Ogólnie wakacje były bardzo udane. Wszystko było dokładnie takie, jak na zdjęciach.
PlażaMuszę przyznać, że plaża była dla nas rozczarowaniem po zeszłorocznych wakacjach – nieco dalej od Side (w Colakli – hotele Orfeus Queen i Orfeus Park). Może to przez piekielnie gorący piasek, albo kiepskie wyposażenie hoteli, ale parasole i leżaki były w porządku, miejsca też było wystarczająco (plaża była współdzielona przez hotele Side Amour i sąsiadujący hotel Lowe). Najbardziej przeszkadzało mi to, że wejście do morza i plaża były pełne drobnych, ostrych szczątków morskich – kamyków, muszelek itp. (W Colakli plaża w 95% składała się z piasku i tylko sporadycznie z kamyków, co było bardzo przyjemne na kilkukilometrowe spacery wzdłuż morza). Jeśli chodzi o odległość z plaży do hotelu – to około 2 km, ale regularnie kursuje autobus, więc nie stanowi to problemu. Niestety, plaża nas nie zachwyciła.
WyżywienieTutaj ocenię tylko jedzenie w hotelu, ponieważ nie próbowaliśmy tego na plaży. Śniadania – świetne – choć niektórzy mogliby powiedzieć, że monotonne, było wiele rodzajów dań do wyboru. Naleśniki, jajka – na twardo, omlet, jajko sadzone, a nawet lecho co drugi dzień. Do tego gotowana fasola, owsianka (ale ja nie jestem ich fanką). Świeże warzywa (sałata, ogórek, pomidor, arbuz…) i owoce (brzoskwinie, nektarynki, jabłka, gruszki, pomarańcze…). Różne rodzaje ciast. Burek z serem – pycha. Obiady – wiele wariantów, najpierw próbuje się wszystkiego w mniejszych porcjach, a potem znajduje się to, co się lubi najbardziej. Kolacja - podobnie jak obiad - bardzo nam smakowały kawałki kurczaka w sosie chili, podobało mi się też mięso z indyka w gęstym brązowym sosie, na przykład z ryżem, frytki i keczup były doskonałe (w niektórych hotelach w ogóle nie można jeść keczupu ze względu na jego zły smak - dlatego to tu podkreślam), wędzony łosoś, sałatka z tuńczyka. Bardzo smakowały nam też tzatziki (pokrojone ogórki) oraz sałatka z kapusty i koperku. Podczas naszego pobytu (7 dni) mieliśmy 3 tematyczne kolacje - we wtorek włoską, w czwartek rybną i w niedzielę turecką. Podobała nam się włoska - była pizza, różne makarony - najlepsze ze wszystkich były chyba ravioli nadziewane ich serem, sałatka caprese też była dobra. Ryby też były świetne - wariacje z łososiem, tuńczykiem, krewetkami, była też grillowana ryba, sushi - można było z rybą, ale z warzywami nie tak bardzo. Turecki - chyba najmniej nam się podobał - na powitanie przed kolacją każdy stolik dostał słony popcorn w pudełku (jak w kinie) - to było chyba najlepsze w całej kolacji. Potem były ich mielone klopsiki z grilla, podano też pałki z kurczaka i mięso z kebabu z kurczaka, które można było zawinąć w tortille lub połączyć w dowolny inny sposób. Ale to nie było zgodne z naszymi europejskimi gustami - po prostu mają tam inne przyprawy. Desery - baklawa, sernik - pycha. Napoje - kawa, ich herbata, słodkie - mirinda, pepsi, białe i czerwone wino, różne drinki mieszane - dla nas świetny Cosmopolitan - jedyny nie tak słodki napój). Woda pitna dostępna bezpłatnie w 0,5-litrowych butelkach PET w lodówkach w restauracji i w barze przy basenie.
ZakwaterowanieZakwaterowanie – ogólnie bardzo satysfakcjonujące. Pokój – dokładnie taki jak na zdjęciach. Czyste, pachnące i nowoczesne wnętrze, pięknie biała pościel bez plam. W pokoju mieliśmy łóżko małżeńskie, dużą szafę na rozpakowywanie walizek (był w niej zapasowy koc/kołdra i poduszka – nie korzystaliśmy), długi stół lub półkę wzdłuż ściany – wystarczającą do przechowywania drobiazgów. Łazienka – czysta, pachnąca (bez zapachu śmieci), prysznic, umywalka z szafką i półką pod lustrem, toaleta i kosz na śmieci obok toalety. Widać, że hotel został odnowiony zaledwie kilka lat temu i wszystko jest jak nowe. Regularne sprzątanie – sprzątaliśmy co 2 dni, zawsze wieszaliśmy prośbę o sprzątanie na klamce lub wręcz przeciwnie, mieliśmy karteczkę „nie przeszkadzać”, jeśli nie chcieliśmy sprzątać. Sprzątanie polegało głównie na wynoszeniu śmieci i ścieleniu łóżka (nic więcej nam nie było potrzebne). Mieliśmy standardowy pokój na 3. piętrze (bezpośrednio pod dachem) – podczas naszych wakacji (koniec czerwca) w pokoju było naprawdę strasznie gorąco – strasznie gorąco, gdy dotykało się sufitu, ale klimatyzacja schłodziła go w ciągu około 10 minut i wtedy było już przyjemnie. Balkony w pokojach są różnej wielkości, mieliśmy pokój z balkonem (widokiem) na ulicę – mimo to było bardzo cicho. Na balkonie stały 2 plastikowe krzesła i plastikowy stolik, a na ścianie wisiała mała suszarka, wystarczająca na stroje kąpielowe.
UsługiMasaże – płatne – nie korzystaliśmy. Sala rozrywki – bilard, ping-pong i piłkarzyki – bezpłatne (wszystko świetne do rozrywki, tylko piłkarzyki wymagają naprawy). Centrum fitness – kilka maszyn, dość dobrze utrzymane – 1 sala – bezpłatne.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate