Smartline Meridian Ocena: 4/5
od 1 062 zł za osobę
Przejdź do... | Przejdź do głównego menu
od 1 062 zł za osobę
od 838 zł za osobę
od 1 290 zł za osobę
od 1 299 zł za osobę
Wykres przedstawia prognozowane ceny wycieczek w nadchodzących miesiącach
Minimalna cena za osobę z możliwymi różnicami w czasie trwania podróży
Prezentowane w informacji opisy, opinie oraz zdjęcia przedstawiają subiektywne odczucia ich autora i nie stanowią części oficjalnego opisu obiektu organizatora turystyki (przedsiębiorcy turystycznego). Pokoje oraz udogodnienia mogą się różnić od zawartych w informacji, za co Travelplanet.pl S.A. nie ponosi odpowiedzialności. Oficjalny opis dostarczony przez organizatora turystyki znajdziesz na stronie poświęconej wybranej przez Ciebie imprezie turystycznej, po wskazaniu interesującego Cię terminu wyjazdu.
Nie oceniony (Na podstawie 3 opinii)
Kateřina Krejčová
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2011 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2011
Morze piękne, piękne fale
WyżywienieJedzenie ciągle takie samo, czasami zimne, w tym zupy. Wspomniana późna kolacja nie istniała, a hotel oferuje przekąski w ciągu dnia w taki sposób, że na recepcji kładzie jeden talerz zimnej, suchej pizzy i dalej się niczym nie zajmuje, więc logicznie nie może to wystarczyć dla wszystkich gości. W ramach opłaconego all inclusive byliśmy zmuszeni dokupować jedzenie, głównie ze względu na dzieci. Jak na hotel 4****, wszystkie napoje podają w plastikach, w tym kawę, herbatę...
ZakwaterowaniePokoje przestronne, suszarka do włosów w pokoju nie działała, telewizor działał tylko dźwięk bez obrazu, nie dało się napełnić wanny - działał tylko prysznic, brakowało wspomnianego minibaru.
UsługiBez komentarza, nieuprzejmość i niechęć personelu są na pierwszym miejscu. Co więcej, nawet „nasz” delegat odwrócił się do nas plecami, jest całkowicie niekompetentny i przede wszystkim niechętny do załatwienia czegokolwiek. Nasze uwagi ignorował, a niestety nie pomogło nawet biuro podróży, do którego dzwoniliśmy z Bułgarii.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (10) (0)
Zdeněk Fluss
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2017
Hotel wybraliśmy również na podstawie zdjęcia z katalogu Solvex, które okazało się mylące i wprowadzające w błąd. Było tam zdjęcie basenu z sąsiedniego hotelu, do którego w ogóle nie mieliśmy dostępu. Nasz hotel wcale nie miał takiego zewnętrznego basenu, tylko małe brodzik z około 20 leżakami na trawie, 1 m od strefy pieszej. Następnym razem na pewno lepiej przeczytamy recenzje w internecie.
Ten hotel na Słowacji nie zdobyłby nawet jednej gwiazdki.
Delegat Matej poza spotkaniem wstępnym pojawił się tylko raz, i to wiemy tylko ze słyszenia. Zazwyczaj nie odbierał telefonów.
Krótko mówiąc - przewartościowany wyjazd za kiepskie usługi. (Macedończycy kupili ten sam wyjazd za 500 euro/2 osoby).
Hotel wybraliśmy również na podstawie zdjęcia z katalogu Solvex, które okazało się mylące i wprowadzające w błąd. Było tam zdjęcie basenu z sąsiedniego hotelu, do którego w ogóle nie mieliśmy dostępu. Nasz hotel wcale nie miał takiego zewnętrznego basenu, tylko małe brodzik z około 20 leżakami na trawie, 1 m od strefy pieszej. Następnym razem na pewno lepiej przeczytamy recenzje w internecie.
Ten hotel na Słowacji nie zdobyłby nawet jednej gwiazdki.
Delegat Matej poza spotkaniem wstępnym pojawił się tylko raz, i to wiemy tylko ze słyszenia. Zazwyczaj nie odbierał telefonów.
Krótko mówiąc - przewartościowany wyjazd za kiepskie usługi. (Macedończycy kupili ten sam wyjazd za 500 euro/2 osoby).
Hotelową „plażę” stanowił około 5-metrowy pas niekoszonej suchej trawy około metra od strefy pieszej, w którym ustawiono leżaki. Przechodnie oglądali was tam jak na wystawie. Hotel nie ma zewnętrznego basenu, tylko mały basen wewnętrzny, bardziej odpowiedni dla dzieci, z dostępem do leżaków. Brzydka, nieuporządkowana przestrzeń z wyschniętymi tujami wokół. Hotel nie ma wyznaczonej plaży przy morzu, ani parasoli i leżaków. Do morza jest około 12 minut pieszo.
WyżywienieGroza i obrzydzenie!!!
Te same potrawy z mielonego mięsa, w kółko. Krótko mówiąc, to, co nie zostało zjedzone na obiad, podgrzewali na kolację lub robili z tego risotto albo pulpeciki. Na śniadanie kwaśna gorąca herbata, którą musieliśmy nalewać do plastikowych kubków o pojemności 2 dl, szynka nie pojawiła się przez cały tydzień ani razu, owoce katastrofa. Kawa była podawana tylko rano, inaczej wyłączali ekspresy do kawy i po południu ani wieczorem nie dało się jej już kupić. Piwo nalewali z plastikowych butelek, nigdzie nie było piwa lane.
Zupa była cały tydzień taka sama, całe plastry mięsa /filety z kurczaka lub kotlet/ nie pojawiły się ani razu. Dwa razy podali rybę – wytrzymała chyba 15 minut, więc za każdym razem mieliśmy pecha i nie udało się nam jej dostać.
Napoje – proszkowe lemoniady z automatu, 2 rodzaje, obrzydliwe.
Usługi „all inclusive” są absolutnie nieodpowiednie, to kpina i arogancja, a nie usługi.
W łazience zakrętki były zakręcone zarówno w umywalce, jak i w wannie, abyśmy nie zużywali dużo wody. Ręczniki, ręczniki kąpielowe i pościel wymieniano raz, podłogę wycierano nam raz.
Na tarasie było 1 krzesło, potem dodano drugie, a stolik dała nam sąsiadka.
Pokój nie miał centralnego światła, tylko 3 lampki nocne. Nie dało się tam nawet wieczorem przed lustrem pomalować, światło jak w burdelu.
Zakwaterowanie na Słowacji nie spełniałoby nawet 1 gwiazdki, na pewno nie trzech, jak deklaruje Solvex.
Nie komunikują, udają, że nie rozumieją. Mówię płynnie po angielsku i bardzo dobrze po rosyjsku - nie udało mi się porozumieć, tylko trochę na recepcji. W jadalni i kuchni udają głupich, tylko wzruszają ramionami lub mówią „meneżer”. Nie przestrzegają godzin otwarcia bufetu, który jest do dyspozycji. Na tarasie często siedzi 4-5 osób i nawet ich to nie rusza, żeby ktoś was obsłużył. To miejsce jakby czas cofnął się o 40 lat. Śmieszne!!!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Filtruj opinie
Zdeněk Fluss
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2017
Hotel wybraliśmy również na podstawie zdjęcia z katalogu Solvex, które okazało się mylące i wprowadzające w błąd. Było tam zdjęcie basenu z sąsiedniego hotelu, do którego w ogóle nie mieliśmy dostępu. Nasz hotel wcale nie miał takiego zewnętrznego basenu, tylko małe brodzik z około 20 leżakami na trawie, 1 m od strefy pieszej. Następnym razem na pewno lepiej przeczytamy recenzje w internecie.
Ten hotel na Słowacji nie zdobyłby nawet jednej gwiazdki.
Delegat Matej poza spotkaniem wstępnym pojawił się tylko raz, i to wiemy tylko ze słyszenia. Zazwyczaj nie odbierał telefonów.
Krótko mówiąc - przewartościowany wyjazd za kiepskie usługi. (Macedończycy kupili ten sam wyjazd za 500 euro/2 osoby).
Hotel wybraliśmy również na podstawie zdjęcia z katalogu Solvex, które okazało się mylące i wprowadzające w błąd. Było tam zdjęcie basenu z sąsiedniego hotelu, do którego w ogóle nie mieliśmy dostępu. Nasz hotel wcale nie miał takiego zewnętrznego basenu, tylko małe brodzik z około 20 leżakami na trawie, 1 m od strefy pieszej. Następnym razem na pewno lepiej przeczytamy recenzje w internecie.
Ten hotel na Słowacji nie zdobyłby nawet jednej gwiazdki.
Delegat Matej poza spotkaniem wstępnym pojawił się tylko raz, i to wiemy tylko ze słyszenia. Zazwyczaj nie odbierał telefonów.
Krótko mówiąc - przewartościowany wyjazd za kiepskie usługi. (Macedończycy kupili ten sam wyjazd za 500 euro/2 osoby).
Hotelową „plażę” stanowił około 5-metrowy pas niekoszonej suchej trawy około metra od strefy pieszej, w którym ustawiono leżaki. Przechodnie oglądali was tam jak na wystawie. Hotel nie ma zewnętrznego basenu, tylko mały basen wewnętrzny, bardziej odpowiedni dla dzieci, z dostępem do leżaków. Brzydka, nieuporządkowana przestrzeń z wyschniętymi tujami wokół. Hotel nie ma wyznaczonej plaży przy morzu, ani parasoli i leżaków. Do morza jest około 12 minut pieszo.
WyżywienieGroza i obrzydzenie!!!
Te same potrawy z mielonego mięsa, w kółko. Krótko mówiąc, to, co nie zostało zjedzone na obiad, podgrzewali na kolację lub robili z tego risotto albo pulpeciki. Na śniadanie kwaśna gorąca herbata, którą musieliśmy nalewać do plastikowych kubków o pojemności 2 dl, szynka nie pojawiła się przez cały tydzień ani razu, owoce katastrofa. Kawa była podawana tylko rano, inaczej wyłączali ekspresy do kawy i po południu ani wieczorem nie dało się jej już kupić. Piwo nalewali z plastikowych butelek, nigdzie nie było piwa lane.
Zupa była cały tydzień taka sama, całe plastry mięsa /filety z kurczaka lub kotlet/ nie pojawiły się ani razu. Dwa razy podali rybę – wytrzymała chyba 15 minut, więc za każdym razem mieliśmy pecha i nie udało się nam jej dostać.
Napoje – proszkowe lemoniady z automatu, 2 rodzaje, obrzydliwe.
Usługi „all inclusive” są absolutnie nieodpowiednie, to kpina i arogancja, a nie usługi.
W łazience zakrętki były zakręcone zarówno w umywalce, jak i w wannie, abyśmy nie zużywali dużo wody. Ręczniki, ręczniki kąpielowe i pościel wymieniano raz, podłogę wycierano nam raz.
Na tarasie było 1 krzesło, potem dodano drugie, a stolik dała nam sąsiadka.
Pokój nie miał centralnego światła, tylko 3 lampki nocne. Nie dało się tam nawet wieczorem przed lustrem pomalować, światło jak w burdelu.
Zakwaterowanie na Słowacji nie spełniałoby nawet 1 gwiazdki, na pewno nie trzech, jak deklaruje Solvex.
Nie komunikują, udają, że nie rozumieją. Mówię płynnie po angielsku i bardzo dobrze po rosyjsku - nie udało mi się porozumieć, tylko trochę na recepcji. W jadalni i kuchni udają głupich, tylko wzruszają ramionami lub mówią „meneżer”. Nie przestrzegają godzin otwarcia bufetu, który jest do dyspozycji. Na tarasie często siedzi 4-5 osób i nawet ich to nie rusza, żeby ktoś was obsłużył. To miejsce jakby czas cofnął się o 40 lat. Śmieszne!!!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Kateřina Krejčová
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2011 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2011
Morze piękne, piękne fale
WyżywienieJedzenie ciągle takie samo, czasami zimne, w tym zupy. Wspomniana późna kolacja nie istniała, a hotel oferuje przekąski w ciągu dnia w taki sposób, że na recepcji kładzie jeden talerz zimnej, suchej pizzy i dalej się niczym nie zajmuje, więc logicznie nie może to wystarczyć dla wszystkich gości. W ramach opłaconego all inclusive byliśmy zmuszeni dokupować jedzenie, głównie ze względu na dzieci. Jak na hotel 4****, wszystkie napoje podają w plastikach, w tym kawę, herbatę...
ZakwaterowaniePokoje przestronne, suszarka do włosów w pokoju nie działała, telewizor działał tylko dźwięk bez obrazu, nie dało się napełnić wanny - działał tylko prysznic, brakowało wspomnianego minibaru.
UsługiBez komentarza, nieuprzejmość i niechęć personelu są na pierwszym miejscu. Co więcej, nawet „nasz” delegat odwrócił się do nas plecami, jest całkowicie niekompetentny i przede wszystkim niechętny do załatwienia czegokolwiek. Nasze uwagi ignorował, a niestety nie pomogło nawet biuro podróży, do którego dzwoniliśmy z Bułgarii.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (10) (0)
Bohdan Procházka
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2010 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2010
Morze było pięknie czyste i przejrzyste, tylko pierwszego dnia było dużo wodorostów, a przez ostatnie trzy dni pobytu były duże fale, wiatr i czerwona flaga. Parasole i leżaki były tak drogie, że nikt za nie nie płacił, a koc można było położyć tylko na wyznaczonym pasie wzdłuż morza, który oczywiście był całkowicie zapełniony. Plaża jest całkowicie pełna ludzi na całym wybrzeżu.
WyżywienieRano zawsze były jajka w różnych formach oraz jasny i ciemny chleb tostowy z ziarnami. Na obiad i kolację codziennie podawano makaron z sosem pomidorowym, warzywa i różne mięso, które czasami wymieniano np. na przesolone jajko w twarogu, wyjątkowo pojawiały się frytki lub ryż, ale bardzo często nie kończyliśmy jedzenia, ponieważ nie było dobre, a do tego codziennie takie samo. Zawsze dostępny był różowy przesłodzony budyń, a na obiad i kolację nie zawsze oferowano nam colę lub piwo. Ponadto jedzenia nie uzupełniano zbyt często, więc czasem trzeba było zjeść to, co zostało.
ZakwaterowanieHotel był ewidentnie nie najładniejszy w okolicy, 4* chyba sami sobie przyznali. Podczas chodzenia po dywanie w pokoju słychać było dziwne trzaski, w pokoju nie było porządnego oświetlenia, w wannie nie było korka, w wężu prysznicowym była dziura, woda rozpryskiwała się wszędzie dookoła, w wężu suszarki była duża dziura, dmuchała na zewnątrz, ręczniki nie zostały wymienione przez cały pobyt. Na balkonie było ptasie gniazdo i popękane krzesło, po prawej widok na inne balkony z przegrodami wysokimi ledwie 1 m i na schody ewakuacyjne, po lewej znowu schody ewakuacyjne, przed nami inny hotel, w oddali malutki pasek morza, dalej szum klimatyzacji, a pod balkonem widok na śmietniki, rury itp. Na recepcji powiedzieli nam, że nie wymienią pokoju, bo nikomu nie obiecywali ładnego widoku. Sąsiedzi podobno mieli zepsuty pilot do telewizora i przez cały tydzień czuli silny zapach z łazienki. Na Djerbie doświadczyłam znacznie, znacznie większego luksusu w hotelu 4*.
UsługiHotel Delta Palace nie oferuje żadnej rozrywki oprócz drinków w barze, wycieczki były zbyt drogie, więc nawet o nich nie myśleliśmy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (10) (0)
Zadzwoń lub wyślij zapytanie, a my wyszukamy dla Ciebie wyjazd, który będziesz długo i mile wspominać!
Jesteśmy dostępni 7 dni/tyg. 8:00-23:00.
Ładowanie położenia hotelu i opisu...