PlażaNiestety, największym rozczarowaniem dla nas było morze i okolice hotelu. Pierwszego dnia morze było dość brudne. Na plaży leżały kawałki cegieł i kamieni, morze wyrzuciło też na brzeg małe rybki, które później leżały martwe na plaży. Do tego dochodziła masa pustych butelek PET. Po drugiej stronie ulicy znajdowały się słone jeziora, z których wydobywał się nieprzyjemny zapach, a rano w okolicy czuć było również smród ścieków.
WyżywienieJedzenie było zróżnicowane i było w czym wybierać. Doceniam również to, że menu zmieniało się od czasu do czasu. Miłym dodatkiem były poranne i popołudniowe przekąski przy basenie.
ZakwaterowaniePokoje były wyposażone w klimatyzację, lodówkę i telewizor. Niestety łazienka nie zrobiła na nas większego wrażenia – prysznic był dość brudny, z odpływu prysznica wydobywał się nieprzyjemny zapach, a w pokoju pojawiły się małe mrówki. Poza tym jednak wystarczyło to na jedną noc. Niestety, największym rozczarowaniem dla nas było morze i okolica hotelu. Pierwszego dnia morze było dość brudne. Na plaży leżały kawałki cegieł i kamieni, morze wyrzuciło też na brzeg małe rybki, które później leżały martwe na plaży. Dodatkowo dookoła walało się mnóstwo pustych butelek PET. Po drugiej stronie ulicy znajdowały się słone jeziora, z których wydobywał się nieprzyjemny zapach, a rano w okolicy czuć było również zapach ścieków.
UsługiZapłaciliśmy za Ultra All Inclusive, ale po przyjeździe wszyscy otrzymaliśmy te same bransoletki, więc nie zauważyliśmy żadnej różnicy w porównaniu ze standardowym All Inclusive i z perspektywy czasu uważam to za bezsensowną inwestycję. Była Cola, Fanta, Sprite, woda i kruszony lód. W ofercie alkoholi było piwo, wódka, rum, gin i whisky, a pozostałe napoje alkoholowe były płatne.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate