Wakacje były w zasadzie fajne, pogoda była fantastyczna.
PlażaPlaża była ładnie utrzymana. Dostęp do niej z zakwaterowania zajmował do 10 minut. Jednak to, co nas rozczarowało, to czystość morza – przez cały tydzień przy brzegu pływały czerwono-brązowe glony, które parzyły, i prawie przez połowę pobytu wywieszona była czerwona flaga. Zamiast tego, aby pewnego ranka ratownicy lub pracownicy plaży zebrali glony za pomocą siatek, woleli gwizdać na ludzi, żeby nie pływali.
WyżywienieSamodzielnie się żywiliśmy. Naprzeciwko zakwaterowania znajdują się super małe sklepy spożywcze, gdzie można zrobić zakupy o połowę taniej niż w lokalnych supermarketach.
ZakwaterowanieJeśli chodzi o zakwaterowanie, byliśmy rozczarowani. Codziennie zabijaliśmy w pokojach mini pająki wielkości monety 2€. Było to naprawdę nieprzyjemne i były wszędzie, w nocy chodziły po ścianach, mieliśmy je nawet w szafie i pod łóżkami. Kolejnym minusem zakwaterowania był grill. W opisie było napisane, że jest tam grill, ale w grillu nie ma rusztu do grillowania. Jeśli więc chcesz grillować, musisz kupić ruszt w lokalnych sklepach za 13-18 €. W okolicy było też strasznie dużo komarów i już po pierwszej nocy mieliśmy wszyscy około 30 ukąszeń. W apartamencie nie ma moskitiery ani na jednym oknie, a jeśli chcesz przewietrzyć, musisz otworzyć okno, ale licz się z tym, że natychmiast wlecą tam komary. W zakwaterowaniu nie działał też największy palnik gazowy, więc musieliśmy gotować na mniejszych, gdzie zagotowanie wody na kawę dla 6 osób zajmowało około 40 minut.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate