Szukaliśmy czegoś spokojnego i to zakwaterowanie dokładnie spełnia nasze oczekiwania. Zakwaterowanie zapewnia dużo prywatności, dom praktycznie nie ma sąsiednich domów, tylko greckie ogródki z przodu przy wejściu na plażę i osły z tyłu za domem. To chyba jedyne spokojne miejsce po tej stronie miasta Rodos. Kto szuka rozrywki, niech jedzie gdzie indziej, kto chce spokoju i trochę Grecji na zatłoczonym Rodosie, to jest właściwe miejsce.
PlażaPlaża znajduje się około 200 metrów od domu, jest szeroka, duża i we wrześniu prawie pusta. W naszej okolicy wynajmuje się kilka leżaków, inaczej każdy znajdzie swoje spokojne miejsce. Plaża jest kamienista, w morzu piasek, woda naprawdę czysta, wieczorem podczas pływania spotkaliśmy nawet dużą żółwia. Morze szybko się pogłębia. Wokół całej plaży są bunkry wojskowe, dziś już nieużywane, ale z naszej strony plaży stacjonują żołnierze, więc koniec plaży jest niedostępny. Może dlatego jest tu tak zachowane i niezabudowane. Nie przeszkadza to w niczym, tylko wieczorem słychać trąbienie sklepu nocnego, a rano wytrwali biegają krajobrazem wzdłuż drogi. Na drugim, odległym końcu plaży jest wioska Charaki, nad którą znajduje się twierdza joannitów. Polecamy odwiedzić, oba miejsca są warte zobaczenia, wioska ma wyjątkową lokalizację i atmosferę.
WyżywienieJedliśmy sami, w przeciwnym razie na parterze jest tawerna, we wrześniu tylko kilku gości wieczorem. Nie puszczają tam muzyki, więc to nie przeszkadza, chociaż widok z większości pokoi jest również na tawernę. Mają reklamę domowego jedzenia. W okolicy nie ma wielu innych możliwości, trochę dalej jest jeden hotel z kilkoma restauracjami, ale tam nie byliśmy. Aneks kuchenny w apartamencie jest awaryjnie wyposażony, ale można coś ugotować. Jest tam tylko jeden garnek, jedna patelnia, nie ma nawet deski do krojenia ani chochli, ale to może się różnić w zależności od tego, co po sobie ktoś zostawi. Ja podarowałam tarkę. Zakupy można zrobić bardzo dobrze w supermarkecie, który jest około 10 minut pieszo główną drogą w kierunku Lindos. Ceny mięsa można całkiem dobrze porównać z naszymi, jeśli jest promocja. Sklep jest dość duży, ceny przyzwoite. Można dobrze zjeść także w okolicznych wsiach, gdzie niektóre mają wieczorne menu za 10 euro, możemy polecić we wsi Maritsa na północy, są tam tylko Grecy i to, co nam przynieśli, mimo wielkich starań, nie byliśmy w stanie zjeść. Panuje tam bardzo miła atmosfera, jedzenie wyśmienite, więc chętnie im zrobimy reklamę.
ZakwaterowanieDom ma dwa piętra, na górze mieszkają gospodarze. Na parterze są tylko studia, wszystkie z widokiem na morze, ale z widokiem na ogród. Wszystkie studia mają balkon. Na piętrze są 3 apartamenty, co oznacza wejście z aneksem kuchennym i z niego osobne wejścia do dwóch sypialni. W przypadku dwóch osób gospodarze zakwaterują również w apartamencie i jeden pokój zamkną. Ze wszystkich apartamentów jest piękny widok na morze i okolice. Na piętrze są też dwie wspólne tarasy, gdzie można usiąść, jeśli na balkonie jest gorąco. Za tarasami są jeszcze trzy studia, z niektórych jest widok na morze i są większe niż te na dole. Balkony są zawsze oddzielone wysoką ścianą, więc zapewniona jest prywatność. W pokojach jest szafa, łóżka z dobrą materacem i biurko. Na podłodze jest terakota, w łazience kabina prysznicowa, ku zdziwieniu z zasłoną, ciepła woda leciała za każdym razem.
UsługiUsługi były całkiem w porządku, 3 razy w ciągu 14 dni sprzątanie i zmiana pościeli, gdy zabrakło internetu, nie było dużej chęci, by coś z tym zrobić, ale uważamy to za lokalny koloryt. Właściciele nie wydawali się zbyt serdeczni, żadna grecka miła natura, ale na szczęście nie potrzebowaliśmy ich wcale, wyjazd odbył się tak, że podnieśli głowę od telewizora i skinęli głową. Poza tym nie ma na co narzekać.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate