Ogólne wrażenie z wakacji jest dobre. Wakacje kupiliśmy na last minute i mimo że dokładnie czytaliśmy wcześniejsze recenzje, niektóre rzeczy mile lub niemiło nas zaskoczyły. Uważam, że do wymienionego hotelu goście chętnie wracają ze względu na bardzo miłą i rodzinną atmosferę. Z drugiej strony obszar, w którym znajduje się hotel, jest odpowiedni dla mniej wymagających klientów, ponieważ dla młodych osób jest bardzo mało nocnych rozrywek, a dla rodzin z dziećmi czy seniorów bardzo trudny dostęp do morza, gdzie codziennie są silne fale. Obszar Analipsy nie zachwyci Cię ani dziewiczą przyrodą, ani sklepikami – to miejsce, gdzie handel opiera się na 10 sklepach (marketach) i około 6 tawernach. Wieczorem nie było gdzie pójść :(
Zakwaterowanie
Zakwaterowanie zdecydowanie nie przypomina 4-gwiazdkowego hotelu w Czechach, kto zna Grecję, nie będzie zaskoczony, ale kto był w Egipcie lub podobnych krajach, będzie mocno zaskoczony. Meble niemodne, ale funkcjonalne, klimatyzacja za opłatą, co moim zdaniem w 4-gwiazdkowym hotelu powinno być w cenie. Łazienka mała z kabiną prysznicową, w której znajduje się także toaleta i umywalka, więc zmieszczą się tam maksymalnie 2 osoby. Zakwaterowanie oceniłabym jako schludnie urządzony pensjonat, ale na pewno nie 4-gwiazdkowy. To, czego brakowało w estetyce, rekompensowała czystość i porządek. Codziennie mieliśmy pościelone i posprzątane z piasku, a co drugi dzień wymieniano ręczniki. Nigdzie nie było żadnych robaków, poza bardzo uciążliwymi komarami, więc na pewno zaopatrzcie się w moskitierę i środek owadobójczy.
Wyżywienie
W poprzednich recenzjach tego hotelu czytałam, że jedzenie jest tutaj naprawdę bardzo smaczne i różnorodne, co mogę tylko potwierdzić. W poprzednich latach byliśmy na Korfu i Rodos, a tutaj na Krecie i w tym hotelu byliśmy naprawdę bardzo zadowoleni z wyżywienia, a jakość chwalili również inni. Śniadania prawie codziennie takie same z kilkoma wyjątkami, ale codziennie dostępne owoce, warzywa, płatki kukurydziane, jogurt, salami, ser, jajka, ciasto, parówki, naleśniki... Kolacje prawie się nie powtarzały przez całe 12 dni, mieliśmy mięso, ryby, sałatki zarówno majonezowe, jak i warzywne, a na koniec zawsze nieograniczone spożycie owoców (arbuz i brzoskwinie) oraz 2 rodzaje lodów. Jedzenie codziennie jadła także właścicielka hotelu i było widać, że dba o smak.
Obsługa w hotelu
Personel bardzo miły i uprzejmy, jak już pisałam, jest to hotel rodzinny, więc zawsze się uśmiechają i robią wszystko, co tylko sobie zażyczysz. W hotelu jest darmowy ping-pong i bilard za 1 euro za grę, basen jest codziennie czyszczony i woda jest chlorowana, ale jest też prysznic przy basenie. Mieszkaliśmy przy kąciku dla dzieci, gdzie dla dzieci do około 3 lat był plac zabaw (domek, drabinki, zjeżdżalnia itp.). Dzieciom się tam podobało, ale nam trochę to przeszkadzało :) Nie podobało mi się, że w hotelu nie ma komputera z internetem, oferują wprawdzie wifi, ale ma bardzo krótki zasięg, więc trzeba siedzieć przy recepcji. Podczas naszego pobytu mieliśmy też okazję uczestniczyć w wieczorze z zespołem na żywo, który bardzo nam się podobał, grali nowoczesne i tradycyjne piosenki, a okolice baru były ładnie przygotowane.
Plaża
Plaża to wielkie rozczarowanie... Jest co prawda oddalona o około 200 m, jednak jak już wspomniałam powyżej, wejście do morza jest nieodpowiednie ze względu na liczne fale. Buty do wody na ostre kamienie nie pomogą. Z partnerem przeszliśmy plażą pieszo aż do oddalonego o około 5 km miasteczka Hersonissos i po drodze była tylko jedna ładna plaża, ta przy kompleksie hotelowym, inaczej wszędzie było tak samo. Polecam wybrać się do miasta Sissi, tam jest mała zatoczka, gdzie wejście jest znacznie lepsze, morze czyste, bez naniesionych wodorostów, a fale można tam naprawdę poczuć.
Wypożyczyliśmy z partnerem skuter i w ciągu 6 dni przejechaliśmy 800 km, więc jeśli nie jesteś bardzo wygodnym typem człowieka, wskocz na cokolwiek i jedź poza Analipsy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate