Garden House studia Ocena: 3/5 Grecja, Epir, Parga
Anonym
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2019 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
W Grecji byłam po raz pierwszy i bardzo mi się tu podobało. Párga to interesujące historyczne miasto, a kręcono tu film „Ukradli torzo Jupitera” z Annie Girardot i Philippem Noiretem. Nasza delegatka zaproponowała kilka ciekawych wycieczek, ale skorzystaliśmy tylko z jednej – rejs statkiem na wyspy Paxos i Antipaxos – w razie zainteresowania polecam wybrać mniejszy statek :-) a tym, którym robi się niedobrze, usiąść na dole na rufie... Poza tym w Grecji jest drogo – piwo 500 ml 4 euro, gyros /wyśmienity/ – 6-8 euro, frytki 6 euro, pizza Margherita 6-8 euro, chleb – raczej bagietka 1-2 euro, napoje zwykła woda 1-2 euro, smakowa 2 euro i więcej, lody 3-4 euro. Polecam mieć przy sobie gotówkę, mniejsze sklepiki nie przyjmują kart, a jeśli przyjmują, może im nie działać WiFi, więc jeśli nie chcesz płacić opłat za bankomat.
W Grecji byłam po raz pierwszy i bardzo mi się tu podobało. Párga to interesujące historyczne miasto, a kręcono tu film „Ukradli torzo Jupitera” z Annie Girardot i Philippem Noiretem. Nasza delegatka zaproponowała kilka ciekawych wycieczek, ale skorzystaliśmy tylko z jednej – rejs statkiem na wyspy Paxos i Antipaxos – w razie zainteresowania polecam wybrać mniejszy statek :-) a tym, którym robi się niedobrze, usiąść na dole na rufie... Poza tym w Grecji jest drogo – piwo 500 ml 4 euro, gyros /wyśmienity/ – 6-8 euro, frytki 6 euro, pizza Margherita 6-8 euro, chleb – raczej bagietka 1-2 euro, napoje zwykła woda 1-2 euro, smakowa 2 euro i więcej, lody 3-4 euro. Polecam mieć przy sobie gotówkę, mniejsze sklepiki nie przyjmują kart, a jeśli przyjmują, może im nie działać WiFi, więc jeśli nie chcesz płacić opłat za bankomat.
Od Garden house idzie się na plażę Valtos około 15 minut, piaszczysta plaża jest mniej więcej ciągle zajęta przez miejscowych, więc jeśli chcesz być z mniejszą liczbą ludzi, musisz iść na żwirową, i tam lepiej z specjalnym obuwiem, ale nie jest to takie straszne, ja chodziłem boso. Leżaki oczywiście się kupuje /4-5 euro za dzień/, ale delegatka, jak sądzę, za 4 euro na cały tydzień udostępni parasol przeciwsłoneczny.
WyżywienieZakwaterowanie mieliśmy bez wyżywienia, ale jeśli przywieziecie lub kupicie składniki, można gotować w aneksie kuchennym - ja na przykład robiłam na śniadanie jajecznicę lub na obiad zapiekane makaron. W ogrodzie są drzewka cytrynowe, z których robiliśmy lemoniadę :-)
Poza tym w mieście jest wiele restauracji, ja chodziłam do najbliższej, która nazywała się Mango bar, a tam jest bardzo miła i sympatyczna właścicielka oraz świetne jedzenie
Zakwaterowanie było fajne, czysty, przestronny pokój z balkonem - zawsze widok na piękny ogród, przy wejściu mała kuchnia /wyposażona/, WC z prysznicem. Dla mnie jedynym minusem było to, że pokoje mają kafelki, więc każde przesuwanie czegokolwiek w pokoju nad tobą lub obok było słychać, więc spałem z zatyczkami do uszu :-)
Usługipiękny zadbany basen, otoczony drzewkami oliwnymi
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Anonym
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2019 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Wakacje podobały nam się jak zawsze w Grecji. Byliśmy jednak już w znacznie ładniejszych miejscach, Parga jest moim zdaniem zbyt zatłoczona turystami. Niestety delegatka Dáša nie do końca jest osobą na swoim miejscu.
Wakacje podobały nam się jak zawsze w Grecji. Byliśmy jednak już w znacznie ładniejszych miejscach, Parga jest moim zdaniem zbyt zatłoczona turystami. Niestety delegatka Dáša nie do końca jest osobą na swoim miejscu.
Plaża Valtos około 1/4 godziny drogi, zatłoczona, nic specjalnego. Najlepsze Lichnos - wodne taxi i Piso Krioneri. Bardzo polecam małe, prywatne plaże, np. Gavriil - to moje ulubione miejsce.
WyżywienieZakwaterowanie bez wyżywienia, w tym przypadku oczekiwałabym przynajmniej małej zamrażarki w lodówce, niestety jej nie ma. W naszym pokoju na górnej półce lodówki była gruba warstwa lodu, przestrzeń nie jest zamknięta, nie da się tam nic zamrozić. Między turnusami nie ma możliwości rozmrożenia lodówki. Jedzenie w tawernach jak zawsze doskonałe.
ZakwaterowanieGarden House to ładny kompleks w ogrodzie cytrynowym. Niestety pani właścicielka najwyraźniej nie nadąża z sprzątaniem, jest tam duże pole do poprawy. To spokojne miejsce, nocna dyskoteka odbyła się tylko w sobotę.
UsługiCzysty basen, dość mocno chlorowany, ale inaczej się nie da.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate




























