Zakwaterowanie nie spełniło naszych oczekiwań, morze było super. W Rawennie niedawno otwarto duże centrum handlowe z wieloma sklepami, które odwiedziliśmy. Gdybyśmy nie mieli zaplanowanych dwóch dni w parku rozrywki Mirabilandia, byłby to bardzo zły i przeciętny urlop.
PlażaDostęp do plaży jest dobry, plaża jest piaszczysta z łagodnym wejściem do wody. Dla rodziny z małymi dziećmi całkowicie super, około 50 m woda sięgała do pasa. Ponieważ podobno przyjechaliśmy po dużej wichurze, woda była bardzo brudna i pełna glonów, ale po dwóch dniach się to zmieniło i morze było pięknie czyste. Jest w nim dużo muszli, a plaża nie była zatłoczona, raczej mało ludzi.
WyżywienieŻywiliśmy się zakupami w pobliskim Lidlu lub z własnych przywiezionych produktów spożywczych. W okolicy jest wiele restauracji, ale ceny są dość wysokie.
ZakwaterowanieVilla Rossella z zewnątrz wygląda dobrze, mieliśmy wyobrażenie na podstawie zdjęć, że będą w niej maksymalnie dwie rodziny, ale było nas tam około 5 rodzin, co było słychać pod względem hałasu. Pokoje były całkiem ładne, balkon ładny, ale już przy przyjeździe szukaliśmy prysznica. W końcu znaleźliśmy kącik 50x50 cm w małej pseudołazience z zasłoną, gdzie podczas kąpieli nie spływała cała woda i tak mieliśmy łazienkę raczej jak basen przez cały tydzień. Przestrzeń jest strasznie mała, gdy jesteś w toalecie, boisz się, że rozbijesz sobie usta o umywalkę. Mąż mówił, że to ma też swoje zalety. Podobno, gdy jesteś w toalecie, możesz jednocześnie zwymiotować do umywalki :-D. Dodatkowo nieprzyjemnie zaskoczyła nas duża ilość mrówek, które chodziły wszędzie po ścianach i meblach. Poza tym była dostępna pralka, której korzystaliśmy. Mieszkanie wykorzystywaliśmy raczej tylko do spania ze względu na duże rozczarowanie łazienką.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate