Byliśmy w Tunisie po raz pierwszy i wierzę, że nie ostatni. Hotel jest przyjemny i pomijając kilka niedociągnięć, oceniamy nasz urlop pozytywnie. Hotel znajduje się niedaleko starego miasta i tradycyjnych targowisk, a w jego okolicy jest głośniej, zwłaszcza ze względu na główną drogę w pobliżu.
PlażaHotel posiada własną plażę, do której można dotrzeć tunelem pod drogą. Znajduje się tam również bar plażowy, zawsze jest ratownik i pomocna obsługa, która poda ręcznik, przyniesie leżak i stolik. Piasek jest drobny, ale plaża jest generalnie brudniejsza. Jest to plaża publiczna, gdzie hotel ma wydzielony, strzeżony odcinek. Morze jest piękne, czyste i odpowiednie nawet dla osób nieumiejących pływać – kilka metrów płytkiego odcinka. Byliśmy tam 26 czerwca i morze było ciepłe.
WyżywienieWybór był szeroki, zawsze było w czym wybierać. Na śniadanie, oprócz standardowego wyboru, pieczono świeże naleśniki i ich typowy chleb przypominający placek. Kucharze przygotowują omlety według własnych preferencji gości rano. Dostępny był również świeży sok pomarańczowy. Podczas lunchu i kolacji dostępny był kucharz, który mógł przygotować makaron, jeśli nie wybrałeś niczego z menu. Desery były przeciętne. Na kolację w menu dominowały ryby. Jako minus wymieniłbym mały wybór owoców i lody, które były prawie zawsze w stanie półpłynnym - to nie wina hotelu, a gości, którzy nie zamknęli gabloty. Po południu pieczono pizzę przy basenie. Wybór popołudniowego bufetu był bardzo mały, w zasadzie nie było nic innego poza pizzą.
ZakwaterowanieHotel ma 5*, ale pokoje odpowiadają standardowi hotelu 3*. Ponieważ to Tunis, uznaliśmy pokój za czysty, ale mógłby być dokładniej posprzątany. Bar w lobby, recepcja i strefa basenowa są piękne i czyste. Nie znaleźliśmy żadnych poważnych niedociągnięć, ale spodziewaliśmy się wyższego standardu jak na hotel 5*. Stoły i krzesła w restauracji były klejone przez całą dobę, a okna mogłyby być umyte.
UsługiObsługa była bardzo miła, sympatyczna i pomocna. W restauracji, po około 2 dniach, automatycznie podawali nam do stolika to, co chcieliśmy. Przy basenie byli ratownicy, którzy chętnie przynosili ręczniki, leżaki i wszystko, co potrzebne. Kelner też biegał między leżakami, nie trzeba było iść do baru po napoje. Animatorzy byli również bardzo mili, rano mieliśmy rozciąganie przy basenie, później aqua aerobik, a potem tańczyli z nami. Byli pogodni i zawsze udawało im się zaangażować nas w jakieś aktywności. Wieczorny program w hotelu był słabszy, ale radziliśmy sobie sami.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate