Club Marmara Palm Beach Djerba (ex. Palm Beach Club Djerba) Ocena: 4/5 Tunezja, Djerba
Hana V.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2026 Dodana Lipiec 2026
Czesi nie uznają, zauważają tylko Francuzów, Niemców, Ukraińców, Polaków... niestety tak jest. Tak właśnie się czułam, podobnie jak inni członkowie naszej grupy, było nas tam wtedy 18 osób! Codziennie zostawiałam 2-3 na łóżku, ona je normalnie sprzątała, bez składania ręczników. NAPÓJ TYLKO DLA 3 OSÓB W POKOJU 1 SZT. WODY 1,5L! Dawała nam ją tam tylko raz na prośbę, inaczej trzeba iść po wodę do baru!!!!!!!!!!!!!!! Na plaży są 4 miejsca dla osób na wózkach inwalidzkich - weszłam tam niechcący, chciałam zająć miejsce koleżanki z 2-letnią córką z wózkiem... ratownik od razu do mnie podszedł - że jest zarezerwowane... ok. ALE po godzinie po jednej stronie była kobieta z 10-letnim dzieckiem... mówiła po francusku... po drugiej stronie była prawdopodobnie rodzina z Algierii... nikt z nich nie miał wózka inwalidzkiego - i tak ich tam zostawili!!!
Czesi nie uznają, zauważają tylko Francuzów, Niemców, Ukraińców, Polaków... niestety tak jest. Tak właśnie się czułam, podobnie jak inni członkowie naszej grupy, było nas tam wtedy 18 osób! Codziennie zostawiałam 2-3 na łóżku, ona je normalnie sprzątała, bez składania ręczników. NAPÓJ TYLKO DLA 3 OSÓB W POKOJU 1 SZT. WODY 1,5L! Dawała nam ją tam tylko raz na prośbę, inaczej trzeba iść po wodę do baru!!!!!!!!!!!!!!! Na plaży są 4 miejsca dla osób na wózkach inwalidzkich - weszłam tam niechcący, chciałam zająć miejsce koleżanki z 2-letnią córką z wózkiem... ratownik od razu do mnie podszedł - że jest zarezerwowane... ok. ALE po godzinie po jednej stronie była kobieta z 10-letnim dzieckiem... mówiła po francusku... po drugiej stronie była prawdopodobnie rodzina z Algierii... nikt z nich nie miał wózka inwalidzkiego - i tak ich tam zostawili!!!
Morze to morze... Niestety, z glonami jest pech, jest ich tam mnóstwo, nie da się tego kontrolować. W przeciwnym razie nie wróciłbym do tego hotelu, nie podobało mi się. Na plaży był stoisko z napojami bezalkoholowymi, było ciepło, nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo, ale...
WyżywienieDla mnie to było w porządku. W cenie all-inclusive zdecydowanie nie ma napojów alkoholowych! Dotyczyło to tylko piwa, wina, wody, ginu... nic więcej! Więc każdy, kto chciał napić się drinka, miał pecha, tylko za pieniądze. Bar z przekąskami - to była kpina... serwowali tylko połówki naleśników, resztki pizzy z lunchu, resztę stanowiło jakieś 20 kawałków deseru z lunchu... jeśli ktoś się spóźnił, to chyba były dostępne 4 pizze, potem tylko naleśniki, nic więcej.
Pierwszy dzień był wielkim szokiem! Za synów płaciłam jak za dorosłych... przydzielono nam pokój na parterze - pachniało stęchlizną, stało tam piętrowe łóżko! Widok na ogród - bardziej jak plac budowy, szalona muzyka grała całą noc - do 3 nad ranem... to był koszmar! W pokoju obok, również u innej rodziny, był też karaluch... Następnego dnia poprosiłam recepcjonistkę przez delegata o zmianę pokoju - nam się przyznano, był po drugiej stronie hotelu, wszystko było w porządku, chociaż nie odprowadzał wody (blisko do rodziny, którą znam, toaleta działała cały czas, prysznic nie odprowadzał wody, podobno tak tam jest)... jak zapłacić 25 tysięcy za 1 osobę x 3 osoby... Wyobrażałam to sobie inaczej...
UsługiNie skorzystałam z żadnej z nich, kupiłam wycieczkę, żeby samemu przeżyć przygodę na plaży...
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Pavel N.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Czerwiec 2026 Dodana Lipiec 2026
Średnie wakacje.
Średnie wakacje.
od 2 411 zł za os.


































