Usługi Invia Zábřeh doskonałe! Trochę żałuję przesunięcia lotu na późniejszą godzinę, co skróciło pobyt, bez żadnej rekompensaty. Hotel był ładny, dość czysty, tylko kilka drobnych niedociągnięć, to raczej kwestia tego, że jesteśmy przyzwyczajeni do nieco innego podejścia. Tam ludzie nie przejmują się odrobiną kurzu. Jednak byli pomocni i cokolwiek człowiek chciał zmienić, starali się to naprawić, doprowadzić do porządku. Jedzenie było bardzo smaczne, interesujące i urozmaicone. Plaże piękne, piasek wspaniały, idealny dla dzieci, tylko trochę bałaganu, ale to robią sami turyści.
Zakwaterowanie
Hotel wydawał się nowoczesny, ale były pewne niedociągnięcia, poluzowane poręcze, chwiejne kafelki na podłodze, ale to można by naprawić lepszą konserwacją. Uważam, że hotel jest jednym z lepszych w okolicy. Wszystko było blisko. Personel był przeważnie chętny do pomocy, wyróżniłbym obsługę w restauracji. Miłe podejście do dzieci, zawsze starali się pomóc, doradzić, byli uprzejmi. Najgorsi są inni goście i mieszkańcy. Niektórzy nie potrafią zachowywać się w towarzystwie i brać pod uwagę innych. Szczególnie niektóre narodowości uważają, że najpierw istnieją oni, a potem wszyscy inni.
Wyżywienie
Jedzenie było smaczne, lokalna kuchnia interesująca, klasyczne dania w normie. Nic na gwiazdkę Michelin, ale to nie znaczy, że złe, lecz właśnie doskonały standard. Ciągle uzupełniane, nigdy nic nie brakowało, wszystko czyste. Bez problemów trawiennych, wszystko dobrze przygotowane i było dużo dań do wyboru.
Obsługa w hotelu
Na recepcji panie lepiej się zachowywały wobec mężczyzn, chyba z powodu rywalizacji płci, jako mężczyzna nie miałem problemów w komunikacji i uprzejmości. Przyjaciółka i szwagierka czasami skarżyły się na niechęć i niezbyt życzliwe traktowanie ze strony kobiety.
Plaża
Plaże piękne, psują wrażenie piszczący ratownicy, którzy ciągle ciągną Cię bliżej brzegu. Mam 185 cm wzrostu i gdy mam wodę do piersi, a fala sięga mi maksymalnie do szyi, to histeryczne piszczenie, gdy odwraca się pół plaży, żebym wrócił do brzegu, wydaje mi się jak zboczenie w molestowaniu. Gdy pokazałem, że sięgam do dna i mam wodę do piersi, zostałem upomniany, że woda może być tylko do pasa. Nie wiem jak jest w Bułgarii, ale u nas nie ma wielu osób, które nie potrafią pływać. A przecież pływanie jest zawsze na własne ryzyko. Cały dzień przy czerwonej fladze, której nie wiem, czym jest uzasadniona, słychać piszczenie pseudo-ratowników, którzy robią się ważni, bo większość czasu spędzają na telefonie, smarując się kremem, czesząc lub pokazując sobie nawzajem wyrzeźbione mięśnie, ale wątpię, by którykolwiek z nich kiedykolwiek był w wodzie. Gdyby bardziej się starali, by plaża nie była pełna niedopałków, zrobiliby lepiej. Więcej koszy i tańsze parasole oraz leżaki by się przydały, obrzydliwy biznes. Restauracje w okolicy ładne, tanie i smaczne. Otoczenie i przyroda piękne, trochę więcej sprzątania i byłoby przyjemniej. Piaszczysta wydma piękna. Morze czyste, meduzy czasem, ale nie są niebezpieczne. Krabiki, rybki, wszystko bardzo przyjemne i piękne.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate