Monastir: hotele z opiniami, znaleziono 32 hotele

Informacje dotyczące weryfikacji opinii
Sortuj według

Bravo Monastir Ocena: 3/5 Tunezja, Monastir

Bravo Monastir opinie

Nie oceniony (oceniony przez 18 osób)

Zablokowane opinie: 7

Pavol Lakatos

Ocena 1,2 / 5

Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu  Dodana Sierpień 2017

W zeszłym roku byłem w tym samym hotelu i nie da się tego w ogóle porównać z tym rokiem, w zeszłym roku byliśmy w 1000% zadowoleni, a w tym roku to było beznadziejne.

W zeszłym roku byłem w tym samym hotelu i nie da się tego w ogóle porównać z tym rokiem, w zeszłym roku byliśmy w 1000% zadowoleni, a w tym roku to było beznadziejne.

Wyżywienie 1,0 / 5

Zakwaterowanie 1,0 / 5

Okolica 3,0 / 5

Usługi 1,0 / 5

Cena 1,0 / 5

Plaża

Plaża była całkiem ładna, tylko brakowało leżaków i napojów w barze na plaży, który był jednocześnie all inclusive, ale nic tam nie było. Kąpiel była super. Nikomu nie polecam tego hotelu.

Wyżywienie

mieli mały wybór jedzenia i brak jedzenia dla hotelu, na każdym stole był brudny obrus, bałagan i woda na podłodze.. brak sztućców, kubków, talerzy i szklanek, ciągle brakowało im napojów, więc po obiedzie nie mieliśmy nawet czego się napić.. z automatów, z których miała lecieć na przykład Fanta, leciała tylko woda.. na cały dzień dali wam tylko 1 litr wody.. kiedy chciałem wziąć winogrona, mogłem wziąć maksymalnie jeden kawałek winogron i zostałem ostrzeżony przez personel, że nie mogę wziąć więcej.. żona musiała nawet iść do kuchni umyć sztućce, żebyśmy mieli czym jeść.. bar, który miał być otwarty 24h, był zamknięty, więc rano nie mogliśmy nawet napić się kawy.. otwierał się dopiero o wpół do dziesiątej.. popołudniowe przekąski widzieliśmy tylko 2 razy podczas całej wycieczki i to na porcję.. all inclusive wyobrażałem sobie inaczej, wyglądało to jak półpensja.. jednocześnie złożono skargę u delegatki, która zaproponowała nam przeprowadzkę do innego hotelu z tym, że transport mieliśmy zorganizować i zapłacić sami, na co się nie zgodziliśmy, zaproponowano nam również rekompensatę na sporty wodne (skutery) tylko na 15 minut, co jest kpiną z hotelu.. jednocześnie chcieliśmy przedwcześnie zakończyć wakacje, ale nie było wolnych miejsc w samolocie. wysyłam zdjęcia i mam tego jeszcze więcej.

Zakwaterowanie

Po przyjeździe do hotelu czekaliśmy na pokój 4 godziny.. kiedy w końcu nas zakwaterowano, pokój nie był posprzątany, a umywalka nie działała, odpływ nie odprowadzał wody.. mimo że zwróciliśmy na to uwagę, nie byli chętni wysłać nikogo, kto by to naprawił.. przez całe 12 dni naszego pobytu sprzątaczka była tam tylko 2 razy, w przeciwnym razie sprzątaliśmy sami.. poprosiliśmy również delegatkę, aby nam to przetłumaczyła i żeby dali nam ręczniki oraz posprzątali pokój, ale nic się nie zmieniło, wręcz co drugi dzień musieliśmy sami szukać papieru toaletowego lub suchych ręczników, a gdy ich nie znaleźliśmy, musieliśmy je sami wyprać i wysuszyć. Telewizor, który tam był, w ogóle nie działał, ponownie poprosiliśmy delegatkę, aby to załatwiła, ale znowu żadnej reakcji.

Usługi

Usługi hotelu były całkowitą katastrofą, nie polecam nikomu, ponieważ można zepsuć sobie całe wakacje. Personel hotelu w ogóle nie dba o swoich turystów, wręcz przeciwnie, są aroganccy, gdy chce się od nich coś, na przykład szklankę lub nalanie lemoniady, kawy czy czegokolwiek, co było dostępne, udawali, że nie słyszą. Jeśli ten hotel chce prosperować i zdobyć dobrą opinię, jak w zeszłym roku, dobrze byłoby wymienić cały personel, inaczej ludzie będą rozczarowani.

Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

Simona K.

Ocena 1,0 / 5

Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu  Dodana Lipiec 2017

Jedna wielka katastrofa, jechałam odpocząć, a zamiast tego byłam w ciągłym stresie. Czuję się gorzej niż przed wakacjami.

Jedna wielka katastrofa, jechałam odpocząć, a zamiast tego byłam w ciągłym stresie. Czuję się gorzej niż przed wakacjami.

Wyżywienie 1,0 / 5

Zakwaterowanie 1,0 / 5

Okolica 2,0 / 5

Usługi 1,0 / 5

Cena 1,0 / 5

Plaża

Piękne ciepłe morze to jedyne, co było w porządku, gdy zamknę oczy i zapomnę o niedopałkach, które były na całej plaży, to jedyne było w porządku.

Wyżywienie

Wszystkie potrawy były głównie ostre, więc nieodpowiednie dla dzieci. Kiedy mieliśmy szczęście i były talerze oraz sztućce, musieliśmy je czyścić, ponieważ były źle umyte. Stoły również były w katastrofalnym stanie – brudne obrusy, krzesła, po prostu wszystko. Bez szczepienia przeciw żółtaczce zdecydowanie nie polecam. Zamiast soku leciała woda, po prostu wszędzie były duże problemy. Zapłaciłam za all inclusive, niestety nie odpowiadało to rzeczywistości, poranne przekąski w ogóle nie były, popołudniowe, jeśli przypadkiem o nich pamiętali, to dopiero o 18:00, a na 3 osoby dostałam jedną bułkę. Naprawdę nie wiem, za co zapłaciłam.

Zakwaterowanie

Brud, bałagan, niesprawność pokoi. Winda do drugiego piętra nie działała, musiałam sama nieść dziecko, walizki i wózek, nikt z personelu mi nie pomógł. Zmieniliśmy 5 pokoi i żaden nie był w porządku. Albo nie dało się otworzyć drzwi, albo spłuczka w toalecie nie działała, wanna nie odpływała, cieknąca toaleta itp. Ciągle brakowało ręczników i papieru toaletowego. Przez całe 10 dni posprzątano nam pokój tylko 3 razy, i to raz po wielkim skandalu.

Usługi

Wszędzie brud i bałagan, nieposprzątane pokoje, korytarze, toalety itp. Od razu na miejscu złożyłam oficjalną skargę. Przez trzy dni nie mieliśmy gdzie wymienić pieniędzy, ręczniki na plażę też były dużym problemem. Nic nie działało tak, jak powinno.

Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

Les Palmiers Ocena: 2/5 Tunezja, Monastir, Monastir

Les Palmiers opinie

Nie oceniony (oceniony przez 113 osób)

Zablokowane opinie: 20

Tuż przy piaszczystej plaży Starszy kompleks w pięknym ogrodzie

Svata Křížová

Ocena 5,0 / 5

Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2019 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu  Dodana Sierpień 2019

Zapewnienie wycieczki bez problemów.

Zapewnienie wycieczki bez problemów.

Wyżywienie 5,0 / 5

Zakwaterowanie 5,0 / 5

Okolica 5,0 / 5

Usługi 5,0 / 5

Cena 5,0 / 5

Plaża

Plaża strzeżona prywatna przeznaczona wyłącznie dla hotelu.

Wyżywienie

Mogło być bardziej urozmaicone, ale dobre jak w zeszłym roku.

Zakwaterowanie

Bez błędu

Usługi

Usługi bez zarzutu.

Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

Filip Gregor

Ocena 4,6 / 5

Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2019 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu  Dodana Sierpień 2019

Tunezja to piękny, odrębny kraj, który warto odwiedzić. Trudno byłoby mi wyobrazić sobie lepszy hotel niż Les Palmiers. Można jedynie doradzić, aby potencjalny podróżnik zaopatrzył się przynajmniej w podstawową znajomość francuskiego, ponieważ z angielskim tutaj jest bardzo ciężko. W dzisiejszych czasach często używa się islamu i Arabów jako straszaka. Oczywiście, islam jest religią państwową Tunezji, ale panuje tam przede wszystkim tolerancja religijna – pytanie nieznajomego o jego wiarę jest ponoć niegrzeczne. Nikt też nie zwraca uwagi na strój, ubiór miejscowych to mieszanka wpływów islamskich i europejskich i nigdy nie zdarzyło się, aby ktoś był oburzony słowami lub czynami z powodu czyjegoś ubioru, niezależnie od tego, czy dana osoba była bardziej odsłonięta czy bardziej zakryta. Wielkim przeżyciem był także lokalny transport publiczny. Za równowartość 3 CZK za osobę za przejazd doświadczyliśmy wygody zorganizowanej anarchii tuniskich autobusów, w których każdy konduktor (siedzi z tyłu i sprzedaje bilety, jak to dawniej bywało w tramwajach) zna dokładny cel każdego turysty, którego zabiera, i nie przejmuje się, czy zatrzyma się na wyznaczonych przystankach, ani jak długo pasażerowie mają czas na wsiadanie (jeśli nikt nie wysiada, przystanek trwa maksymalnie 5 sekund). Poznaliśmy też miejscowych handlarzy, którzy zgodnie z tradycją targują się o ceny. Po każdej transakcji, która trwała kilka minut, obie strony odchodzą zadowolone – handlarz cieszy się, ile zarobił i jak dobrze się targował, a my cieszymy się, bo z wynegocjowaną ceną u nas nie dalibyśmy rady nawet u Wietnamczyków. Można powiedzieć, że wiele rzeczy – transport, sklepy itd. – jest w porównaniu z naszymi standardami zacofanych, powiedzmy na poziomie lat osiemdziesiątych. Wyjątkiem jest jednak dostęp do internetu, który w tym kraju jest na poziomie lat dziewięćdziesiątych.

Tunezja to piękny, odrębny kraj, który warto odwiedzić. Trudno byłoby mi wyobrazić sobie lepszy hotel niż Les Palmiers. Można jedynie doradzić, aby potencjalny podróżnik zaopatrzył się przynajmniej w podstawową znajomość francuskiego, ponieważ z angielskim tutaj jest bardzo ciężko. W dzisiejszych czasach często używa się islamu i Arabów jako straszaka. Oczywiście, islam jest religią państwową Tunezji, ale panuje tam przede wszystkim tolerancja religijna – pytanie nieznajomego o jego wiarę jest ponoć niegrzeczne. Nikt też nie zwraca uwagi na strój, ubiór miejscowych to mieszanka wpływów islamskich i europejskich i nigdy nie zdarzyło się, aby ktoś był oburzony słowami lub czynami z powodu czyjegoś ubioru, niezależnie od tego, czy dana osoba była bardziej odsłonięta czy bardziej zakryta. Wielkim przeżyciem był także lokalny transport publiczny. Za równowartość 3 CZK za osobę za przejazd doświadczyliśmy wygody zorganizowanej anarchii tuniskich autobusów, w których każdy konduktor (siedzi z tyłu i sprzedaje bilety, jak to dawniej bywało w tramwajach) zna dokładny cel każdego turysty, którego zabiera, i nie przejmuje się, czy zatrzyma się na wyznaczonych przystankach, ani jak długo pasażerowie mają czas na wsiadanie (jeśli nikt nie wysiada, przystanek trwa maksymalnie 5 sekund). Poznaliśmy też miejscowych handlarzy, którzy zgodnie z tradycją targują się o ceny. Po każdej transakcji, która trwała kilka minut, obie strony odchodzą zadowolone – handlarz cieszy się, ile zarobił i jak dobrze się targował, a my cieszymy się, bo z wynegocjowaną ceną u nas nie dalibyśmy rady nawet u Wietnamczyków. Można powiedzieć, że wiele rzeczy – transport, sklepy itd. – jest w porównaniu z naszymi standardami zacofanych, powiedzmy na poziomie lat osiemdziesiątych. Wyjątkiem jest jednak dostęp do internetu, który w tym kraju jest na poziomie lat dziewięćdziesiątych.

Wyżywienie 3,0 / 5

Zakwaterowanie 5,0 / 5

Okolica 5,0 / 5

Usługi 5,0 / 5

Cena 5,0 / 5

Plaża

Plaża była dosłownie rzut kamieniem od pokoju. Dosłownie - jeśli z naszego balkonu upuści się kamień, spada na plażę. Plaża jest utrzymywana w czystości, dbają o nią dzieci z lokalnej szkoły (albo może z obozu podmiejskiego?), które każdego popołudnia zdyscyplinowanie wychodzą i zbierają wszystkie śmieci, które tylko znajdą lub wyproszą od turystów, za co są potem nagradzane udziałem we wspólnej kolacji z innymi gośćmi hotelu, co skutkuje sytuacją opisaną powyżej. Na plaży spotykała się różnorodna mieszanka ludzi, obok siebie można było zobaczyć zarówno Europejczyków szukających słońca, jak i Tunezyjczyków szukających po prostu odpoczynku. Nie było wyjątkiem, że normalnie rozmawiały ze sobą Tunezyjka w burkinach i Tunezyjka w bikini, było tam niewiele osób nieprzyjemnych, bezwzględnych czy bawiących się kosztem innych. A jeśli komuś plaża była za mała, mógł spędzać czas także przy hotelowym basenie, który był wystarczająco duży i słodkowodny, co było wygodne, a wokół niego był trawnik zamiast rozgrzanego, dusznego piasku. Kiedy ostatniego dnia oddaliśmy pokój, basen bardzo nam się przydał, mieliśmy lot dopiero wieczorem, a kąpiel w wodzie morskiej wymaga większej dbałości o higienę.

Wyżywienie

Kuchnię tunezyjską dokładnie przeanalizowaliśmy ze wszystkich stron. Wypróbowaliśmy „stołówkę” hotelu Les Palmiers, zdecydowanie najgorszą stronę tego pobytu. Jedzenie było zjadliwe, ale każdego wieczoru w jadalni panowały prawa dżungli i zdobycie porządnego kęsa nagle stało się trudne. Spróbowaliśmy też tunezyjskiego fast foodu, który pod wieloma względami zdecydowanie przewyższa nasze kebaby na każdym rogu, i to za połowę ceny naszych. Skosztowaliśmy również poczęstunku w lokalnych restauracjach, o którym można powiedzieć, że można się dobrze najeść za bardzo małe pieniądze. A potem nasze słabe europejskie żołądki nie wytrzymały i większą część drugiej połowy tygodnia wszyscy cierpieliśmy na poważne problemy jelitowe. To jest konieczne zło, którego nie uniknie nikt, kto pragnie poznać piękno tego kraju i z jakiegoś powodu nie wytrzymał tygodnia bez jedzenia i picia.

Zakwaterowanie

Otoczenie hotelu Les Palmiers jest aż kiczowato piękne, wygląda dokładnie tak, jak to człowiek widzi na tych reklamowych prospektach - to, co gdzie indziej jest osiągane sztucznym aranżowaniem zdjęć i photoshopem, tutaj można zobaczyć na własne oczy. Co więcej, w tym hotelu wyraźnie ceni się "europejskich" turystów, co, jak się z czasem dowiedzieliśmy, w Tunezji wcale nie jest oczywiste. Hotel ma także swoją prywatną plażę, dosłownie kilka kroków od pokoi.

Usługi

Dla ilustracji przykład: przylecieliśmy późno w nocy, a obsługa zaprowadziła nas do pokoi, nawiasem mówiąc chyba najlepszych w całym hotelu, bezpośrednio nad morzem, około 50 m od wody. Rano byliśmy podekscytowani morzem, jak tylko może być rodak, gdy morze jest jedyną rzeczą, której brakuje nam w naszym kraju, i zostawiliśmy na podłodze w hotelu kilka kawałków brudnej bielizny (dla celów promocyjnych przypominamy, że był to całkowicie wyjątkowy przypadek, w przeciwnym razie oczywiście nie jesteśmy brudasami, starannie sprzątamy swoją bieliznę, a wszystkie miejsca, których się dotknęła, dodatkowo przecieramy wilgotną szmatką i dezynfekujemy. Jeśli ktoś chciałby to u nas w domu sprawdzić losowo, śmiało, tylko dajcie znać 5 dni wcześniej.) i kiedy wróciliśmy z plaży, znaleźliśmy tę brudną bieliznę złożoną i schowaną w naszych bagażach, tak samo uporządkowane buty, wyczyszczone i zamiatane, a nowe mydło zamiast starego, którego użyliśmy dwukrotnie. O tak dokładnej obsłudze pokojowej nawet nam się nie śniło. Szczególnie przydało się to, gdy u nas wszystkich pojawiły się problemy jelitowe – naturalna konsekwencja spożywania lokalnej kuchni dla nas Europejczyków z innym ustawieniem trawienia, a z naszych pokoików, które miały służyć do spania między wylegiwaniem się na plaży, stały się pokoje szpitalne.

Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

Wszystkie opinie o hotelach

Inne miejscowości w regionie