Organizacja i zarządzanie, począwszy od rezerwacji, przez dotarcie do hotelu, aż po powrót z hotelu do domu, przebiegły bez zarzutu.
Zakwaterowanie
Hotel został częściowo odnowiony, ale nawet w odnowionych częściach jakość jest zauważalnie niższa. Pokój był sprzątany codziennie, ale ogólna czystość hotelu pozostawia wiele do życzenia. Drobnym mankamentem w pokoju była mocno zużyta sofa, z której korzystało dziecko. Większym problemem był intensywny zapach ścieków w łazience. Wentylator działał cały dzień. Klimatyzacja była jednak zaskakująco lepsza niż w znacznie mocniejszych hotelach – chłodziła tak cicho, że można było spać obok niej, a ona chłodziła, a nie mroziła.
Wyżywienie
Codziennie ten sam wybór, dosłownie. Nie było dużego wyboru, ale to, co robią, jest pyszne. W restauracji jest tłoczno, często w porze kolacji ustawia się kolejka, aż zwolni się stolik, a stoliki zostały odnowione w jakiś domowy sposób, farba się do nich przykleja. Jest mniejsza restauracja z ograniczonym wyborem, zawsze łatwiej było tam znaleźć stolik. Alkohole są lokalne, nie trzeba długo czekać, soki owocowe są takie same jak w domu, 12-25%.
Obsługa w hotelu
Sejf można wynająć, leżaki wokół basenu są dość szybko zajmowane przez komandosów z ręcznikami. Basen jednak rozczarowuje, bo choć jest dość czysty i dokładnie zdezynfekowany, to woda ma maksymalnie 24-25 stopni.
Plaża
Na plaży można wypożyczyć leżaki, ale szybko się wyprzedają. Na plaży jest mnóstwo ręczników i własnych parasoli, przez co jest dość tłoczno, a ludzie sporo śmieci… Plaża jest piaszczysta, nie ma żwirowego pasa przy brzegu. Woda w morzu miała około 27-28 stopni (pierwsza połowa sierpnia) i unosiło się w niej mnóstwo resztek roślin.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate