Anavadia Ocena: 4/5 Grecja, Rodos, Kolymbia
Opinie o hotelu: 236
Zablokowane opinie: 43
Średnią ocenę obliczamy z opinii opublikowanych w ciągu ostatnich 3 lat.
Paulina S.
Zweryfikowana opinia (Travelplanet.pl) Data pobytu: Sierpień 2026 Dodana Wrzesień 2026
Ogólnie bardzo fajne wspomnienia z wakacji. Spotkaliśmy w hotelu bardzo dużo ciepłych osób. Niestety wiele z nich tak jak i my odniosły wrażenie, że zdjęcia w internecie są mocno mocno naciągnięte, a 4* hotel miał ale 20 lat temu. Opłata klimatyczna z 4* ale dałabym hotelowi 2 lub maks. 3. Do pokoju samemu trzeba wtargać walizki. Budynki mają tylko parter i piętro więc windy brak. To jednak nie jest wielki problem. Tylko mały szczegół - który może przydać się osobom z chorym kręgosłupem lub kolankami żeby zgłosiły, że potrzebują pokój parterowy. W hotelu wesoło. W holu zawsze dostępna woda w baniakach. Jest też kilka kanap, które pozwalają przeczekać do czasu otrzymania pokoju. Nam udało się dostać klucz już o 12 a nie o 15 więc super! Byliśmy wdzięczni. Hotel od razu pozwolił ze wszystkiego korzystać. Nie ma tu głośnych animacji ani zajęć w basenie. Można od takich atrakcji odpocząć. Chyba, że ktoś lubi - to na pewno nie jest miejsce dla takiej osoby. W restauracji po kolanach nie chodzą koty ani nie siedzą pod stolikami. Zero robactwa. Na prawdę w tym względzie fajnie. Toalety przy recepcji zawsze czyściutkie. Hotel położony daleko od wielkich molochów więc znów cicho i spokojnie, mały ruch samochodów. Przed hotelem sporo miejsca żeby zaparkować wynajęte autko. Niedaleko pizzeria, tawerna i markety. Blisko też do słynnej alei eukaliptusowej gdzie dzieje się całe życie. Na piechotkę do morza takie 10-15 min. do przystanku autobusowego skąd jest odbiór na wycieczki około 200 m. Wynajęliśmy autko za 140 euro bez zadatku na 3 dni i mało było czasu w hotelu bo chcieliśmy jak najwięcej zobaczyć więc i zdjęć dużo nie zrobiłam. Ale odpoczęłam zacnie. Wyspałam się. Poczytałam. W basenie było raptem kilka osób na dzień. Leżaki zawsze wolne były... Wifi działała w lobby, na patio, na balkonach przy basenach. Ciężko w pokoju. Ale wystarczyło wyjść na balkon.
Daleko do plaży. Najlepiej iść na dłużej z prowiantem i nie wracać co chwila. Ale samo morze i zatoczka ładna. Woda wiadomo - ciepła i czysta. Plaża w dużym stopniu kamienista. Wzięłam dwie lekcje nurkowania z butlą i to najlepsza rzecz jaką można zrobić. Masa ryb i życia pod wodą. Super widoczność nawet przy 5 metrach. Bezcenne wspomnienia. Można skorzystać nawet jak się nie umie pływać. Bardzo niedaleko hotelu jest Anthony Queen Bay - piękna zatoczka i duża, tętniąca życiem plaża Tzambiki. Leżaczki w zależności od plaży - 10 do 25 euro za dzień.
WyżywienieŚniadania monotonne ale dobre. Jajka sadzone pyszne. Zawsze były owoce, naleśniki smażone na patio i inne opcje. Można było się najeść. Wybór herbat fajny. Brakowało większych kubków do gorących - ale to jak wszędzie. Była też opcja instant kawy bezkofeinowej. Do tego od śniadania można było samemu nalać sobie piwko , 3 rodzaje wina i napoje. Z obiadami i kolacjami nieco gorzej. Nie znaczy że było źle. Ale mało doprawione. Raz trafiły nam się mule - na prawdę dobre. Liczyłam na więcej rodzajów serów, ale było ok. Po prostu wszystko smakowało podobnie. Z owoców było zawsze pod korek melonów, arbuzów, brzoskwiń, gruszek, jabłek, pomarańczy, śliwek i winogron. Były na prawdę pyszne i słodkie. Co do baru - też mały wybór. Nie było części rzeczy wypisanych w AI. Barmani mieli mało dodatków bo korzystali z gotowców podpinanych pod dystrybutory. Brakło świeżych owoców czy mięty. Nie było problemu z wynoszeniem owocków czy jedzenia prowiantowego. Nie było też problemu żeby zjeść o 6:30 przed wycieczką - tylko zgłosiliśmy to wcześniej. Lody całkiem spoko. Ja robiłam sobie z nimi kawę mrożoną.
ZakwaterowanieWybraliśmy pokój premium. Metrażowo na prawdę ok. Czystość też była niezła. W pokoju było duże łóżko (złożone z dwóch) - brakło łącznika. Wpadaliśmy pomiędzy. Ale generalnie materace wygodne. Pościel czysta i przyjemna. W pokoju był też telewizor oraz mini mini lodóweczka. Ważne że działała. Szkoda że brakło czajnika i możliwości zrobienia sobie kawy czy herbaty w pokoju. Nie było też szklanek. Ale poradziliśmy sobie zabierając ze sobą szklaneczki po drinkach. Klimatyzacja chodziła non stop. Bo karta nie działała do otwierania drzwi tylko do zasilania więc prąd był w pokoju cały czas czy w nim byliśmy czy nie. Brakuje nam do dzisiaj hałasu wydawanego przez urządzenie. Dostał nam się pokój najbliżej baru więc w ostatnią noc jak dojechali goście którzy imprezowali było głośno. Ale poza tym w hotelu super cicho i spokojnie. Można odpocząć. Tego potrzebowaliśmy. Na balkonie brakowało suszarki do ubrań czy sznurków. Dwa krzesła stolik i popielniczka - to wszystko. Ale czysto i codziennie sprzątane. W łazience był prysznic i wanna z hydro - więc miłe zaskoczenie. Ogólnie czysto. Nie śmierdziało z kanalizacji. Ręczniki mięciutkie wymieniane codziennie i kosmetyki w dozownikach ładnie pachniały. Raczej dobrej jakości. Do tego w każdym pokoju dawali ręczniki na basen/plażę. Bez kaucji. Niestety tylko jeden kluczyk do pokoju. A no i w pokoju był bezpłatny sejf w szafie.
UsługiObsługa hotelu bardzo bardzo miła i pomocna. Bardzo nam pomogli we wszystkim. Recepcja zawsze uśmiechnięta. Na stołówce aż do przesady miło :). Można było pogadać, pożartować, pośmiać się i dowiedzieć dużo o lokalnych atrakcjach. Bardzo dobra informacja na temat transportu publicznego - wszystko wydrukowane na recepcji. Skorzystaliśmy z polecanej wypożyczalni aut. Miło i wygodnie. Wszystko dogadane przez WhatsAppa. Wszędzie wkoło basenu itd. czysto. Na obsługę nie można narzekać. Bardzo bardzo miłe wspomnienia pozostaną w tym temacie.
Soňa P.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Sierpień 2026 Dodana Sierpień 2026
Zadowolenie.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
od 2 002 zł za os.















































































