soukromé apartmány Chorwacja, Riwiera Makarska
Monika Vařechová
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2012
Wakacje były niesamowite, tylko dojazd do Gradacu był czasochłonny, i nigdzie nie było napisane, że będziemy się przesiadać w Brnie, myśleliśmy, że pojedziemy autobusem, który tylko zabierze pasażerów i pojedziemy prosto, ale niestety w ten sposób podróż wydłużyła się o 2 godziny, ponieważ kierowcy nie znali drogi do przystanków, gdzie mieli wsiadać ludzie.
Wakacje były niesamowite, tylko dojazd do Gradacu był czasochłonny, i nigdzie nie było napisane, że będziemy się przesiadać w Brnie, myśleliśmy, że pojedziemy autobusem, który tylko zabierze pasażerów i pojedziemy prosto, ale niestety w ten sposób podróż wydłużyła się o 2 godziny, ponieważ kierowcy nie znali drogi do przystanków, gdzie mieli wsiadać ludzie.
Czasami brudna, gdzie indziej czysta
WyżywienieTo zależy od ciebie, jaki to zrobisz, taki to masz. Ale ceny w Gradacu nie były zbyt wysokie.
ZakwaterowanieMieliśmy prywatny apartament, który, jak się nie dowiedzieliśmy, był trochę dalej od plaży. Ale właściciel był miłym, wesołym panem.
UsługiNiewiele usług było dostępnych, właściciel poinformował nas o internecie dopiero ostatniego dnia.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Lukáš Dobrovolný
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2012
Pomijając skrzypiący autobus, w którym prawie nie dało się zasnąć, oceniam pobyt jako taki bardzo pozytywnie. Zakwaterowani byliśmy w prywatnych apartamentach z własnym wyżywieniem, i być może mieliśmy ostatecznie lepiej niż osoby zakwaterowane w hotelu z półpensjonatem. Po przyjeździe na miejsce po chwili zostaliśmy odebrani i zawiezieni samochodem prosto do apartamentu, zakwaterowaliśmy się i mogliśmy iść na plażę, podczas gdy osoby, które miały być zakwaterowane w hotelu, czekały na posprzątanie pokoi jeszcze kilka godzin, czego im naprawdę nie zazdroszczę. Gradac to ładne miejsce, plaże są kamieniste, jednak w sezonie bardzo zatłoczone, tutaj dosłownie i w przenośni obowiązywało powiedzenie "głowa przy głowie". Można było przejść dalej w kierunku Brist, gdzie człowiek miał prywatność, jednak kosztem kamienistej plaży i jeżowców w wodzie. Z Gradacu można wybrać się na kilka wycieczek, bezpośrednio przez jedną z lokalnych agencji turystycznych oferowano nam wycieczki do Dubrownika, bośniackiego Mostaru, na jeziora Baćińskie, na Korčulę i inne. Jednak po tym, jak dowiedzieliśmy się, że przewodniczka po Dubrowniku będzie się nami zajmować tylko przez godzinę, uznaliśmy, że lepiej będzie pojechać do Dubrownika na własną rękę. Sprawdziliśmy w centrum informacji odjazdy autobusów liniowych i wycieczka przebiegła bez problemu. Mieliśmy własne wyżywienie, coś zabrane z domu, coś dokupowaliśmy na miejscu, jest tu na każdym rogu piekarnia, sklep samoobsługowy, więc na pewno nie było problemu z niczym, jednak ceny są nieco wyższe niż u nas.
Pomijając skrzypiący autobus, w którym prawie nie dało się zasnąć, oceniam pobyt jako taki bardzo pozytywnie. Zakwaterowani byliśmy w prywatnych apartamentach z własnym wyżywieniem, i być może mieliśmy ostatecznie lepiej niż osoby zakwaterowane w hotelu z półpensjonatem. Po przyjeździe na miejsce po chwili zostaliśmy odebrani i zawiezieni samochodem prosto do apartamentu, zakwaterowaliśmy się i mogliśmy iść na plażę, podczas gdy osoby, które miały być zakwaterowane w hotelu, czekały na posprzątanie pokoi jeszcze kilka godzin, czego im naprawdę nie zazdroszczę. Gradac to ładne miejsce, plaże są kamieniste, jednak w sezonie bardzo zatłoczone, tutaj dosłownie i w przenośni obowiązywało powiedzenie "głowa przy głowie". Można było przejść dalej w kierunku Brist, gdzie człowiek miał prywatność, jednak kosztem kamienistej plaży i jeżowców w wodzie. Z Gradacu można wybrać się na kilka wycieczek, bezpośrednio przez jedną z lokalnych agencji turystycznych oferowano nam wycieczki do Dubrownika, bośniackiego Mostaru, na jeziora Baćińskie, na Korčulę i inne. Jednak po tym, jak dowiedzieliśmy się, że przewodniczka po Dubrowniku będzie się nami zajmować tylko przez godzinę, uznaliśmy, że lepiej będzie pojechać do Dubrownika na własną rękę. Sprawdziliśmy w centrum informacji odjazdy autobusów liniowych i wycieczka przebiegła bez problemu. Mieliśmy własne wyżywienie, coś zabrane z domu, coś dokupowaliśmy na miejscu, jest tu na każdym rogu piekarnia, sklep samoobsługowy, więc na pewno nie było problemu z niczym, jednak ceny są nieco wyższe niż u nas.
Kamienista, bardzo zatłoczona w sezonie.
WyżywienieWyżywienie własne.
ZakwaterowaniePrywatne apartamenty, czystość, aneks kuchenny, łazienka z WC - zadowolenie.
UsługiPrywatny apartament - zadowolenie.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate





















