Wakacje były fajne. Tylko na początku, przy przyjeździe autobusów, było dość chaotycznie i człowiek nie wiedział, do którego autobusu ma wsiąść, musiał obbiec wszystkie, aby dowiedzieć się, do którego ma wsiąść. Poza tym wszystko przebiegało w porządku, pani delegatka była świetna.
WyżywienieJedzenie było dobre, pierwszy dzień raczej przeciętny, drugi był lepszy. Śniadanie klasyczne, bufet szwedzki, wybór nie był jakiś bardzo duży, ale i tak można było się dobrze najeść.
ZakwaterowaniePokoje czyste, posprzątane, wyposażenie co prawda nieco przestarzałe, ale nie obniżało to w żaden sposób jakości zakwaterowania.
UsługiUsługi hotelowe przeciętne, na recepcji mieli problem z angielskim. Jednakże bardzo miła i pomocna pani delegatka to wynagrodziła. W hotelu dodatkowo była bezpłatna sauna, co po całym dniu na nartach było bardzo przyjemne.
SportObszar należy wprawdzie do mniejszych, ale i tak jest w porównaniu z tym, co znamy z Czech ogromny. Raczej polecam go bardziej doświadczonym narciarzom, dla początkujących to nie do końca jest. Problemem jest też niezbyt duża wysokość nad poziomem morza, na dole śnieg topnieje i tylko na górze można jeździć, ale stoków jest tam mało, dodatkowo wyciągi krzesełkowe są tylko na Monte Elmo, reszta to wyciągi orczykowe. Mimo to na 3 dni jazdy na nartach wystarczyło, więcej dni byłoby chyba już za dużo.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate