Kolev Bułgaria, Primorsko, Primorsko
Vendula Š.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2019 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2019
Gospodarz był świetny, widzieliśmy go około 2 razy. Całkowita odległość od plaży była odpowiednia... dla niektórych droga na plażę mogłaby wydawać się długa. My chodziliśmy do miasteczka na śniadanie, a potem na plażę. Polecam dla rodzin z dziećmi, ponieważ odległość od ruchliwego centrum jest wystarczająca, a świętujący turyści nie przeszkadzają. :)
Gospodarz był świetny, widzieliśmy go około 2 razy. Całkowita odległość od plaży była odpowiednia... dla niektórych droga na plażę mogłaby wydawać się długa. My chodziliśmy do miasteczka na śniadanie, a potem na plażę. Polecam dla rodzin z dziećmi, ponieważ odległość od ruchliwego centrum jest wystarczająca, a świętujący turyści nie przeszkadzają. :)
Dostęp do plaży jest świetny, niestety tutaj również widać, że ludzie są po prostu bydłem... Na plaży będziesz leżeć między mnóstwem niedopałków papierosów. Poza tym południowa plaża jest utrzymana w czystości. Jeśli chodzi o plażę północną, jest znacznie gorzej... W Bułgarii byłam cztery lata temu, dwa lata temu i w tym roku. Niestety znacznie rozprzestrzeniły się płatne parasole i leżaki, więc jeśli nie jesteś zainteresowany tą usługą, musisz przejść wiele kroków, zanim znajdziesz miejsce do rozbicia się. Jeśli chodzi o ceny, zdecydowanie polecam kupować zarówno jedzenie, jak i pamiątki jak najdalej od plaży i głównej ulicy. Wystarczy kilka metrów, a różnica w cenie jest wyraźna. (Na przykład plecione warkocze na głównej ulicy kosztują 45 lewów, podczas gdy poza tą ulicą 20 lewów)
WyżywienieWycieczka była bez wyżywienia. Jedliśmy w restauracjach, które z wyjątkiem kilku wyjątków chwalę... jedyną uwagą jest czas od zamówienia do podania jedzenia... widać, że tutaj mają na wszystko dużo czasu i nigdzie się nie spieszą :)
ZakwaterowanieApartament był jasny, ładny... jednak to, co mnie zaskoczyło, to fakt, że przez cały pobyt sprzątano tylko w korytarzu między pokojami. W pokoju nikt nie sprzątał. Śmieci były regularnie wynoszone dopiero w niedzielę, kiedy po prostu się tego nie robi.
Pensjonat dysponuje połączeniem WiFi... niestety to połączenie nie działa, ponieważ router jest umieszczony na werandzie, a nasz pokój był na ostatnim piętrze i dodatkowo skierowany na drugą stronę, więc polecam wykupić dane u swojego operatora komórkowego.
WiFi nie działa, pokoje nie są sprzątane. Każdy pokój ma miotełkę i szufelkę, więc posprzątajcie sami :)
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Zdeňka L.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2019 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Lipiec 2019
Wakacje były niesamowite, pensjonat Kolev znajduje się niedaleko lokalnego supermarketu, dworca autobusowego i aquaparku, w cichej i spokojnej okolicy. Jeśli pojedziemy następnym razem, prawdopodobnie wybierzemy go ponownie.
Wakacje były niesamowite, pensjonat Kolev znajduje się niedaleko lokalnego supermarketu, dworca autobusowego i aquaparku, w cichej i spokojnej okolicy. Jeśli pojedziemy następnym razem, prawdopodobnie wybierzemy go ponownie.
Plaża była czysta, miejsce dla osób bez parasola na północnej plaży wystarczające. Poruszaliśmy się głównie tam. Jeśli wieczorem wiał wiatr, tworzyły się większe fale, bardziej odpowiednie dla starszych dzieci, co nam jednak odpowiadało. Na południowej plaży byliśmy tylko 2 razy, jeśli usiądziesz przy morzu przed parasolami, od razu cię wypraszają, miejsce dla osób bez opłaconego parasola jest znikome, przepełnione... Jednak tutaj wejście do morza jest korzystne dla rodzin z małymi dziećmi, stopniowe i łagodne...
WyżywienieSamodzielnie się żywiliśmy, jedzenie tam jest tanie, więc nie byliśmy ograniczeni czasem wydawania posiłków, mogliśmy sobie pozwolić na podróżowanie lokalnymi mini busami po okolicy... aż do późnych godzin wieczornych.
ZakwaterowaniePokój był wyposażony zgodnie z opisem. Czajnik elektryczny, telewizor, lodówka, kubki, tylko zaskoczyło nas w porównaniu z innymi zakwaterowaniami, że papier toaletowy wyrzucało się do małego kosza, a nie do toalety... Pokojówka nie wyniosła kosza po pierwszym dniu, więc daliśmy go do głównego kosza i wtedy został wyniesiony. Jeśli tego nie zrobiliśmy, pokojówka nie miała ochoty go wynieść... Kilka razy wynosiliśmy go sami. Sprzątanie trwało tydzień, potem pani uznała, że chyba już go nie potrzebujemy... szkoda. Może w przyszłości konieczne będzie porozumienie z wynajmującą lub ostrzeżenie ze strony przedstawiciela biura podróży... nie wiemy.
UsługiKomunikacja z właścicielem i prawdopodobnie jego córką w języku angielskim była doskonała.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate




