Parque Vacacional Eden Ocena: 4/5 Wyspy Kanaryjskie, Teneryfa, Puerto de la Cruz
Rosana K.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Kwiecień 2026
Hotel w fatalnym stanie, najpierw dostaliśmy pokój, który śmierdział Stuchliną! Potem, kiedy poskarżyłem się w recepcji, dostaliśmy inny, ale bezskutecznie. Przestarzały, niefunkcjonalny! Toaleta nie działała! Nie polecam tego hotelu!
Hotel w fatalnym stanie, najpierw dostaliśmy pokój, który śmierdział Stuchliną! Potem, kiedy poskarżyłem się w recepcji, dostaliśmy inny, ale bezskutecznie. Przestarzały, niefunkcjonalny! Toaleta nie działała! Nie polecam tego hotelu!
Daleko od hotelu i słaby dostęp!!
WyżywienieJedzenie jest dobre, ale obsługa jest bardzo nieprzyjemna!
Zakwaterowanie„Przestarzałe” nie działa!!
UsługiNie preferujemy ocen!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Radomír T.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Grudzień 2025
Na Teide nie dotarliśmy z powodu pogody, około 10 km spaceru wokół góry o wysokości około 1400 m zostało przerwane przez wiatr i mgłę z deszczem, przez co nic nie było widać, muzeum piramid również nie było warte zachodu, piramidy na Teneryfie = tworzenie tarasów i oddzielanie sąsiadów (nigdzie o tym nie napisano), wykopaliska mają podobno 5000 lat, ale w porównaniu z Egiptem to zupełnie co innego. Reszta to same plusy: zoo Loropark, Park Narodowy Teide, motylarnia i najstarsze drzewo w Icod de la Vinos, gigantyczne skały w Los Gigantes, pływanie w Los Cristianos i Costa Adeje, wioska Masca, a także samochód (27 000 km) na 5 dni za 125 euro z ubezpieczeniem, benzyną BA98 za 1,25 euro i idealnymi drogami i autostradami. Teneryfa jest warta odwiedzenia!
Na Teide nie dotarliśmy z powodu pogody, około 10 km spaceru wokół góry o wysokości około 1400 m zostało przerwane przez wiatr i mgłę z deszczem, przez co nic nie było widać, muzeum piramid również nie było warte zachodu, piramidy na Teneryfie = tworzenie tarasów i oddzielanie sąsiadów (nigdzie o tym nie napisano), wykopaliska mają podobno 5000 lat, ale w porównaniu z Egiptem to zupełnie co innego. Reszta to same plusy: zoo Loropark, Park Narodowy Teide, motylarnia i najstarsze drzewo w Icod de la Vinos, gigantyczne skały w Los Gigantes, pływanie w Los Cristianos i Costa Adeje, wioska Masca, a także samochód (27 000 km) na 5 dni za 125 euro z ubezpieczeniem, benzyną BA98 za 1,25 euro i idealnymi drogami i autostradami. Teneryfa jest warta odwiedzenia!
Plaża jest daleko od hotelu, a miasto Puerto de la Cruz nie jest zbyt sprzyjające kąpielom w morzu. Hotel dysponuje basenem odkrytym, którego temperatura w grudniu wynosiła około 17-18°C, a woda była czysta (opalaliśmy się i pływałem), basenem krytym – nie byliśmy tam – oraz basenem na dachu, przeznaczonym wyłącznie dla nudystów. Do pływania korzystaliśmy z plaż w południowo-zachodniej części wyspy, gdzie w grudniu temperatura wody wynosiła około 20°C, co w połączeniu ze słońcem było całkiem przyjemne.
WyżywienieSpodziewaliśmy się więcej owoców morza. Mam tuńczyka w puszce w domu. Ale poza tym dobre. Napoje do kolacji za opłatą.
ZakwaterowanieStarszy hotel, mogliby poświęcać więcej uwagi sprzątaniu.
UsługiOK, wystarczy zameldować się i wymeldować. Parking dla samochodu wynajętego kosztuje 5 euro za noc.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
od 2 209 zł za os.


































