Wiemy, że Lido ma być hotelem międzynarodowym, co chyba jest prawdą, jedzenie jest bardzo „europejskie”... Nie oczekujcie żadnego tunezyjskiego wieczoru - jak to zwykle bywa w krajach arabskich, tym razem mieliśmy wieczór azjatycki... Wszystko podporządkowane jest Niemcom, Rosjanom, Francuzom, ale tak to jest. Hotel znajduje się około 15-20 minut pieszo od miasta... Można tam dojść na piechotę, my jechaliśmy bryczką za 10 TDN / w obie strony - polecam, przy hotelu stoi pan z różową bryczką w kształcie dyni - ma słabość do Czechów i zrobi wam lepszą cenę niż obcokrajowcom... 8-))) Widać, że hotel jest dopiero w trakcie remontu, są tam niedociągnięcia, ale to nic strasznego.
PlażaPlaża nie była sprzątana, więc kiedy była pełna trawy, nikt tego nie posprzątał... Co nie było zbyt zachęcające. Kilka metrów od plaży w morzu zrobiono coś w rodzaju falochronu z kamieni, gdzie można było leżeć lub po prostu fotografować cały teren hotelu. Morze było czyste z łagodnym wejściem. Basen od plaży jest oddalony o około 200 m i zawsze był czysty, a leżaki poustawiane.
WyżywienieTutaj powiedziałabym, że był największym problemem. Zdecydowanie nie potrafię sobie wyobrazić, jak ten hotel funkcjonuje w sezonie.... Przez pierwsze dwa dni ciągle staliśmy w kolejkach, jeśli nie po jedzenie, to po wodę lub stolik. Czuliśmy się jak w szkolnej stołówce.
Po tym, jak po dwóch dniach wyjechała duża liczba Rosjan i Francuzów, a hotel był półpusty, wszystko się uspokoiło. Kolejki po jedzenie pozostały, ale to dlatego, że tak to w tych krajach bywa, mają na wszystko dużo czasu, a brakowało jedzenia, więc ludzie czekali, aż je przyniosą - co trwało nawet kilka minut....
Ale jeśli się doczekaliście, jedzenie było dobre. Warzywa, owoce, mięso wszelkiego rodzaju, ciastka, lody...
Jeszcze polecam dać napiwek kelnerowi, tylko w ten sposób będziecie mieli czysty i przygotowany stolik - także z napojami według Waszych życzeń, a kelner już przy wejściu będzie was wzywał do siebie... :-)
Bary na całym terenie oferowały wiele napojów, przy basenie był też popołudniowy przekąska....
ZakwaterowanieMieszkaliśmy w bungalowie w ogrodzie. Ponieważ byłyśmy dwie i miałyśmy salon, łazienkę oraz dwie duże sypialnie, więc zadowolenie było maksymalne. Pokój dostaliśmy od razu po przyjeździe, bez konieczności dawania napiwku od razu... :-) Jako duży plus muszę przyznać naszej pani sprzątającej, pokój był naprawdę perfekcyjnie posprzątany za każdym razem. :-)
UsługiPonieważ byliśmy na wakacjach pod koniec sezonu, prawie nie było żadnych programów animacyjnych. Mimo że w hotelu było stosunkowo dużo turystów, wieczorny program zaczynał się około godziny 22:00. Dyskoteka dla dzieci w ogóle się nie odbyła.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate