Prawdopodobnie najsłabsze wakacje, na jakich byliśmy z chłopakiem. Jednak ostatecznie się nimi cieszyliśmy. Głównie uratowały to wycieczki łodzią, które kupiliśmy dopiero na wyspie, oraz nasza przygodowa natura.
PlażaPiaszczysta plaża z bardzo łagodnym wejściem do morza jest głównie odpowiednia dla starszych osób i rodzin z małymi dziećmi. Nam, młodszym, nie odpowiadała - brak fal, 50 m od brzegu woda sięgała nadal do połowy ud, nieodpowiednia do snorkelingu. Plaża była też moim zdaniem bardzo wąska - dwie rzędy leżaków całkowicie ją zapełniły i nie było miejsca na koc czy ręcznik. My jednak nie boimy się trochę eksplorować okolicę, więc znaleźliśmy w kierunku rejonu Xigia około 5 km (1:20 godziny w jedną stronę) oddaloną plażę żwirową (długa na około 400 m) z mniejszymi skałami w wodzie, gdzie byliśmy całkowicie sami!!! Tylko czasami na drugi koniec podpływała jakaś łódka... rewelacja (zobacz zdjęcie)!!! Na pewno nie przegapcie wycieczki łodzią na plażę Navagio - przepiękna woda, piasek, skały... niesamowite przeżycie!
WyżywienieWyżywienie zapewnialiśmy sobie sami. Około 30 m od hotelu znajduje się duży supermarket, gdzie można kupić wszystko. Obok hotelu było okienko z jedzeniem na wynos, gdzie robili naprawdę doskonały kebab i pitę! W pobliżu jest wiele restauracji, świetne jedzenie.
ZakwaterowanieNie byłam zadowolona. Naprawdę malutki pokój wyposażony jedynie w łóżka, stolik, lustro i wbudowaną szafę. Stół z krzesłami był tylko na balkonie. Łazienka znowu bardzo mała, całkowicie brakowało zasłony prysznicowej, więc woda była na całej podłodze. Wyposażenie kuchni wystarczyło nam tylko dlatego, że nie jesteśmy wymagający jeśli chodzi o gotowanie (płyn do naczyń, gąbka i ściereczka mieliśmy ze sobą). Najgorsze było to, że mieliśmy pokój na parterze i nie dało się całkowicie zamknąć drzwi balkonowych - ktokolwiek mógł łatwo wejść podczas naszego pobytu, drzwi przy silniejszym wietrze w nocy ciągle trzaskały... Po zgłoszeniu tej usterki przyszedł serwisant, trochę majstrował przy klamce i powiedział „It's problem”, po czym odszedł i już go nigdy nie widzieliśmy. Polecam zatyczki do uszu na noc, hotel jest między dwoma drogami, gdzie do wczesnych godzin porannych jeżdżą samochody, motocykle i przede wszystkim powozy konne z dzwoneczkami... W żadnym wypadku nie rozważajcie zabrania tam kogoś trzeciego, dostawka w tak małej przestrzeni jest całkowicie nie do pomyślenia!!!
UsługiJeśli chodzi o sprzątanie, to nie było rewelacyjne... odbywało się mniej więcej do drugiego dnia, ale najprawdopodobniej sprzątano cały hotel jedną wodą i jednym nieumytym mopem, więc na podłodze ciągle były obce włosy, sierść... obrzydliwe... zdecydowanie zabierzcie ze sobą klapki do chodzenia po pokoju!!!
Przed hotelem był mały basen i przyjemne leżaki. Można było też bezpłatnie korzystać z większego basenu przy hotelu po drugiej stronie ulicy, gdzie można było lepiej popływać.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate