Kompleks hotelowy jest dobrze zbudowany, położony, szybko zorientujesz się w skrótach długich korytarzy i niezliczonych schodów. W autobusie z lotniska poinformowano nas, że hotel jest jednym z pierwszych na wyspie, ale nie ma powodów do obaw, w niektórych miejscach widać wiek, ale cały kompleks jest czysty i w doskonałym stanie. Do dyspozycji są leżaki przy basenach i na plaży (3 baseny zewnętrzne, jeden bardzo słony - to mi nie odpowiadało - kwestia indywidualna) oraz jeden basen kryty. Wszędzie zakaz skakania do wody, ale jeśli dzieci nie przesadzają, jest to spokojnie tolerowane. Może tylko lepiej działające prysznice przy wyjściu z plaży, prawie nie leciała woda - mały strumień do spłukania piasku. Idealne dla rodzin z dziećmi, które nie chcą i nie potrzebują wychodzić z kompleksu...
Plażaplaża jest wschodnia - więc nie oczekuj zachodów słońca nad morzem, ale można zobaczyć wschód słońca - byliśmy pod koniec października, więc było to od 6 rano, co nie jest takie straszne, parasole i leżaki wszędzie, także przy basenach, tylko nieprzyjemne niespodzianki - czasem jakiś kamień, cegła i beton w piasku i pod wodą, co przy kopnięciu lub otarciu dość boli, ale to były tylko wyjątki. Można doświadczyć odpływu około 0,75 m - szacowano, że zaczyna się około 6 rano, a około 10:30 woda wraca na swoje miejsce... co może was zaskoczyć, to starsze zwolenniczki nudyzmu, czego naprawdę bym się nie spodziewał, było to dość nieprzyjemne, w końcu taka prowokacja w kraju arabskim jest ryzykowna... ale prawdą jest, że na plaży oprócz turystów i przewodników wielbłądów (dromaderów) i koni, miejscowych nie było.
WyżywienieJedzenie dobre, wliczając napoje, tylko bardzo mnie rozczarowały wina, nie da się ich pić (ich produkcja), albo są za mocne, albo źle przechowywane, albo coś innego. Poza tym bez zastrzeżeń - dużo wszystkiego i przez wystarczająco długi czas, warzywa, owoce, słodycze... mięso, ryż, ziemniaki, makaron, a nawet bufet dla dzieci - kaszki i inne. Nie bójcie się spróbować ich tradycyjnych potraw, tylko czasem są ostrzejsze... Chyba tylko popołudniowa przekąska była monotonna - pączki i naleśniki... do kolacji o 19 jest daleko... Co zdecydowanie polecam - są ryby...
ZakwaterowanieTo, że telewizor nie działa, nie jest ważne, najważniejsze, że działa klimatyzacja, sejf na paszporty i zamykanie drzwi pokoju na chip. Już na pierwszym spotkaniu z delegatką zalecono nam wykupić sejf i tam schować paszporty (konsulat jest daleko, około 800 km), chcą za to 15 EUR, poza tym potrzebujesz pieniędzy tylko na drobne wydatki i napiwki – my mieliśmy też długopisy, breloczki i tak sprzątaczka i sprzątacz dostawali te drobiazgi. Można kupić pamiątki bezpośrednio w hotelu lub jest nocna dyskoteka w klubie... po całym dniu z dziećmi na słońcu nawet tego nie szukaliśmy... Szkoda tylko, że nie można zostawić chipów – kluczy do pokoju na recepcji – opierali się temu, więc każdy musi pilnować swoich kluczy. Usługi świetne: codziennie sprzątany pokój, codzienna wymiana ręczników w pokoju i możliwość codziennej wymiany także tych plażowych, co drugi dzień uzupełniana lodówka w pokoju napojami bezalkoholowymi. Mieliśmy tylko prośbę o pokoje obok siebie już od lutego, ale jakoś się nie udało i mieliśmy pokoje prawie naprzeciwko siebie, chcieliśmy mieć dzieci bardziej pod kontrolą... a pokój dzieci miał drzwi łączące z sąsiednim pokojem!!! Trochę tego nie rozumiem...
UsługiChyba chyba wypożyczalni „zabawek plażowych”... kilka dmuchanych zabawek, nikt nie chciałby tego ciągnąć do samolotu, ale potem ich brakuje, były lekkie fale i wiał wiatr - idealne do zabawy na falach.
Już można się dogadać z personelem po czesku, ale nie można na to w pełni liczyć, niektórzy chcą, inni nie.
Zaraz po lewej stronie chodnika z hotelu, około 500 m, jest sklep z ustalonymi cenami, ciągle otwarty, z mnóstwem pamiątek, ubrań i innych niezbędnych rzeczy, to był nasz jedyny odważny wypad z hotelu do Tunisu - Djerby... akceptują EURO lub ich walutę... w hotelu jest kantor... kurs 1EUR / 2DIN
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate