Ogólnie oceniam wakacje pozytywnie. Morze nie zawiodło, plaże odwiedzaliśmy w Breli, ponieważ wydawały się ładniejsze i nie tak zatłoczone, a prysznice były dostępne za darmo (co powinno być normą). Miasteczko tętniące życiem, brakowało nam trochę domowej atmosfery, Baška Voda wygląda, jakby była zbudowana tylko dla turystów, chociaż na promenadzie jest bardzo ładnie. Jeśli chodzi o historię, znaleźliśmy ją w kierunku nad Bašką, więc było fajnie. Odkryliśmy świetną restaurację na bocznej ulicy King Restaurant!!!
Zakwaterowanie
Zakwaterowanie było czyste, ładne, prosto, ale funkcjonalnie urządzone. Pani domu często sprzątała pokoje, wymieniano nam ręczniki i kosz na śmieci. W każdym pokoju nad łóżkiem był wentylator, więc w tym upale dało się wytrzymać. Mieliśmy widok na morze, co było piękne każdego ranka :) W pokojach miał być wszędzie sygnał Wi-Fi, ale był bardzo słabo dostępny bezpośrednio w pokoju, musieliśmy iść na korytarz lub do kuchni, ale wcale nam to nie zepsuło wrażenia. W weekend człowiek może nie być przyzwyczajony do hałasu ulicy, ale potem się przyzwyczaja. Baška zdecydowanie żyje długo w nocy :) Cieszyliśmy się, że nie mamy zakwaterowania bezpośrednio na promenadzie. Do dyspozycji jest aneks kuchenny, gdzie są 2 lodówki, więc z przechowywaniem jedzenia czy wody nie było żadnego problemu.
Wyżywienie
Jeśli chodzi o jedzenie...
Każdego ranka to samo z bardzo małymi zmianami: salami, szynkowa salami, plasterki sera, raz masło, raz margaryna, miód, dżem, a 2 razy w tygodniu albo jajko albo parówki. Do dyspozycji były herbata, kawa (nam bardziej smakowała nasza domowa :)))) ), mleko, płatki śniadaniowe, kakao i odpowiednik soku to był pomarańczowy syrop. Brakowało nam warzyw.
Kolacje były z 3 menu: zazwyczaj coś mięsnego, rybnego lub wegetariańskiego. Zupa, talerz sałatki i deser (jogurt lub rolada). Do picia zawsze dostawaliśmy dzbanek lemoniady.
Człowiek jednak mógł się najeść bez problemu, nie był głodny, było smacznie.
Obsługa w hotelu
Ze względu na to, że w Basce prawdopodobnie płaci się za wszystko, parking nie był wyjątkiem. Mieliśmy go zamówionego jako usługę dodatkową, właścicielka ma pod willą zamykane garaże, co bardzo doceniliśmy, przynajmniej samochód nie stał na zewnątrz. Cena za parking jest jednak niesamowita...
Plaża
Plaża w Basce jest pełna :) ale fajna. Prysznice są dostępne za 2 kn. Wiele atrakcji, barów, restauracji. My szukaliśmy spokoju i cichszego otoczenia, dlatego codziennie chodziliśmy o 10 minut dłużej na plażę Brela, która nas oczarowała, znaleźliśmy miejsce pod drzewami, morze przejrzyste, delikatne kamyczki i piękny widok na morze.. Piękny spacer aż do miasta, znana skała w Breli idealna do skakania.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate