Wakacje były naprawdę wspaniałe, w ośrodku Gradac było cicho, w nocy było tłoczno, ale hałas z głównej ulicy nie przeszkadzał hotelowi. Plaża była bardzo blisko hotelu, dodatkowo nad plażą są drzewa i nawisy z restauracji, więc rano jest ładny cień. Lody na każdym rogu, które były pyszne i stanowiły dobre orzeźwienie.
Zakwaterowanie
Zakwaterowano nas w pokoju na pierwszym piętrze, ale nam to wystarczyło. Jedyne, co bym trochę poprawił, to przynajmniej jedno gniazdko więcej w tym pokoju, bo czajnik tam był, ale tylko trzy gniazdka, z czego w jednym była lodówka. Jednocześnie chciałby poprawić połączenie Wi-Fi, może to komuś przeszkadzać, jeśli będzie chciał wieczorem obejrzeć film lub serial po całym dniu spędzonym na plaży. Papier toaletowy postrzegałem jako kolejny problem. Dają ci to za drzwiami pokoju, na podłodze są trzy i nie sądzę, że w sumie 8 bułek wystarczy, jeśli zdarzy się, że ktoś w jednym pokoju ma niestrawność. Radziłbym na wszelki wypadek zabrać ze sobą przynajmniej jedną rolę.
Wyżywienie
Byliśmy bardzo zadowoleni z jedzenia. Mieliśmy obiadokolację i było idealnie. Na posiłki udaliśmy się do innego noclegu, ale było to niedaleko i przyjemny spacer po posiłku się przydał. Śniadanie było w formie bufetu, więc mogłeś zjeść, co chciałeś. Kolacja do wyboru z trzech dań, dostaliśmy zupę plus sałatkę, danie główne i deser, a także mogliśmy napić się lemoniady lub wody. Wybraliśmy każdy dzień bez problemu i zawsze byliśmy dość zapakowani. Jedzenie było bardzo smaczne. Dodatkowo pewnego dnia mieliśmy nocną wycieczkę do Dubrownika, nie było żadnego problemu zgodzić się z właścicielem lokalu, w którym jedliśmy, że zamiast kolacji zrobił nam pakiet na wyjazd, czyli bardzo duży plus.
Obsługa w hotelu
W pokoju nikt nam nie przeszkadzał, mieliśmy wystarczająco dużo prywatności.
Plaża
Plaża jest czysta, oczywiście żwirkowa, dlatego gorąco polecam buty do wody ze względu na jeżowce. Jedyne co mi naprawdę przeszkadzało to to, że na całej plaży walały się kosze na śmieci z popielniczkami, a mimo to urlopowicze i tak palili na plaży i zakopywali swoje vaigles w kamieniach. Uważam, że ktokolwiek był tam z dziećmi, musiał być tym zaniepokojony.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate