Nigdy więcej nie chciałbym przeżyć takiego urlopu. Może dlatego, że od trzech lat zatrzymujemy się w hotelach Aminess w Chorwacji, co jest zupełnie innym poziomem jedzenia, zakwaterowania itd. Restauracja hotelu Aurora wydała mi się stołówką w fabryce. Ponura, zatłoczona masami ludzi. Trzy razy nie mieliśmy gdzie usiąść, więc musieliśmy sprzątać zużyty serwis ze stołu, przynosić sztućce, jednym słowem, obsługa nie dawała rady. Nie byli tak pomocni i uśmiechnięci, jak wyczytałem w recenzjach. Twierdzę, że to moje subiektywne odczucie, chyba jestem rozpieszczony przez hotele Aminess (Novi Vinodolski- Lišajn, Njivice-Magal, Orebič-Bellevue/
Zakwaterowanie
Zakwaterowanie na poziomie trzygwiazdkowego hotelu. Nie rozumiem brudnych, poplamionych dywanów na korytarzach hotelowych, lepiej byłoby je zastąpić kafelkami. Pokoje mają ładne pływające podłogi. Gdyby pokoje nie były klimatyzowane, nie przeżylibyśmy. Mieliśmy pokój z widokiem na morze, ale nie mogliśmy zobaczyć morza z 2. piętra.
Wyżywienie
Nie mam zastrzeżeń do jedzenia. Było różnorodne i każdy mógł wybrać według własnego gustu. Owoce były jeszcze gorsze, na zmianę jabłka, banany, gruszki i przejrzałe melony. Rzadko nam czegoś brakowało. To, co mi się zupełnie nie podobało, ale dosłownie mnie obrzydzało, to kącik z serami, przy deserach, gdzie każdy mógł sobie pokroić ser, który lubił. Nie chcesz sobie wyobrażać, jak to tam wyglądało... Z trzech ekspresów do kawy w jadalni jeden zawsze się psuł, więc ustawiały się kolejki po kawę. Pomocna i uśmiechnięta obsługa nawet nie zauważyła, że goście byli zajęci konserwacją ekspresu do kawy.
Obsługa w hotelu
Dobry parking w pobliżu hotelu, w cieniu i za darmo, co jest rzadkością w Chorwacji. Doceniam hotelowy pociąg do miasta Mali Lošinj. Goście mega hoteli, takich jak Aurora i Vespera, z pewnością doceniliby minimarket w pobliżu hoteli, aby nie musieli jechać do miasta po zapomnianą drobnostkę.
Plaża
Na wyspie Mali Lošinj byliśmy 4 razy. / W 2015, 2005, 1997 roku za każdym razem zatrzymaliśmy się w hotelu Vespera i byliśmy bardzo zadowoleni, dlatego ciągle tam wracaliśmy. / Po raz czwarty i ostatni zatrzymaliśmy się w hotelu Aurora. Z nostalgii poszliśmy na plażę w pobliżu hotelu Vespera, która nie była tak zatłoczona. Poszliśmy na zatłoczoną plażę z błękitną flagą przed Aurorą tylko po to, żeby popatrzeć, ale zniechęciły nas liczne schody z plaży do hotelu. Woda w morzu była pięknie błękitna, nawet z wapiennego podłoża, a przy temperaturze 24 stopni była doskonała.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate