PlażaPlaża również nie była taka, jakiej się spodziewaliśmy. Molo, jedyne miejsce, gdzie można było wejść do wody innej niż po kostki, było często zamknięte. Kiedy obsługa, która spędzała czas w pobliżu, rozmawiając przez telefon komórkowy, postanowiła je otworzyć, kąpiel w morzu była raczej karą. Ze względu na rafę koralową nie można było zbliżyć się do mola na odległość mniejszą niż metr i większą niż trzy metry. Jeśli ktoś oddalił się poza tę odległość, był dość niegrzecznie ostrzegany gwizdkiem obsługi, aby wrócić na wyznaczone miejsce. Miało ono wymiary około 6 na 3 metry. A ponieważ była to jedyna możliwość pływania w głębokiej wodzie, czasami przebywało tam ponad 20 osób. Pewnego dnia policzyłem odstępy między gwizdkami, które słychać było również z hotelowego basenu, i okazało się, że gwizd rozbrzmiewał mniej więcej co 30 sekund. Naprawdę przyjemny odpoczynek na leżaku nad morzem. I ostateczny wniosek? Kiedy hotel zaoferował nam możliwość wzięcia prysznica w „zapasowym” pokoju przed wyjazdem na lotnisko, oczekiwaliśmy przynajmniej podstawowych zasad higieny. Zamiast tego poszliśmy ścieżką usłaną śmieciami i połamanymi kafelkami do brudnego, opuszczonego pokoju z rozmontowanymi łóżkami, bez ręczników i martwym karaluchem obok prysznica. To nie były dla nas wakacje, a kilkudniowy test tolerancji. Przypominało mi to przede wszystkim obóz reedukacyjny z lat 80. To była nasza siódma wizyta w Egipcie i już mieliśmy za sobą pewne doświadczenia. Nie jesteśmy wymagającymi klientami i nie oczekujemy luksusu za wszelką cenę. Oczekujemy jednak, że czterogwiazdkowy hotel będzie adekwatny do tego, co oferuje klientowi w trakcie sprzedaży. Niestety, cztery gwiazdki w tym przypadku w ogóle nie odpowiadają charakterowi obiektu, personelowi ani usługom.
WyżywienieReżim picia to zupełnie inny rozdział. Tylko 0,6 l wody butelkowanej na osobę dziennie, więcej wody za pieniądze. Podczas naszego pobytu oboje mieliśmy problemy jelitowe i w takiej sytuacji ten system jest wręcz absurdalny. Jak można iść do jadalni po wodę z kranu, skoro nie można wyjść z pokoju z powodu problemów zdrowotnych? Kolejny system na wyciągnięcie pieniędzy, mimo że ma się all inclusive. Jedzenie było słabe, monotonne, a przekąska na plaży przypominała raczej walkę o ostatni kawałek jedzenia na pustyni. Napoje podawano w kiepskiej jakości plastikowych kubkach i zdecydowanie nie doświadczyliśmy „napojów” z reklam. Personel często był niechętny i zamiast próbować rozwiązać problem, wielokrotnie słyszeliśmy (w tym od naszego delegata) coś w stylu: „Jesteś na pustyni, czego byś chciał?”. Byłem na tej samej pustyni w 2022 roku w hotelu Fantazia i nie doświadczyłem niczego podobnego.
ZakwaterowanieHotel jest prezentowany jako czterogwiazdkowy ośrodek, ale naszym zdaniem rzeczywistość jest daleka od tego poziomu. Przestarzały i uszkodzony sprzęt, dziury w ręcznikach i pościeli, śmieci i smród w okolicy i na plaży. Naprawdę bardzo niechętny personel (z kilkoma wyjątkami). Zdjęcia promocyjne zdecydowanie nie odzwierciedlają rzeczywistego stanu hotelu. Największy szok nastąpił ostatniego dnia. Wyjazd o 2:15 nad ranem, ale o 12:00 zabrano nam pokój i bransoletki hotelowe. Spędziliśmy około 11 godzin przed odlotem bez pokoju i bez standardowego all-inclusive. Otrzymaliśmy tylko voucher na jeden posiłek na osobę. Mogliśmy dopłacić za pokój i inne posiłki. Płacisz za wakacje all-inclusive, a ostatniego dnia czujesz się jak gość, któremu nic się już nie należy, a próba wyciągnięcia od ciebie kolejnych dolarów jest aż nazbyt oczywista, nigdy czegoś takiego nie doświadczyliśmy. Podczas poprzednich 6 pobytów zawsze korzystaliśmy z opcji all-inclusive, nawet gdy wyjeżdżaliśmy w nocy. Moja córka miała bransoletkę jako dodatek przez dwa miesiące po powrocie, a my zawsze mieliśmy dostępny pokój.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate