Łeba jest piękna, jest tu wiele atrakcji zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Wiele dobrego jedzenia, a przede wszystkim ryb w dobrej cenie. Na pewno tu kiedyś wrócimy. Ale do tego zakwaterowania nigdy.
Zakwaterowanie
Katastrofa. Smród stęchlizny. Pokój mały, bez łóżek małżeńskich, pościel każda inna, przypalona. Materace brudne. Mała szafa, do której rzeczy zmieści tylko jedna osoba. Nie da się jej całkowicie otworzyć, ponieważ przed nią stoi ściana przedpokoju. Lustro na niej jest czarne. Telewizor działał tylko czasami i to tylko 3 polskie programy. Tylko próbowaliśmy, nie oglądamy. Łazienka bez okna, połączona z toaletą, zasłona prysznicowa podarta, więc woda leje się wszędzie. Ręcznika na podłogę nie dostaniesz, tylko 2 ręczniki na 12 dni. Papier toaletowy 1. Pokój nikt nie sprząta ani nie wynosi śmieci. Okno w pokoju jest niskie, tuż przy chodniku. Wszyscy widzą do środka, nie możesz go zostawić otwartego, by przewietrzyć ten zapach. Gdy je otworzysz, nie możesz otworzyć drzwi do łazienki. W pokoju jest tylko czajnik, lodówki nie szukaj, nie ma gdzie suszyć prania! Sznur, który przywieźliśmy, nie ma gdzie powiesić. Pokój nie ma żadnego tarasu ani miejsca na 2 krzesła, po prostu nie masz gdzie wieczorem w prywatności usiąść. Ściany pokoju są bardzo cienkie, wszystko słychać! Gdy ktoś idzie nad tobą do toalety, bierze prysznic... Do tego zakwaterowania przyjeżdżają dzieci na obóz. Zakwaterowują je wszędzie obok ciebie. Biegają, krzyczą, trzaskają drzwiami od 5 rano! Pod naszym oknem mieli postawiony namiot, gdzie już przed 6 rano ćwiczyli i robili hałas! Do północy oglądali filmy na ścianie naszego pokoju. Hałas trwał długo w nocy. No cóż, czego chcieć więcej??? Jeśli chcesz na 12-dniowych wakacjach być niewyspany i niewypoczęty, to jedź tam. Ja już nigdy. Nie jesteśmy wymagający, ale czystość i świeżość muszą być!
Wyżywienie
Śniadanie - do przyjęcia. Przygotowywał je właściciel, który nawet nie potrafił odpowiedzieć na powitanie.
Obsługa w hotelu
To nie jest hotel. Nie oferuje żadnych usług, poza śniadaniem. Nie serwują nawet piwa, chociaż mają kran.
Plaża
Plaża jest oddalona od „hotelu” o 7 km !!!!!
Jest na niej dużo ludzi, ale my jeździliśmy na plażę z zakwaterowania na rowerze, który na szczęście przywieźliśmy z domu. Na piechotę na plażę oddaloną o 7 km szłoby się długo. Można by też jeździć samochodem, ale trzeba płacić za parking!
Dzięki temu, że mieliśmy rowery, jeździliśmy dalej wzdłuż plaży, gdzie było mało ludzi.
Plaże piaszczyste, piękne, morze ku naszemu zdziwieniu ciepłe i czyste. Nie byliśmy pierwszy raz nad morzem w Polsce. Dużo wieje, parawan jest konieczny.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate