Guitart Central Park Aqua Resort Ocena: 3/5 Hiszpania, Costa Brava, Lloret de Mar
Anonim
Niezweryfikowana opinia Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Ogromny hotel składający się z 4 budynków. Mieszkaliśmy w budynku II. Pokoje jak najbardziej w porządku. Oprócz łózka mieliśmy w pokoju także kanapę! Duży prysznic w łazience ;) Pokoje sprzątane codziennie, ręczniki codziennie czyste. Jedyne zastrzeżenia można mieć do baru - Salsa Cafe. Wokół chipsów, ekspresu do kawy brudno.. Ludzie śmiecą - obsługa nie sprząta, chociaż drinki robią dobre :) W hotelu animacje głównie dla dzieci.
Ogromny hotel składający się z 4 budynków. Mieszkaliśmy w budynku II. Pokoje jak najbardziej w porządku. Oprócz łózka mieliśmy w pokoju także kanapę! Duży prysznic w łazience ;) Pokoje sprzątane codziennie, ręczniki codziennie czyste. Jedyne zastrzeżenia można mieć do baru - Salsa Cafe. Wokół chipsów, ekspresu do kawy brudno.. Ludzie śmiecą - obsługa nie sprząta, chociaż drinki robią dobre :) W hotelu animacje głównie dla dzieci.
Anonim
Niezweryfikowana opinia Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
O ile sama Hiszpania jest po prostu bajeczna o tyle ten "hotel" to jakaś kpina. Rok wcześniej spędziliśmy wakacje w 4* hotelu na Majorce i jeśli porównać tamten i ten hotel to temu nie przyznałabym nawet miana pensjonatu. Kapiąca klima, ścisk, jak najciaśniej byle jak najwięcej ludzi ulokować, leżaki przy basenie trzeba "rezerwować" chyba dobę wcześniej, bo rano nie było już szans poleżeć przy basenie, chociaż oboje z mężęm wstajemy wcześnie. No ale leżaki są, tyle że nie ma gdzie ich ustawić. Obsługa tak nam wytłumaczyła co gdzie i jak że sami musieliśmy znaleźć mapkę by ogarnąć co się dzieje. Teraz już nie widzę tego w opisie, natomiast kiedy kupowałam wczasy w opcji wyżywienie widniało "jak byk" CIEPŁE PRZEKĄSKI MIĘDZY POSIŁKAMI (potwierdziło to również kilka innych par, które kupowały tu wczasy). Tak więc CIEPŁE PRZEKĄSKI wyglądały tak: śmierdzące kanapki w plastikowym opakowaniu prosto z lodówki oraz orzeszki czy chipsy. ŻENADA! Ze względu na problemy zdrowotne/żywieniowe dostęp do żywności miał dla nas ogromne znaczenie stąd też wybór opcji all inclusive. Same posiłki to jakiś śmiech na sali. Śniadania codziennie identyczne, obiad i kolacja zróżnicowane, natomiast bez szału. Mało owoców do tego leżały pognite na tacach ;/ i sfermentowane melony. co do wyzywienia czuje sie po prostu oszukana przez sprzedawce. + wisienka na torcie - mnóstwo kolonijnych buraków ;/
O ile sama Hiszpania jest po prostu bajeczna o tyle ten "hotel" to jakaś kpina. Rok wcześniej spędziliśmy wakacje w 4* hotelu na Majorce i jeśli porównać tamten i ten hotel to temu nie przyznałabym nawet miana pensjonatu. Kapiąca klima, ścisk, jak najciaśniej byle jak najwięcej ludzi ulokować, leżaki przy basenie trzeba "rezerwować" chyba dobę wcześniej, bo rano nie było już szans poleżeć przy basenie, chociaż oboje z mężęm wstajemy wcześnie. No ale leżaki są, tyle że nie ma gdzie ich ustawić. Obsługa tak nam wytłumaczyła co gdzie i jak że sami musieliśmy znaleźć mapkę by ogarnąć co się dzieje. Teraz już nie widzę tego w opisie, natomiast kiedy kupowałam wczasy w opcji wyżywienie widniało "jak byk" CIEPŁE PRZEKĄSKI MIĘDZY POSIŁKAMI (potwierdziło to również kilka innych par, które kupowały tu wczasy). Tak więc CIEPŁE PRZEKĄSKI wyglądały tak: śmierdzące kanapki w plastikowym opakowaniu prosto z lodówki oraz orzeszki czy chipsy. ŻENADA! Ze względu na problemy zdrowotne/żywieniowe dostęp do żywności miał dla nas ogromne znaczenie stąd też wybór opcji all inclusive. Same posiłki to jakiś śmiech na sali. Śniadania codziennie identyczne, obiad i kolacja zróżnicowane, natomiast bez szału. Mało owoców do tego leżały pognite na tacach ;/ i sfermentowane melony. co do wyzywienia czuje sie po prostu oszukana przez sprzedawce. + wisienka na torcie - mnóstwo kolonijnych buraków ;/
od 3 618 zł za os.


























































































