Pobyt był znakomity, adekwatny do ceny, byliśmy bardzo zadowoleni. Na pewno pojechalibyśmy ponownie. Idealny hotel dla wszystkich grup wiekowych, plaża za rogiem, baseny i leżaki z parasolami dostępne, sklep ze wszystkim możliwym bezpośrednio przy basenie, all inclusive super, dwie restauracje z bogatym wyborem dań (ta dolna jednak zazwyczaj nie działała i i tak zdecydowanie lepiej było poczekać w kolejce w górnej) koktajle i sangria świetne, możliwość samodzielnego zrobienia burgera lub nalania napojów doskonałych, wypożyczalnia samochodów z odbiorem i zwrotem bezpośrednio w hotelu, obsługa restauracji i recepcji uprzejma i pomocna, programy animacyjne tylko po hiszpańsku i dość głośne, ale my mieliśmy zazwyczaj własny program, delegatka dała nam numer i mogliśmy do niej zadzwonić, gdyby coś. Okolica bardzo fajna na krótsze i dłuższe wycieczki. Autobus kursujący po okolicy bezpośrednio przed hotelem, jeździ aż do nocy. L1 objeżdża Mojacar tam i z powrotem całą plażę, L2 jedzie aż do Very i Garruchy, idealne na wycieczki, ale uwaga, L2 jedzie nawet 90 minut do końcowego przystanku, co nie wydaje się takie oczywiste. Cena 1,2 euro po Mojacarze aż do 2 euro do Very. W okolicy sklepy, knajpki, bary wszelkiego rodzaju, długa piękna plaża z czystą wodą i piaskiem.
PlażaHotel ma 3 baseny, dość małe, takie brodziki dla dzieci, potem główny, gdzie odbywają się animacje, oraz tylny, który ma dysze whirlpool, ale jest płytki. Wokół są wszędzie leżaki i sztuczna trawa, jest ich sporo. Parasolki też jest dużo, nie było z tym problemu. Na tym trawniku spotkasz najbardziej uciążliwe muchy na świecie. Jest tam od razu sklep, gdzie mają kremy, pamiątki, kapelusze, ręczniki i wszystko związane z kąpielą, nawet gdzieś jest fryzjerka :) My kupiliśmy ręcznik na plaży, inaczej rezerwacja na recepcji za 10 euro. Parking za 6 euro, ale można parkować w okolicy wszędzie za darmo, hotelowy parking jest ciągle pełny. Plaża jest oddalona około 3 minuty spacerem, piaszczysta, czasem małe kamyczki, łagodne wejście do morza. Woda krystalicznie czysta, przez 3 dni były większe fale, reszta czasu morze było spokojne, czasem trochę trawy, zdecydowanie super, plaża ma około 8 km długości, ale w tej okolicy Best Indalo wydała mi się naprawdę najładniejsza, więc zadowolenie.
Ponieważ nie znalazło się wystarczająco dużo osób na wycieczki (listę dała nam delegatka), wynajęliśmy samochód na mocar.es, mówią po angielsku i ceny są przystępne. Dają pełny bak i można go zwrócić pusty. Co zaskakujące, nie chcieli nic za benzynę, może dlatego, że było tam około 70%. Koniecznie proście o mocne auto, opłaca się dopłacić, jeśli jedziecie dalej jak my. Dojechaliśmy do oddalonej o 3 godziny Alhambry (koniecznie zamówić bilety na zabytki przez internet z wyprzedzeniem!) i następnego dnia Almeria - zabytki i katedra, Cabo de Gata, flamingi i całe to okolice aż do końca, jeszcze spokojnie jeden dzień by się przydał, żeby objechać resztę, ale już nam się nie chciało :) Jeśli samochód padnie jak nam (akumulator), pomoc drogowa przyjechała w 20 minut, wszystko w cenie. Potem klucze zostawiacie na recepcji i parkujecie gdziekolwiek w okolicy, jak nam powiedziano - nie ma znaczenia, gdzie będzie miejsce :) Idealna usługa.
WyżywienieJedzenie, czy to na śniadanie, obiad czy kolację, było niesamowite, wybór był tak duży, że często trudno było się zdecydować, od ryb, owoców morza, smażonych, pieczonych, po steki, mięso z kurczaka, wieprzowinę, jagnięcinę, kaczkę, czasem krojone przez obsługę, czasem smażone bezpośrednio przed tobą, na obiad zawsze trochę inna paella, makarony, burgery, tematyczne wieczory (indyjskie, sushi itp.), dodatki, surówki, warzywa, owoce i niesamowita ilość deserów. Dopiero pod koniec znaleźliśmy zamrażarkę z lodami, a czasem na śniadanie można było znaleźć też szampana, co było ciekawe. Tak, niektóre rzeczy nie były gorące, raczej letnie, a niektóre nawet zimne, ale zazwyczaj to nie przeszkadzało lub można było poczekać, aż kucharz usmaży świeżą porcję czegoś. Z tym wiążą się kolejki, oczywiście, tylu ludzi, kolejki tworzą się głównie dlatego, że stoły są na 4 osoby, a hiszpańskie rodziny liczące 8 lub 10 członków przecież nie będą jadły osobno. Jeśli jednak jesteście 2 do 4 osób, zwykle posadzą was szybciej, najdłuższy czas oczekiwania na jedzenie wynosił 15 minut, zwykle 5 lub 0. System napojów przy obiedzie i kolacji (śniadanie jest samoobsługowe) - idziesz, dostajesz od razu po przyjeździe zielony papier i opaskę. Zielony papier przynosisz przy każdym posiłku, oni dają ci biały papier. Na nim jest, co możesz sobie wziąć. Wino, sangria, piwo, lemoniada, woda lub wszystko (litr lub pół), ale potem ten papier zabierają, więc powiedz naprawdę, ile chcesz, najlepiej nauczyć się kilku rzeczy po hiszpańsku, tutaj jest to potrzebne. Wino czasem zapisują numer pokoju, czasem nie, nie przejmuj się tym wcale. Weź, ile dusza zapragnie. Jeśli chcesz przekąskę na wycieczkę, dzień wcześniej powiedz na recepcji, że piknik i odbierzesz ją na śniadanie. Jeśli wyjeżdżasz przed 6:30, daj im znać na recepcji, wypuszczą cię wcześniej.
ZakwaterowanieZakwaterowanie mieliśmy nieco późno wieczorem, co było super, zdążyliśmy jeszcze na kolację. Jeśli nie znacie hiszpańskiego, spróbujcie po angielsku. Jeśli to też nie, będą do was mówić po niemiecku lub mieszanką języków. Lepiej więc zapytajcie kogoś w pobliżu, czego od was chcą, przyspieszycie cały proces, na recepcji mają tego mnóstwo, a osoby wokół was na pewno też po całym dniu podróży. Dostaliśmy pokój na 4. piętrze z bocznym i przednim widokiem na morze oraz tylnym na basen, co było super, ten przedni jest głośny z powodu dziennego i nocnego programu. Naprawa drzwi została wykonana szybciej, niż wróciłem z recepcji. Wszystkie pytania zostały krótko i jasno wyjaśnione, w drodze powrotnej pozwolono nam nawet zjeść śniadanie przed godzinami otwarcia i dali nam też przekąskę, co się przydało, bo lot był opóźniony o 3 godziny z powodu pogody. Przygotujcie się na to, to tam normalne, ale poza tym wcale nie padało, dopiero przy wyjeździe :) Przydałaby się delegatka przy powrocie przynajmniej przy hotelu, kierowca autobusu zaczął biegać wokół i chaotycznie coś tłumaczył po hiszpańsku, czego nikt nie rozumiał. Do tego podjechał drugi autobus, więc było wesoło. Ale mogliśmy dzwonić do delegatki dzień i noc, więc jeśli nie jesteście tak flegmatyczni jak nasza grupa, lepiej dzwońcie :)
UsługiCzystość w pokoju była bardzo dobra, gorzej jest już na korytarzu na zewnątrz, ale to też dlatego, że nie jest niczym niezwykłym znaleźć porozrzucane chipsy od ludzi, którzy biegają z nimi między basenem a pokojem. Sprzątaczki chodzą od około 8 do 11, więc lepiej powieście kartkę na drzwi, inaczej to dla nich sygnał, że mogą wejść do pokoju po jednym zapukaniu. Program hotelu jest po hiszpańsku, co jest zrozumiałe, skoro większość gości to Hiszpanie. W ciągu dnia są ćwiczenia, rzutki i na przykład ping-pong, co słychać aż na pobliską plażę, nie rozumiem dlaczego, skoro wszyscy i tak stoją dwa metry od animatorki, ale cóż. Niektóre programy były wesołe, dzieci na pewno też się wybawią, jeśli się dogadają :) My zazwyczaj mieliśmy inny program, ale w okolicy na pewno znajdziecie spokojniejsze lub inne rozrywki, jeśli będziecie chcieli. Recenzje all inclusive wydały mi się trochę zniekształcone, więc dołączę swoje doświadczenie: Bary przy basenie są około trzy, lewy i środkowy, tam dostaniecie to, o co poprosicie, jeśli zobaczą, że macie all inclusive (fioletowa opaska), z jakiegoś powodu dadzą wam do wyboru tylko kilka (piña colada, mojito i inne standardowe - bardzo dobre - koktajle), lody też tylko jakieś, a napoje najlepiej nalewać sobie sami po prawej stronie - lemoniada, piwo, sangria, woda, kiedy chcecie i ile chcecie. Na pewno możecie też korzystać z dwóch pozostałych barów. Również prawy bar to miejsce, gdzie sami robicie hot-dogi, burgery, chipsy, orzeszki i oliwki, ale między trzema posiłkami raczej nie będziecie tego potrzebować. Tak więc koktajle, kawa i woda są dostępne kiedy chcecie, tylko nie oczekujcie, że będą wam cały dzień lać drogi rum, zauważyłem, że inni płacą za każdy drink, więc zamiast się z wami kłócić, ile wam tego dać, wolą zaoferować darmową alternatywę, którą macie w cenie. Nie mam nic przeciwko temu, świetnie to rozwiązane i przede wszystkim mieli tam miskę z lodem, dla mnie super.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate