PlażaBardzo ładna i czysta.
WyżywienieWyżywienie bogate i ładnie podane, niestety wszystko smakowało tak samo. Barmani nie wiedzą co powinno się znaleźć w składzie drinków pomimo, ze na barze stało menu ze składem. Na naszą uwagę że w drinku powinien być jeszcze syrop czy jakiś kolorowy dodatek ze zdziwieniem i łaską go dodawali. Alkoholi importowanych nie można się było doprosić pomimo, ze za nie zapłaciliśmy. W restauracji a la carte zachowanie managera w muszce skandaliczne. Nie dość że mówił do nas po niemiecku i rosyjsku, nie dość że nie wytłumaczył (bo nie potrafił) co my w ogóle jemy, to jedyne co go interesowało to abyśmy kupili wino za 60 Euro.
ZakwaterowanieCzystość ok. I na tym zalety się kończą. Dopłaciłam za pokój z widokiem na morze i to był błąd, gdyż okna wychodzą na cały ośrodek. Do godz. 24.00 na roof top barze pod gołym niebem codziennie była dyskoteka, pomimo, ze hotel posiada klub w poziomie -1. Pomimo zamknięcia okien ściany po prostu trzęsły się od basów. Dodatkowo elektronika w pokoju była zepsuta i co godzinę w nocy włączały się WSZYSTKIE światła w pokoju.
UsługiNajgorzej było z obsługą, nikt prawie nie mówił po angielsku. Zarówno hotel jak i operator widzieli, że przyjeżdżają goście spoza Niemiec- a nie byliśmy jedyni- i mimo to prawie nikt nie rozumiał angielskiego. Na recepcji tylko jedna miła dziewczyna mówiła po angielsku, ale widzieliśmy ją tylko 2 razy podczas naszego pobytu. Cała obsługa na korytarzach, w restauracji, wszędzie zaczynała rozmowę do nas po niemiecku. Na naszą odpowiedź po angielsku natychmiast się wycofywali i omijali nas z daleka. Kiedy tłumaczyliśmy, ze jesteśmy z Polski zaczynali do nas mówić... po rosyjsku!! W restauracji a la carte nie było nawet menu po angielsku! Było po niemiecku i rosyjsku, nie było po angielsku. Na nasze pytanie czy mają dużo gości z Rosji odpowiedziano, że nie maja, ze mają głównie gości z Niemiec i Polski- dlaczego więc nie było karty po polsku lub chociaż po angielsku? Nie dostaliśmy rezydenta, chociaż był w opisie wycieczki! Nie mogliśmy się dogadać z panią z recepcji na temat transferu na lotnisku bo nie znała angielskiego! Był tylko jeden pan, narodowości tureckiej, który bardzo dobrze mówił po polsku i który pracował jako... boy hotelowy. Jak to możliwe, że taka osoba pracuje jako boy, a nie na recepcji??? Mówił także po angielsku i niemiecku. Chcieliśmy mu podziękować bo tylko dzięki niemu właśnie udało nam się zmienić pokój przez cały czas włączające się w nocy światło. Nikt inny nas nie rozumiał!! Dodatkowo: hotel dyskryminuje osoby niepalące. Owszem, wewnątrz nie było można palić. Ale nie po to wyjechaliśmy na wakacje aby siedzieć w murach. Natomiast ani w restauracji na tarasie, ani na żadnym innym tarasie czy w barze przy basenie, czy w barze na plaży nie dało się zjeść czy wypić kawy bez smrodu dymu papierosowego. Każdy stolik zajmowały osoby palące i paliły podczas jedzenia! Niby była jedna mała strefa dla niepalących na tarasie restauracyjnym ale pomimo wywieszonej tabliczki no smoking i tam siadali tam goście i palili.