PlażaBardzo ładna, delikatny piasek, przyjemne wejście do morza, nagrodzona niebieską flagą.
Tym bardziej byliśmy zszokowani, że dokładnie na środku plaży kończył się odpływ wody deszczowej z lokalnych dróg. Podczas deszczu na plaży tworzyła się cuchnąca czarna laguna z białą pianą na powierzchni, w której pływały drobne śmieci. Zobacz zdjęcie. Zajęło około pół dnia, zanim ścieki wsiąkły w piasek. A następnego ranka (o 7:30!!!) traktor przykrył zanieczyszczenia piaskiem. Jeździł tuż pod oknami hotelu tak długo, aż obudził wszystkich gości :-))))
WyżywieniePrzy śniadaniu bardzo doceniliśmy smaczną kawę i świeże bagietki. Asortyment jedzenia zarówno na śniadanie, jak i na kolację był dla nas wystarczająco szeroki, spełnił nasze oczekiwania, mimo że oferta zmieniała się niewiele, przez 2 tygodnie mogliśmy niemal codziennie spróbować czegoś innego. Mamy zastrzeżenia do przygotowania niektórych rodzajów warzyw i ryb.
Natomiast miłym urozmaiceniem były suszone śliwki, figi i daktyle, świetne oliwki i pieczone pomidory, duszone gruszki i jabłka, bardzo smakowały nam ich sery.
Jadalnia jednak nieładna, nieprzytulna, mimo że przylegała do tarasu i była od niego oddzielona tylko szklanymi francuskimi oknami, których nie dało się otworzyć. Szkoda.
ZakwaterowanieHotel Santa Ana to wielkie rozczarowanie. Nie spodziewaliśmy się żadnego luksusu, jednak tak silny stopień przestarzałości i zaniedbania nie przystoi hotelowi o luksusowej lokalizacji na plaży. Właśnie na korzystną lokalizację chyba liczy właściciel hotelu, ponieważ mają pełne obłożenie, mimo że hotele w okolicy są półpuste. Więc - jeśli nie przeszkadza Ci rozpadające się meble w pokoju, prawie nie działający telewizor, tydzień niesprawna winda, podarte markizy przeciwsłoneczne pokryte ptasimi odchodami i wiele innych niedociągnięć - a jedynym priorytetem jest dla Ciebie hotel na ładnej plaży, na pewno tam pojedź i być może będziesz zadowolony.
Miejscowi pracownicy zaczęli naprawiać odpadającą elewację hotelu Santa Ana z pomocą podnośnika koszowego w środku sezonu - pod koniec lipca. Z powodu dużego hałasu relaks przy basenie w czasie prac był praktycznie niemożliwy. Ale są dobrzy - zdążyli w 2 dni....
Aby być sprawiedliwą - pokojówki były wzorowe - sprzątanie na piątkę z plusem.
Basen i bar przy basenie przyjemne. Tylko szkoda, że piwo nie nalewają do kubków po Coca-Coli.......
UsługiNiewystarczająca znajomość języka angielskiego przez personel. Konkretnie u nas objawiło się to zaraz po przyjeździe (o wpół do 11 w nocy), kiedy recepcjonista zażądał od nas 140 euro i nie był w stanie wyjaśnić nam po angielsku, za co mamy płacić. Dopiero później dowiedzieliśmy się, że była to opłata za pokój z widokiem (muszę przyznać, że naprawdę bardzo pięknym) na morze.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate