Elounda Princess Ocena: 3/5 Grecja, Kreta, Elounda
Marie Vencová
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Wielkie rozczarowanie i zawód z powodu ogólnych oczekiwań zgodnych z ofertą biura podróży.
Wielkie rozczarowanie i zawód z powodu ogólnych oczekiwań zgodnych z ofertą biura podróży.
Dostępne tylko miejskie plaże, chociaż w ofercie nie było o nich żadnej wzmianki. Nieładne, bardzo mało używane, ludzie chodzili 3 km na klify.
WyżywienieChociaż kolacja była serwowana w formie bufetu, podano nam ją na jednym talerzu. Tego dnia był tylko groszek. Jedzenie bez możliwości wyboru, zawsze takie samo - ogólnie do przyjęcia.
ZakwaterowanieJakość zakwaterowania - katastrofalna. Mieliśmy wrażenie, że przyjechaliśmy do zamkniętego hotelu. Całkowita liczba zakwaterowanych gości wynosiła 8 osób, wszyscy chcieli zmienić hotel. Basen, który był w ofercie, nie był używany przez całe lato, zielona woda, katastrofalny stan, oba bary zamknięte, więc nie można było nawet zamówić napoju w hotelu, musieliśmy chodzić do innych hoteli. Pokoje całkowicie nieodpowiednie, z ścian wystawały przewody elektryczne, dwa razy podczas pobytu nie było prądu, jednego dnia w ogóle nie było wody. Hotel nie powinien być w ogóle oferowany - biuro podróży powinno było sprawdzić stan hotelu.
UsługiNIC - na recepcji nawet nie wiedzieli, że mamy przyjechać.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Tomáš F.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Miasteczko i okolice hotelu ładne, obsługa hotelu wyglądała tak, jakby kucharz nagle zaczął prowadzić hotel. Wszystko działo się na bieżąco - wyżywienie, klimatyzacja w pokojach. Kto się nie skarżył, żył jak Ukrainiec na kwaterze pracowniczej - na wakacjach absolutnie niedopuszczalne!!!
Miasteczko i okolice hotelu ładne, obsługa hotelu wyglądała tak, jakby kucharz nagle zaczął prowadzić hotel. Wszystko działo się na bieżąco - wyżywienie, klimatyzacja w pokojach. Kto się nie skarżył, żył jak Ukrainiec na kwaterze pracowniczej - na wakacjach absolutnie niedopuszczalne!!!
Plaże miejskie nam się nie podobały, więc znaleźliśmy jedną około 1 km dalej, gdzie chodzili głównie miejscowi i gdzie był piaszczysty wstęp do morza oraz krystalicznie czysta woda
WyżywienieWakacje zaczęły się obiecująco - powitalny drink, jednak pierwsza kolacja to tylko zupa. Śniadania i kolacje serwowane (jedna kelnerka obsługiwała 40 osób, nie nadążała, nie mogła nawet zapamiętać, komu co już podała. Totalny chaos. Dopiero czwartego dnia pobytu, po wielu upomnieniach, zaczął działać bufet na śniadanie (co prawda dość skromny, ale i tak sprawił ogromną radość wszystkim wypoczywającym). Przedostatniego dnia bufet na kolację wywołał burzę entuzjazmu, więc przynajmniej przez dwa dni mogliśmy cieszyć się względnym komfortem.
ZakwaterowanieSchronisko, kable wystawały ze ściany, obiecywana lodówka dopiero po interwencji, łazienka bez wentylacji, oświetlenie zazwyczaj tylko żarówką w oprawce. Mieszkaliśmy właściwie na placu budowy, ponieważ hotel znajduje się w stanie bardzo niedokończonego remontu.
UsługiRecepcjonistki Czeszka i Słowaczka, więc komunikacja była łatwa, hotel na zboczu z wieloma schodami, mniej sprawni musieli się trochę napracować, aby dostać się do basenu, który był na samej górze. Z basenu pewnego ranka wyłowiliśmy pływającą szczura, na szczęście jeszcze żywą. Piękny bar na tarasie z doskonałym widokiem na morze, niestety trzy dni przed wyjazdem skończyło się tam piwo, którego menedżer hotelu nie był w stanie zamówić do końca pobytu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate




















