Czuliśmy się bosko na Karpathos, od tego czasu opowiadamy o naszych przeżyciach wszystkim znajomym! Pigadia to przyjemne miasteczko o śródziemnomorskim klimacie, pełne tawern, kawiarni i sklepów. Zawsze chętnie wrócilibyśmy tam na wakacje! Plaża jest cudowna, z fantastycznymi zatoczkami. Warto wynająć samochód na kilka dni, aby móc zwiedzić inne części wyspy, naprawdę się to opłaca! Nie można przegapić zatoki Apella. Zakupy warto robić tylko w Pigadii, miejscowi nie polecali innych miejsc. Natomiast do restauracji warto wybrać się także do innych wiosek.
PlażaZ noclegu poszliśmy pieszo na plażę, około 500 m, to nieduża odległość. Morze było przepięknie czyste! Na plaży za cały dzień zapłaciliśmy 5 € za 2 wygodne leżaki z parasolem. W restauracji przy plaży obsłużono nas, byli bardzo mili i przyjaźni, sympatyczne było to, że wszędzie mówią po angielsku.
WyżywienieNie zamawialiśmy wyżywienia, sami przygotowywaliśmy śniadanie. Na kolację chodziliśmy do miasta do restauracji. Naszą ulubioną jest Elea taverna, rodzinna restauracja z miłą obsługą.
ZakwaterowanieMiło nas zaskoczyło, gdy weszliśmy, powitała nas czystość, porządek i przestronność. Łazienka jest bardzo ładna, kulturalna, podobnie jak sypialnia. Na tarasie można niemal biegać, jest tak duży. Szczególnie miłe było to, że apartament jest przestronny, nie taki, gdzie „nie ważne jaki, byle tylko spać”. Tutaj rano długo jedliśmy śniadanie, piliśmy kawę, a także chętnie siedzieliśmy na zewnątrz wieczorami.
UsługiW apartamencie był telewizor, ale go nie używaliśmy. Wziąłem suszarkę do włosów, ale nie było to potrzebne, ponieważ była tam również. Było Wi-Fi, chociaż u nas sygnał był trochę słaby. W apartamencie sprzątano co dwa dni, wymieniano pościel i ręczniki, nawet w dniu wyjazdu, co moim zdaniem zasługuje na 5*! :)
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate