To były piękne wakacje, mieliśmy też ładną pogodę. Mamy mnóstwo wrażeń i udało nam się odwiedzić prawie wszystko, co zaplanowaliśmy.
PlażaHotel znajduje się na wysokości 1740 m n.p.m., najbliższa możliwość kąpieli jest nad jeziorem Kaltern (około 20 km), ewentualnie nad jeziorem Monticolo. Przy obu znajdują się plaże z zapleczem. Wokół jeziora Kaltern prowadzi Południowotyrolska trasa winiarska lub promenada nad jeziorem, więc istnieje również możliwość pięknych spacerów między winnicami a sadami jabłoni.
WyżywienieŚniadania były klasyczne - wybór wędlin, dżemów, pasztetów, jajek, pieczywa, kącik zdrowej żywności. Kolacja składała się z czterech dań z możliwością wyboru spośród dwóch wariantów, z których jeden był wegetariański. Obfity bufet sałatkowy. Jedzenie było również bardzo interesujące wizualnie. Mieliśmy okazję spróbować kuchni włoskiej (gnocchi z pesto bazyliowym, różne rodzaje makaronów) oraz europejskiej (wieprzowe nóżki z plackami z polenty, łosoś z ratatouille itp.)
ZakwaterowanieByliśmy maksymalnie zadowoleni z zakwaterowania, w hotelu było czysto. Hotel stoi przy lesie modrzewiowym, w którym kwitły gorczyce i wrzos, co było przyjemne również na wieczorne spacery. Z hotelu roztacza się przepiękny widok na Dolomity, z drugiej strony na pasmo górskie Ortler i Brenta.
Droga dojazdowa do hotelu jest sama w sobie przeżyciem, wjazd na wysokość 1740 m n.p.m. jest możliwy z przełęczy Mendelpass, po drodze do przełęczy trzeba pokonać miejscami bardzo wąską drogę z wieloma zakrętami. Droga prowadzi po zboczu góry z fascynującymi widokami na okolicę.
UsługiBył to hotel górski, usługi odpowiadały zwykłemu standardowi. Mimo że hotel znajduje się we Włoszech, dominującym językiem jest niemiecki, my mieliśmy szczęście również na personel mówiący po słowacku.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate