Ogólnie bardzo dobrze spędzony czas .
PlażaPlaża czysta, żwirowa, leżaki po 6 euro za osobę, wykupiony bilet na leżak jest ważny przez cały dzień.
WyżywienieŚniadania bardzo smaczne. Pieczywo, jajka gotowane, smażone, jajecznica, bekon, warzywa, dla dzieci naleśniki, płatki, czekolada, ser. Było z czego wybierać. Obiady też niezłe, ale po trzecim dniu, miałam wrażenie że ciągle jem to samo, jakiś ryż z kawałkiem kurczaka i warzywami, kolacje zazwyczaj jedliśmy już na mieście, ogólnie nie wzięłabym w tym hotelu po raz drugi all inclusive, dlatego że naprzeciwko hotelu było mnóstwo restauracji, w których było bardzo smaczne jedzenie. Mój syn na stołówce hotelowej jadł tylko płatki corn flakes, frytki i nugetsy, więc to trochę wyrzucone pieniądze , bo żeby się najadł chodziliśmy do miasta na kebab lub „ schabowy „ . Sama również wolałabym stołować się w mieście. Mimo wszystko dobre doświadczenie na przyszłość.
ZakwaterowanieZakwaterowano nas na pierwszym piętrze. Pokój był pierwszym pokojem od strony ulicy. Widok nijaki, jakiś dach sklepu przy balkonie i na wprost zjeżdżalnie basenowe. Ogólny wystrój pokoju był taki sam jak na zdjęciach, które pokazywał mi Pan w biurze podróży, więc zaskoczenia nie było. Pokój był wyposażony tak jak podano w opisie oprócz suszarki balkonowej, zamiast suszarki były 2 metalowe haczyki wbite w ścianę , na których ciężko było cokolwiek wysuszyć. Meble balkonowe czyli plastikowy stół i dwa krzesła zajmowały 3/4 balkonu. W pokoju lodówka, na przyjazd były wstawione dwie wody mineralne. Później sami już organizowaliśmy sobie napoje. Bardzo brakowało mi czajnika w pokoju, ale to moje niedopatrzenie, nie było go w opisie. Pytając o czajnik w recepcji, Pan odpowiedział, że jeśli wykupię lepszy pokój dopłacając 120 euro, będę miała tam czajnik. Ogólnie przy kwaterowaniu Pani proponowała nam lepsze pokoje na wyższych piętrach, wyremontowane, z widokiem na morze, za 70 euro dopłaty.
UsługiPokój sprzątany codziennie. Czajnika nie dali ;) . Przy barze basenowym w ramach all inclusive były napoje, chipsy , orzeszki, lody . O alkoholu się nie wypowiem bo nie spożywałam. Za wszystko inne typu frytki, hot dog, stripsy, trzeba płacić. W ciągu dnia jakieś występy przy basenie, typu Aqua aerobik, wieczorami też były organizowane jakieś występy, ale my nie korzystaliśmy z tego, ogólnie bardzo mało ludzi tam chodziło , myślę że miasto wieczorem było większa atrakcja niż hotelowe występy.