Wakacje zazwyczaj organizuję sama, począwszy od biletu lotniczego, noclegu, ewentualnego wynajmu samochodu itp. Tym razem chciałam spróbować czegoś innego. Usługi niemieckiego biura są w porządku, jednak myślę, że Invia powinna bardziej podkreślać, że jest tylko sprzedawcą wycieczek. Dlatego tak naprawdę na początku, kiedy kupujesz wycieczkę, nie zna zbyt wielu informacji i musi to zweryfikować z niemieckim biurem podróży. Pierwsza informacja była taka, że w cenę biletu wliczony jest bagaż podręczny 8 kg, którego potrzebowałem ze względu na elektronikę, której nie można włożyć do bagażu rejestrowanego i nie zmieści się do małego 40 cm bagażu podręcznego. Po opłaceniu wycieczki otrzymałem e-mail z instrukcjami w języku czeskim i kuponem w języku niemieckim.W e-mailu było napisane, że bagaż 8 kg jest wliczony w cenę wycieczki, ale na kuponie było napisane, że tylko mały bagaż podręczny o długości 40 cm wliczone w cenę. Pierwsza informacja z CA była taka, że bagaż 8 kg jest już wliczony w cenę. Jednak podczas odprawy, która niestety nie działała zbyt dobrze na stronie Eurowings, pani z CK musiała mi w tym pomóc i dowiedziała się, że bagaż 8 kg nie jest wliczony w cenę, więc musiałem zapłacić za to przy zameldowaniu. Odprawa online nie działała w drodze powrotnej, na szczęście Eurowings nie miał z tym problemu na lotnisku (chyba doskonale wiedzieli, że strona w ogóle tak nie działa), a ja nie nie musisz nic dodatkowo płacić za odprawę na lotnisku, co może się zdarzyć. Jednak hotel był niesamowity, spokojne miejsce, wybrałam go głównie ze względu na cichszą okolicę i możliwość spacerów wzdłuż wybrzeża. Wybrzeże jest w większości skaliste, ale jest piękna promenada. Klimatyzacja w naszym pokoju dwukrotnie przestała działać i nie można było zostać w pokoju przez jakiś czas, ale personel hotelu był zawsze pomocny. Hotel jest piękny, śniadania i kolacje dość bogate. Mieliśmy obiadokolację, więc rano napoje były wliczone, niestety musieliśmy płacić za napoje do kolacji, jeśli coś chcieliśmy. Co początkowo wydawało mi się dość dziwne, ale prawdopodobnie chodzi o lokalne ustawienia. W hotelu było kilka osób, więc właściwie mieliśmy basen dla siebie, co było niesamowite. Plaża 900 km od hotelu była piękna, było tam już sporo ludzi.