To był nasz miesiąc miodowy – tzn. wyobrażaliśmy sobie zupełnie inaczej pięciogwiazdkowy hotel, a ogólne wrażenie było kompletnie absurdalne. Recepcjonistki nie mówią po angielsku i są nieprzyjemne, co od razu zrujnuje Wasz pierwszy hotel i tyle. Aroganckie spojrzenia, które po zapłaceniu zamieniają się w standardowy uśmiech. Znudzeni animatorzy. Brudne dywany na korytarzach. Smród środka na komary. Otoczenie hotelu i zaplecze sportowe są zerowe. Płatne centrum fitness (1100 CZK za tydzień) – gdzie (podobno) klimatyzacja nie działa, mimo że to ostatnie miejsce w hotelu, gdzie nie powinna działać. Po prostu ogromne rozczarowanie.
Plażaok, ale co 10 minut musisz mówić - nie, dziękuję (papierosy, ręczniki, muszle, tuniki) - niestety nie ma piłek golfowych i lotek :D
WyżywienieWybór mógłby być większy jak na hotel pięciogwiazdkowy, ale w porównaniu z innymi hotelami było znośnie. Jeśli chodzi o drinki i alkohol, długo będę opowiadał historię o tym, jak barman pytał mnie: „A jak się robi Cuba Libre?”.
ZakwaterowanieMój mąż miał pokój z widokiem na ogród hotelowy – pokój był dosłownie „zadymiony” sprayem na komary. Jak powiedział nam delegat, powinni pryskać tylko wcześnie rano – to nieprawda, zapach utrzymuje się cały dzień. Nie da się wytrzymać w pokoju. Spray jest toksyczny i pachnie asfaltem.
UsługiWybraliśmy hotel głównie ze względu na atrakcje sportowe. :D Nie mogę przestać się śmiać, gdy przypomnę sobie stan kortu tenisowego i minigolfa – postapokaliptyczny wygląd, z mnóstwem trawy wyrastającej z dziury i epickim drzewem na środku kortu. Kolejnym ekscytującym momentem było udanie się do recepcji, gdzie po długiej rozmowie recepcjonista zrozumiał, że potrzebujemy piłki do minigolfa – przeszukał kosz i wybiegł z jedną piłeczką pingpongową (bardzo wgniecioną) i jedną tenisową. To były wszystkie piłki w hotelu. Potem poszedł tam animator i szukał osób do gry w lotki – kiedy poprosiliśmy go, żeby pokazał, czym będzie grał, okazało się, że miał tylko dwie lotki, trzecia musiała zostać zgubiona razem z piłeczką do minigolfa i była zepsuta. W takiej chwili zastanawiasz się, czy jesteś na wakacjach, czy w pawilonie 11 w Bohnicach.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate