Komunikacja między biurem podróży, przewoźnikiem a właścicielem willi nie działa. Po przyjeździe na miejsce zostaliśmy pozostawieni na chodniku, podczas gdy o klientów innych biur podróży dbali delegaci. W instrukcjach brakuje informacji, czy klient ma sam zadzwonić do właściciela willi, czy zrobi to przewoźnik (jak w innych przypadkach). Podczas pobytu właściciel, a także delegat, którego znajomość języka czeskiego była bardzo słaba (według biura podróży miał znać czeski), praktycznie nie udzielili żadnych informacji o możliwościach zakupów wycieczek itp. Na nasze zgłoszenia dotyczące niedociągnięć (niesprawny zamek w pokoju) reagowali obojętnie, zalecając cierpliwość przy zamykaniu. Gdy doszło do przerwy w dostawie prądu, informacje o przyczynie (pożar) uzyskiwaliśmy od klientów z innych willi.
Zakwaterowanie
Według niektórych wskazówek willa wyglądała na nowo wybudowaną (wystające niepodłączone kable), ale dziewięć sezonów bez odpowiedniej konserwacji było już widoczne. Szafki w kuchni bez półek, rozpadające się zawiasy drzwi, prawie niesprawny zamek w drzwiach - tylko otwierał, zamknąć się udało dopiero po wielu próbach. Na podłodze ciemnoniebieski dywan!! (w tych szerokościach geograficznych bardzo nietypowe) pełen kurzu. Do dyspozycji był odkurzacz, jednak również pełny. Jeśli podczas przerwy w dostawie prądu nie działała klimatyzacja, która była jedynym pozytywem, to dywan emitował nagromadzone ciepło. Jedna mała rolka papieru toaletowego była dostępna tylko w dniu przyjazdu. Polecam biuru podróży podnieść cenę tygodniowego pobytu o 20,- Kč i zlecić właścicielowi hurtowy zakup. Odpowiedział nam na nasze pytanie: "kupicie wy".
Wyżywienie
Żywiliśmy się z własnych zasobów. Cieszyliśmy się na świeżą rybę morską. W ofercie biura podróży było podane, że w miejscu odbywają się regularne targi rybne. Pytaliśmy właściciela willi o miejsce targu. Odesłał nas do restauracji na nabrzeżu, gdzie chętnie przygotują dla nas rybę. Nawet pani w centrum informacji turystycznej nie wiedziała o targu i poleciła nam poczekać rano w porcie na rybaków wracających z połowu. Przez cztery poranki chodziliśmy do portu oddalonego od willi o około kilometr, ale rybaków nie doczekaliśmy się. Przybywają bowiem nieregularnie i czasem dopiero przed południem. Czekają na nich regularni duzi odbiorcy z chłodniami na ciężarówkach. Może sprzedaliby nam jakąś rybę, ale nie zamierzaliśmy spędzać poranka w porcie zamiast na plaży.
Obsługa w hotelu
Żadne. Nie działał nawet obiecany grill na zewnątrz (służył jako magazyn niepotrzebnych rupieci). W dniu wyjazdu nie była dostępna nawet prysznic dla klientów, którzy do godziny dziewiątej opuścili pokój. Właściciel skierował nas do prysznica na plaży (oddalonego o około 750 metrów od willi). Miejsce do przechowywania bagażu było na zewnątrz za domem. Transport bagażu na przystanek autobusowy został nam zaoferowany w dwóch wariantach: albo półtorej godziny przed odjazdem jedna osoba z nas i bagaże, albo godzinę przed odjazdem tylko bagaże, które będą na nas czekać na ulicy przy przystanku. Późniejszy czas nie odpowiadał właścicielowi - pojechał się kąpać z żoną.
Plaża
Plaża jest bardzo ładna, utrzymana w dość przyzwoitym stanie - sprzątana prawie codziennie. Nie jest jednak oddalona o 250 m, jak podają materiały biura podróży, lecz o 500 m. Po drodze trzeba przejść przez ruchliwą główną drogę, na której nie ma wyznaczonego przejścia dla pieszych.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate