Mogły to być cudowne wakacje w Cala d'Or, ale ogólne wrażenie zostało znacząco zepsute przez zakwaterowanie. Naszym zdaniem hotel nie dorównuje deklarowanej jakości i nie osiąga nawet dwugwiazdkowego standardu. Byliśmy bardzo rozczarowani zakwaterowaniem, co niestety negatywnie wpłynęło na cały nasz pobyt. Zdecydowanie nie polecamy tego hotelu.
PlażaPlaża była ładna, piaszczysta i odpowiednia dla rodzin z dziećmi, ale ogólne wrażenie nie było zbyt porywające. Chociaż na plaży obowiązuje zakaz palenia, w piasku było mnóstwo niedopałków, przez co miejscami przypominała raczej popielniczkę. Śmieci, które wiatr roznosił wzdłuż wybrzeża, również nie wpływały na dobre wrażenie. Biorąc pod uwagę, że wynajem leżaka i parasola na cały dzień nie jest tani, spodziewaliśmy się znacznie lepszego poziomu utrzymania. Około południa plaża była całkowicie zapełniona, więc jeśli podróżujesz z większym parasolem lub namiotem plażowym dla dziecka, musisz przyjść naprawdę wcześnie. Jedyną miłą odmianą był lokalny, ekscentryczny sprzedawca świeżych owoców, który stworzył miłą atmosferę i zawsze miał uśmiech na twarzy.
WyżywienieJedzenie było przeciętne – nie po to, by urazić, ale też nie po to, by zachwycić. Menu było wyraźnie skierowane do brytyjskiej klienteli, więc jeśli spodziewacie się szerszego wyboru ryb i owoców morza, prawdopodobnie będziecie rozczarowani. Wybór nie zmienił się znacząco podczas naszego pobytu, więc mieliśmy wrażenie, że jemy w kółko to samo. Największym rozczarowaniem były desery. Byliśmy już wcześniej w Hiszpanii i spodziewaliśmy się przynajmniej kilku tradycyjnych hiszpańskich deserów lub lokalnych specjałów. Niestety, nie znaleźliśmy praktycznie niczego, co przypominałoby autentyczną kuchnię hiszpańską.
ZakwaterowaniePo przyjeździe do hotelu przez trzy dni nie było wody, przez co korzystanie z prysznica i toalety było niemożliwe. Goście byli zmuszani do brania prysznica i mycia włosów pod prysznicami na plaży, mimo że było to zabronione. Stan toalet hotelowych po tej sytuacji był katastrofalny. Woleliśmy w ogóle nie korzystać z basenu hotelowego, ponieważ niektórzy goście zaczęli go traktować jako namiastkę łazienki. Pokoje były brudne i od razu po przyjeździe odkryliśmy w nich karaluchy, co doprowadziło do przeniesienia się do innego pokoju. Zamiast relaksu, zmagaliśmy się z niedogodnościami i niepotrzebnym stresem. Klimatyzacja w pokojach albo w ogóle nie działała, albo ciekła z niej woda. Hotel na pierwszy rzut oka wygląda ładnie, ale w rzeczywistości to po prostu „zapachowa nędza”. Zdecydowanie nie spełnia deklarowanego standardu hotelu czterogwiazdkowego – z naszego doświadczenia wynika, że bardziej odpowiadałyby mu dwie gwiazdki.
UsługiJedynym promykiem nadziei była kierowniczka hotelu. Słuchała gości, starała się rozwiązywać pojawiające się problemy i przynajmniej częściowo łagodzić skutki całej sytuacji. Niestety, nie można tego powiedzieć o większości pozostałego personelu. Personel w recepcji, restauracji i barze często wydawał się arogancki i niechętny. Czasami mieliśmy wrażenie, że swoją obecnością raczej przeszkadzamy personelowi. Mimo że mieliśmy opłacony pobyt all inclusive, obsługa w barze często nas ignorowała, dając pierwszeństwo gościom z wyżywieniem HB lub osobom, które opłaciły napoje. Uważamy takie zachowanie za całkowicie niedopuszczalne. Dużym minusem był również bałagan wokół hotelu. Śmieci, które wiatr naniósł na hotelową zieleń lub które przepełniły kosze na śmieci, zalegały w tym samym miejscu przez kilka dni, mimo że personel wielokrotnie przechodził obok nich, nie podejmując żadnych prób ich sprzątnięcia.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate