Mariazell Land to przepiękna destynacja, którą trzeba przeżyć, wspaniałe wędrówki po górach i rzeka Salza.
Austriacy często ignorują inne języki świata, zwłaszcza jeśli chodzi o wszelkie opisy, nadruki, nazwy potraw, ulotki, tabliczki, mapy.
Wyżywieniegotuje się tam bardzo podobnie jak u nas w gospodzie, smażony ser/kalafior, kotlet wieprzowy, kotlet, wędzone mięso, warzywne kotlety, dodatki frytki, pieczone ziemniaki, ryż, kasza.
+ mnóstwo warzyw
+ owoce
bardzo smakowało
Zakwaterowaniehotel Jufa jest romantycznie położony pod wzgórzem Sigmundsberg z pobliską kaplicą nad nim, wznoszącą się, nie można zaprzeczyć pięknemu widokowi na pobliskie Mariazell
sam dojazd do hotelu wzdłuż rzeki Salz jest mylący, sprawia wrażenie drogi na koniec świata
pokój dla dwóch osób był skromnie wyposażony, był telewizor, jednak zasadniczo niemieckojęzyczne stacje, brakowało przynajmniej małej lodówki, zaplecze sanitarne ponadstandardowe, windą dojedziesz aż do basenu.
UsługiNie zapomnijcie poprosić o kartę wunder@wild, macie darmowe wyciągi, możecie wypożyczyć rower elektryczny, a transport macie za 50 procent taniej.
W biurze nam o tym nie powiedzieli, a w hotelu dowiedzieliśmy się o tym przypadkiem.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate