Termin od 27.07. - 05.08. 2018
Cała lokalizacja była piękna, różnorodne plaże. Bezpośrednio na plaży wiele barów, przekąsek, zjeżdżalnia, odpowiednie wejście do morza także dla dzieci.
Biorąc pod uwagę, że zakwaterowanie było ***, spodziewaliśmy się przeciętności i potrzebowaliśmy tylko łóżka i sanitariatów, ale absolutnie nie odpowiadało to jakości i cenie.
PlażaPlaża była czysta, zadbana, odpowiedni dostęp do morza również dla dzieci. Na plaży było wszystko dostępne - WC, prysznice, zjeżdżalnia, przekąski wszelkiego rodzaju - także dla wegetarian. Różne bary, atrakcje, piwo, doskonała kawa.
WyżywienieJedliśmy w restauracjach i na szczęście nie byliśmy zdani na jedzenie w pensjonacie.
ZakwaterowaniePonieważ nie chcę wrzucać wszystkich pokoi do jednego worka, piszę konkretnie o pokoju nr 2.
Pierwsze wrażenie było dobre, przede wszystkim interesowała mnie łazienka, która na pierwszy rzut oka wyglądała na całkowicie w porządku. Widać było, że wszystko było tylko pozornie przygotowane i nie daj Boże coś puścić.
Zaraz po pierwszym użyciu toalety całkowicie przeciekała, czyli woda nie spływała, więc przez cały pobyt mieliśmy otwarty zbiornik spłukujący i mechanicznie napełnialiśmy i spłukiwaliśmy wodę.
Prysznic prawie wcale nie odprowadzał wody, więc byliśmy zmuszeni brać prysznic nawet wtedy, gdy została tam stara brudna woda.
A kiedy w końcu poszliśmy umyć ręce, umywalka przeciekała od spodu. Po prostu zawsze, czym się myliśmy, kończyło na podłodze. A kiedy chciałam po tym całym boju wytrzeć wodę z podłogi, nie było gdzie wykręcić szmaty, bo nic nie odpływało albo wracało z powrotem. Tak było przez cały nasz pobyt.
Powodem, dla którego nie poprosiliśmy gospodarza o pomoc, było to, że pensjonat JELENA w przypadku awarii odsyłał do Agencja Sani Tours, która miała pośredniczyć w rezerwacji, a tak naprawdę nic nie załatwiała.
UsługiPo przyjeździe do pensjonatu udawali, że w ogóle tam nie należymy, nie wiedzieli o nas, że jesteśmy tam zgłoszeni, a jakaś starsza pani gospodyni wybiegła do nas po niemiecku, że nie rozumie po słowacku. Nigdy nie miałem zastrzeżeń do Chorwatów, jeśli chodzi o zachowanie, postawę i usługi, ale zachowanie i organizacja pensjonatu we współpracy z Agencja Sani Tours była zerowa. W dniu wyjazdu opróżniliśmy pokój i zostawiliśmy walizki w agencji pośredniczącej Agencja, gdzie przeszkadzaliśmy, więc lepiej wzięliśmy walizki i czuliśmy się jak na Słowacji, a nie w gościnnym Chorwacji.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate