Monastir: hotele z opiniami, znaleziono 32 hotele

Informacje dotyczące weryfikacji opinii
Sortuj według

Palm Inn Ocena: 3/5 Tunezja, Monastir

Palm Inn opinie

Opinie o hotelu: 53

Nie oceniony (oceniony przez 53 osób)

Zablokowane opinie: 3

Średnią ocenę obliczamy z opinii opublikowanych w ciągu ostatnich 3 lat.

Iveta Jaňáková

Ocena 2,7 / 5

Zweryfikowana opinia (Invia.sk) Data pobytu: Sierpień 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu  Dodana Wrzesień 2012

Hotel Safa odwiedziłabym tylko w przypadku Ramadanu, w przeciwnym razie zdecydowanie NIE !!!!!!

Wyżywienie 1,0 / 5

Zakwaterowanie 5,0 / 5

Okolica 2,0 / 5

Usługi 2,0 / 5

Cena 3,0 / 5

Plaża

Na plaży jest mała liczba leżaków w stosunku do liczby zakwaterowanych, które są mocno zniszczone. Głównym mankamentem uważam brak pryszniców, umożliwiających umycie się przed powrotem do hotelu z plaży. Napoje na plaży podawane są niechłodzone (ciepłe). Podają tylko wodę, colę, fantę. Piwo podają tylko w hotelu. Plaża jest codziennie sprzątana, morze czyste, tylko przy silniejszych falach niewielka ilość glonów.

Wyżywienie

Jedzenie było różnorodne, każdy miał z czego wybierać, ale na wszelki wypadek raczej poleciłabym Europejczykom wybrać wakacje podczas ramadanu, jeśli nie mają mocnego żołądka na ogromny bałagan na stołach podczas konsumpcji przez miejscowych turystów. Jako przykład podam wypluwanie kości bezpośrednio na obrus,... itd. Jednym słowem obrzydliwe.......!!!!!!! Jedzą jak świnie, i to jest ładne określenie.

Zakwaterowanie

Zakwaterowanie było w porządku, pokój był sprzątany codziennie, ręczniki wymieniane codziennie, klimatyzacja działała.

Usługi

Mam zastrzeżenia co do jakości serwowanych napojów w barze hotelowym. Wszystkie napoje były nadmiernie rozcieńczone wodą. Nierozcieńczony alkohol, całe oryginalne butelki, kelnerzy sprzedawali rosyjskojęzycznym turystom za 40 DIN, a nam pozostałym podawali maksymalnie rozcieńczone napoje z wodą, które nie miały ani smaku, ani zapachu oryginału. FUJ !!!!

Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

Ivana Fabiánová

Ocena 4,5 / 5

Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Wrzesień 2011 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu  Dodana Październik 2011

Wyżywienie 5,0 / 5

Cena 4,0 / 5

Plaża

Na plaży był piękny biały piasek, morze było niesamowicie ciepłe, trochę brudne od glonów, które pracownicy nieustannie starali się czyścić.

Usługi

Usługi hotelu były bardzo wysokiej jakości, chyba najbardziej pozytywnie oceniam sprzątanie, zawsze gdy wracaliśmy z plaży, czekała na nas na łóżku jakaś "niespodzianka" ułożona z prześcieradeł i koców.

Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

Les Palmiers Ocena: 2/5 Tunezja, Monastir, Monastir

Les Palmiers opinie

Opinie o hotelu: 113

Nie oceniony (oceniony przez 113 osób)

Zablokowane opinie: 20

Średnią ocenę obliczamy z opinii opublikowanych w ciągu ostatnich 3 lat.

Tuż przy piaszczystej plaży Starszy kompleks w pięknym ogrodzie

Svata Křížová

Ocena 5,0 / 5

Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Sierpień 2019 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu  Dodana Sierpień 2019

Zapewnienie wycieczki bez problemów.

Wyżywienie 5,0 / 5

Zakwaterowanie 5,0 / 5

Okolica 5,0 / 5

Usługi 5,0 / 5

Cena 5,0 / 5

Plaża

Plaża strzeżona prywatna przeznaczona wyłącznie dla hotelu.

Wyżywienie

Mogło być bardziej urozmaicone, ale dobre jak w zeszłym roku.

Zakwaterowanie

Bez błędu

Usługi

Usługi bez zarzutu.

Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

Filip Gregor

Ocena 4,6 / 5

Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Lipiec 2019 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu  Dodana Sierpień 2019

Tunezja to piękny, odrębny kraj, który warto odwiedzić. Trudno byłoby mi wyobrazić sobie lepszy hotel niż Les Palmiers. Można jedynie doradzić, aby potencjalny podróżnik zaopatrzył się przynajmniej w podstawową znajomość francuskiego, ponieważ z angielskim tutaj jest bardzo ciężko. W dzisiejszych czasach często używa się islamu i Arabów jako straszaka. Oczywiście, islam jest religią państwową Tunezji, ale panuje tam przede wszystkim tolerancja religijna – pytanie nieznajomego o jego wiarę jest ponoć niegrzeczne. Nikt też nie zwraca uwagi na strój, ubiór miejscowych to mieszanka wpływów islamskich i europejskich i nigdy nie zdarzyło się, aby ktoś był oburzony słowami lub czynami z powodu czyjegoś ubioru, niezależnie od tego, czy dana osoba była bardziej odsłonięta czy bardziej zakryta. Wielkim przeżyciem był także lokalny transport publiczny. Za równowartość 3 CZK za osobę za przejazd doświadczyliśmy wygody zorganizowanej anarchii tuniskich autobusów, w których każdy konduktor (siedzi z tyłu i sprzedaje bilety, jak to dawniej bywało w tramwajach) zna dokładny cel każdego turysty, którego zabiera, i nie przejmuje się, czy zatrzyma się na wyznaczonych przystankach, ani jak długo pasażerowie mają czas na wsiadanie (jeśli nikt nie wysiada, przystanek trwa maksymalnie 5 sekund). Poznaliśmy też miejscowych handlarzy, którzy zgodnie z tradycją targują się o ceny. Po każdej transakcji, która trwała kilka minut, obie strony odchodzą zadowolone – handlarz cieszy się, ile zarobił i jak dobrze się targował, a my cieszymy się, bo z wynegocjowaną ceną u nas nie dalibyśmy rady nawet u Wietnamczyków. Można powiedzieć, że wiele rzeczy – transport, sklepy itd. – jest w porównaniu z naszymi standardami zacofanych, powiedzmy na poziomie lat osiemdziesiątych. Wyjątkiem jest jednak dostęp do internetu, który w tym kraju jest na poziomie lat dziewięćdziesiątych.

Wyżywienie 3,0 / 5

Zakwaterowanie 5,0 / 5

Okolica 5,0 / 5

Usługi 5,0 / 5

Cena 5,0 / 5

Plaża

Plaża była dosłownie rzut kamieniem od pokoju. Dosłownie - jeśli z naszego balkonu upuści się kamień, spada na plażę. Plaża jest utrzymywana w czystości, dbają o nią dzieci z lokalnej szkoły (albo może z obozu podmiejskiego?), które każdego popołudnia zdyscyplinowanie wychodzą i zbierają wszystkie śmieci, które tylko znajdą lub wyproszą od turystów, za co są potem nagradzane udziałem we wspólnej kolacji z innymi gośćmi hotelu, co skutkuje sytuacją opisaną powyżej. Na plaży spotykała się różnorodna mieszanka ludzi, obok siebie można było zobaczyć zarówno Europejczyków szukających słońca, jak i Tunezyjczyków szukających po prostu odpoczynku. Nie było wyjątkiem, że normalnie rozmawiały ze sobą Tunezyjka w burkinach i Tunezyjka w bikini, było tam niewiele osób nieprzyjemnych, bezwzględnych czy bawiących się kosztem innych. A jeśli komuś plaża była za mała, mógł spędzać czas także przy hotelowym basenie, który był wystarczająco duży i słodkowodny, co było wygodne, a wokół niego był trawnik zamiast rozgrzanego, dusznego piasku. Kiedy ostatniego dnia oddaliśmy pokój, basen bardzo nam się przydał, mieliśmy lot dopiero wieczorem, a kąpiel w wodzie morskiej wymaga większej dbałości o higienę.

Wyżywienie

Kuchnię tunezyjską dokładnie przeanalizowaliśmy ze wszystkich stron. Wypróbowaliśmy „stołówkę” hotelu Les Palmiers, zdecydowanie najgorszą stronę tego pobytu. Jedzenie było zjadliwe, ale każdego wieczoru w jadalni panowały prawa dżungli i zdobycie porządnego kęsa nagle stało się trudne. Spróbowaliśmy też tunezyjskiego fast foodu, który pod wieloma względami zdecydowanie przewyższa nasze kebaby na każdym rogu, i to za połowę ceny naszych. Skosztowaliśmy również poczęstunku w lokalnych restauracjach, o którym można powiedzieć, że można się dobrze najeść za bardzo małe pieniądze. A potem nasze słabe europejskie żołądki nie wytrzymały i większą część drugiej połowy tygodnia wszyscy cierpieliśmy na poważne problemy jelitowe. To jest konieczne zło, którego nie uniknie nikt, kto pragnie poznać piękno tego kraju i z jakiegoś powodu nie wytrzymał tygodnia bez jedzenia i picia.

Zakwaterowanie

Otoczenie hotelu Les Palmiers jest aż kiczowato piękne, wygląda dokładnie tak, jak to człowiek widzi na tych reklamowych prospektach - to, co gdzie indziej jest osiągane sztucznym aranżowaniem zdjęć i photoshopem, tutaj można zobaczyć na własne oczy. Co więcej, w tym hotelu wyraźnie ceni się "europejskich" turystów, co, jak się z czasem dowiedzieliśmy, w Tunezji wcale nie jest oczywiste. Hotel ma także swoją prywatną plażę, dosłownie kilka kroków od pokoi.

Usługi

Dla ilustracji przykład: przylecieliśmy późno w nocy, a obsługa zaprowadziła nas do pokoi, nawiasem mówiąc chyba najlepszych w całym hotelu, bezpośrednio nad morzem, około 50 m od wody. Rano byliśmy podekscytowani morzem, jak tylko może być rodak, gdy morze jest jedyną rzeczą, której brakuje nam w naszym kraju, i zostawiliśmy na podłodze w hotelu kilka kawałków brudnej bielizny (dla celów promocyjnych przypominamy, że był to całkowicie wyjątkowy przypadek, w przeciwnym razie oczywiście nie jesteśmy brudasami, starannie sprzątamy swoją bieliznę, a wszystkie miejsca, których się dotknęła, dodatkowo przecieramy wilgotną szmatką i dezynfekujemy. Jeśli ktoś chciałby to u nas w domu sprawdzić losowo, śmiało, tylko dajcie znać 5 dni wcześniej.) i kiedy wróciliśmy z plaży, znaleźliśmy tę brudną bieliznę złożoną i schowaną w naszych bagażach, tak samo uporządkowane buty, wyczyszczone i zamiatane, a nowe mydło zamiast starego, którego użyliśmy dwukrotnie. O tak dokładnej obsłudze pokojowej nawet nam się nie śniło. Szczególnie przydało się to, gdy u nas wszystkich pojawiły się problemy jelitowe – naturalna konsekwencja spożywania lokalnej kuchni dla nas Europejczyków z innym ustawieniem trawienia, a z naszych pokoików, które miały służyć do spania między wylegiwaniem się na plaży, stały się pokoje szpitalne.

Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

Wszystkie opinie o hotelach

Inne miejscowości w regionie