakwaterowania w hotelu występują dość duże różnice. Poziom czystości jest ogólnie wysoki, jednak różni się jakość i wydajność klimatyzacji oraz ewentualnie wielkość pokoi, których jednak według informacji z biura podróży nie można wybrać. My mieliśmy dwa pokoje: jeden apartament, który był piękny, przestronny, z widokiem na morze, klimatyzacja działała cały dzień. W drugim pokoju dwuosobowym, który był czysty, ale miał tylko małe okno, klimatyzacja nie działała przed południem, co przy temperaturze na zewnątrz około 36 stopni było już od południa dość odczuwalne. Jeśli więc zamawiacie wycieczkę przez biuro podróży, nie możecie wybrać pokoju, ale możecie dopłacić za apartament, co bardzo polecamy.
Uwaga, w hotelu nie można pić wody, co nigdzie nie jest podane i trzeba ją codziennie kupować w centrum Trabie, do którego trzeba wejść pod górę około 12 minut, co dla osoby z ograniczeniami ruchowymi może być problemem. Dla zdrowego człowieka nie jest to nic skomplikowanego.
UsługiPersonel hotelu jest naprawdę wyjątkowo uprzejmy i stara się spełnić wszelkie Twoje życzenia, niezależnie od problemu. Jeśli jednak oczekujesz zmiany pokoju, lepiej na to nie licz, ponieważ w sezonie hotel jest w pełni zajęty.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate